Środa, 28 lipca
Imieniny: Aidy, Marceli, Wiktora
Czytających: 7715
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Blokada na Bema

Środa, 8 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 8 sierpnia 2007, 13:29
Autor: AGA
Jelenia Góra: Blokada na Bema
Fot. Agnieszka Gierus
Protest mieszkanki przeciwko kontrowersyjnemu objazdowi przez jej teren.

Ewa Ciepła nie chce objazdu, który przebiega przez jej działkę. Od miesiąca - z powodu zamknięcia na czas remontu sąsiednich ulic - codziennie kursują tamtędy samochody osobowe, dostawcze, autobusy MZK, a nawet autokary.
Miejski Zarząd Dróg i Mostów przeprowadził tamtędy objazd do Jagniątkowa. Nawierzchnia została w tym celu specjalnie utwardzona.

– Objazd poprowadzono bez naszej zgody i jakiegokolwiek wcześniejszego poinformowania. Przecież formalnie powinniśmy wyrazić zgodę i podpisać np. umowę dzierżawy gruntu – żali się pani Ewa. – Przez nasz teren przebiega odcinek drogi o długości kilkudziesięciu metrów. Nikt nie zwrócił się do nas z zapytaniem o zgodę, a my nie blokowaliśmy przejazdu, ponieważ nie chcieliśmy wprowadzać utrudnień w ruchu – dodaje.
Ewa Ciepła próbowała załatwić całą sprawę drogą formalną, ale gdy nie przyniosło to oczekiwanych efektów, zdecydowała się na bardziej drastyczny krok.

– W poniedziałek poinformowałam go, że jeżeli nikt nie skontaktuje się ze mną, w środę zablokuję drogę. Poradzono mi, abym odwołała się do prezydenta. Próbowałam porozmawiać z zastępcą prezydenta Łużniakiem, ale był nieuchwytny. Od sekretarki usłyszałam, że powinnam zadzwonić we wtorek o godz. 10.00. Tak też zrobiłam, ale prezydenta nie było, miał pojawić się za kilka minut – ponownie zadzwoniłam i sytuacja się powtórzyła. Zostawiłam kontakt do siebie, a sekretarka obiecała, że p. Łużniak na pewno tego samego dnia skontaktuje się ze mną. Niestety, nie doczekałam się – dodaje.

Zgodnie z zapowiedzią, po godz. ósmej rano w środę, Ewa Ciepła zablokowała przejazd. Dopiero wtedy zjawił się Stanisław Kurpiel. – Był zbulwersowany i zarzucał mi, że robię cyrk. Pojawił się też Jerzy Bigus, z-ca dyrektora MZDiM. Zdziwił się, gdy powiedziałam mu o całej sytuacji, bo okazało się, że pracownicy o niczym go nie poinformowali. Gdybym wiedziała, że są tacy niekompetentni, od razu zwróciłabym się „do góry. Obiecał, że geodeci zajmą się obniżeniem gruntu, MZDiM zawrze ze mną również umowę dzierżawy, a po zamknięciu objazdu, droga zostanie przywrócona do pierwotnego stanu – wyjaśnia.

Przed południem pojawił się pracownik MZDiM, który przywiózł pismo podpisane przez Jerzego Łużniaka. – Obiecali, że do 14 sierpnia otrzymam umowę dzierżawy wraz z warunkami finansowymi. Nie satysfakcjonuje mnie do końca takie rozwiązanie, bo przez mój teren w dalszym ciągu będą jeździć samochody i autobusy, ale dla dobra mieszkańców nie będę na razie blokować drogi – mówi Ewa Ciepła.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (42) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group