Zatrzymany w minioną środę włamywacz przestępstw dopuścił się od lutego do pierwszych dni marca br. Jego łupem padały głownie przedmioty metalowe, które mógł następnie sprzedać na złom. Część skradzionych przedmiotów 18-latek wyrzucał.
Jak się później tłumaczył policjantom, włamywał się do altanek ponieważ chciał , aby koledzy uważali go za „kozaka”. Teraz za kradzieże z włamaniem grozić mu może nawet do 10 lat pozbawienia wolności – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka policji.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.