Piątek, 6 sierpnia
Imieniny: Jakuba, Sławy
Czytających: 2489
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Brudy po zimie

Czwartek, 23 marca 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 23 marca 2006, 20:09
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Brudy po zimie
Fot. Krzysiek
Psie odchody, stosy kiepów, tony piasku i śmieci – takie „skarby” odsłania topniejący śnieg. Drogowcy i kierowcy łapią się za głowę, bo na jezdniach dziura na dziurze.

Służby miejskie mają usunąć skutki walki z zimą w pierwszej dekadzie kwietnia. A jest co zbierać. Zalegający na ulicach miasta brud denerwuje wszystkich. Nie wszędzie posprząta Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.

– Zanieczyszczony skwer przy ulicy Różyckiego należy do Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To ona powinna tam zrobić porządek – usłyszeliśmy w MPGK.
A na skwerze psie kupy mieszają się z niedopałkami oraz innymi odpadkami, które były niewidoczne pod warstwą śniegu.

Fatalna sytuacja panuje na jeleniogórskich drogach, nawet tych niedawno wyremontowanych. Drogowcy łatali dziury jesienią ubiegłego roku na ulicy Głowackiego. Zima ich dzieło zniszczyła. Kierowcy muszą jechać slalomem, aby uniknąć uszkodzenia zawieszenia pojazdu.
Tak jest na większości traktów w stolicy Karkonoszy. Drogowcy już mówią, że na bieżące remonty nawierzchni może nie starczyć pieniędzy.

Pozostają też tony piachu wysypywanego podczas mrozów przez piaskarki MPGK. To, co miało ułatwić poruszanie się podczas zimy, teraz jest źródłem kurzu. A kiedy śnieg stopnieje do końca, będzie jeszcze gorzej.
– Są ulice, na których ten brud zalega od kilku lat i po zimie nikt nie sprząta! – powiedział nam mieszkaniec domu przy Wyczółkowskiego.

Śmierdzącym problemem pozostaną też psie odchody. Miasto nie zakupiło odkurzaczy do sprzątania, za przeproszeniem, gówien czworonogów. A ich posiadacze jakoś nie kwapią się do uprzątnięcia cuchnącego łajna.

Pomysł na uprzątnięcie tego świństwa mają gimnazjaliści z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1. Chcą, aby powstały specjalne kosze. Nie zgadza się na to – i słusznie – konserwator zabytków. Takie cuchnące ozdoby nie zachęcałyby turystów do zwiedzania stolicy Karkonoszy.

Pozostaje tylko wiara w straż miejską, która – zgodnie z uprawnieniami – może ukarać każdego właściciela psa. Jeśli pozwala na to, aby jego pupil załatwił się na ulicy, trawniku lub chodniku, powinien odchody posprzątać. Jeśli nie – musi zapłacić mandat!
Pisząc dosadnie, psie gówna są bardziej uciążliwe od parkujących nieprawidłowo samochodów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group