Niedziela, 9 sierpnia
Imieniny: Edyty, Romana
Czytających: 5413
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Bezkrólewie, czyli szef w rozjazdach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 21 marca 2009, 7:46
Aktualizacja: Niedziela, 22 marca 2009, 8:26
Autor: Mar
Prezydent Marek Obrębalski podczas wrześniowej średniowiecznej parad miast parnerskich. Zdaniem szefa Jeleniej Góry jego rola w promowaniu stolicy Karkonoszy w Europie jest istotna.
Fot. TEJO
Prezydent Marek Obrębalski ostatnio przez tydzień reprezentował Związek Miast Polskich, w którego władzach zasiada, w stolicy zjednoczonej Europy, Brukseli. Obrady dotyczyły spraw bardzo ważnych, ale niekoniecznie dotyczących Jeleniej Góry. Jednak coraz więcej osób, nie tylko niechętnych prezydentowi, mówi, że kiedy w ratuszu nie ma prezydenta, urząd zastyga w bezruchu.

– To, że pan prezydent jeździ po Europie jako reprezentant Związku Miast Polskich nie jest wcale złe – mówi szef opozycyjnego klubu radnych JG XXI, Miłosz Sajnog – polscy samorządowcy mają bardzo dobre notowania w Europie. Reforma samorządowa to najbardziej udana zmiana ustrojowa w Polsce od 20 lat i nasi mają za granicą wiele otwartych drzwi. Jednak ja z przykrością widzę, że z wyjazdów prezydenta i spotkań z ważnymi ludźmi nic nie wynika dla Jeleniej Góry. A tak nie powinno być – uważa Sajnog.

Jego zdaniem prezydent zachowuje się tak, jakby już rozwiązał wszystkie pilne problemy naszego miasta i teraz zostaje mu szeroka promocja Kotliny Jeleniogórskiej. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. –Według mnie przez dwa lata rządów Marka Obrębalskiego nie ma śladu poprawy w żadnej dziedzinie życia w Jeleniej Górze. A są dziedziny gdzie następuje załamanie. Leżą inwestycje komunalne. Dokończono projekty rozpoczęte przez Kusiaka i koniec. Nie ma rozpoczętego nic nowego. Są oczywiście wielkie plany. Ale plany mają to do siebie, że mogą się nie udać – mówi nam kontrkandydat Marka Obrębalskiego w ostatnich wyborach samorządowych.

- Taka jest rola opozycji by monitorować i krytycznie oceniać. Można spojrzeć na stronę internetową Miasta by zapoznać się z kalendarzem codziennych moich zajęć i terminami moich wyjazdów. Wyjazdy te nie są tak częste jak sugeruje opozycja. W czasie mej nieobecności zadania kierowania Urzędem realizują moi dwaj zastępcy i nie otrzymuję sygnałów by w dniach tych Urząd Miasta inaczej pracował. Nie czynię przed radnymi żadnych tajemnic i sądzę, że radni Rady Miejskiej dostrzegają efekty moich wyjazdów – zapewnia prezydent Marek Obrębalski.

Wyjazdy służbowe za granicę i w kraju do niedawna zależały od podpisu na delegacji przewodniczącego rady miejskiej, Huberta Papaja.
– Tak było do końca ubiegłego roku – wyjaśnia przewodniczący – od początku tego roku, zgodnie z nowelizacją ustawy o samorządach, prawo podpisywania delegacji przeszło na sekretarza miasta. Przez minione dwa lata podpisywałem wszystkie delegacje pana prezydenta, który sam oceniał, czy jego wyjazd jest zasadny. Nie rozliczałem prezydenta z tych wyjazdów, bo nie mam i nie miałem takich kompetencji. Prezydent powinien składać radzie sprawozdania ze swojej pracy między sesjami. Takie sprawozdania były, ale jak pamiętam, nie zawierały relacji z efektów wyjazdów zagranicznych i krajowych.

Poprzednio delegacje podpisywał człowiek niezależny od władzy prezydenckiej. Teraz podpisuje je podwładna prezydenta. Czy będzie odmawiać złożenia podpisu, nawet jeśli wyjazd wyda się jej nieuzasadniony? Zapis ustawy zmieniono, dlatego, że w niektórych samorządach, przewodniczący rad z opcji przeciwnych burmistrzom, prezydentom, marszałkom województw, uniemożliwiali im wyjazd nawet w sprawach ewidentnie potrzebnych i ważnych. Zmiana ułatwiła szefom samorządów wyjazd na delegację. Prezydent swoimi wyjazdami mógłby torować ścieżki w różnych unijnych funduszach.

- Każdy mój wyjazd przekłada się bezpośrednio bądź pośrednio na sprawy Jeleniej Góry – odpowiada prezydent Marek Obrębalski - wyjazdy te bowiem związane są nie tylko z załatwianiem bieżących spraw jak choćby uzgadnianie przygotowywanych aplikacji o środki Unii Europejskiej czy promocją miasta, lecz także z moimi funkcjami w stowarzyszeniach i komitetach o zasięgu regionalnym, krajowym i europejskim. Dzięki moim staraniom przykładowo I Karkonoski Festiwal Światła objęty został patronatem Związku Miast Polskich a Jelenia Góra była gospodarzem polsko-saksońskiego Forum Gospodarczego poświęconego turystyce uzdrowiskowej. Reprezentując Jelenią Górę w zarządach Związku Miast Polskich i Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych mam także możliwość opiniowania i kształtowania prawa samorządowego dotyczącego choćby finansów lokalnych i lecznictwa uzdrowiskowego, czyli w sprawach istotnych dla Jeleniej Góry. Załatwianie wielu spraw miejskich wymaga niekiedy wyjazdów, nie sposób bowiem tego uczynić wyłącznie drogą telefoniczną bądź pocztową. Kontakty bezpośrednie między przedstawicielami różnych instytucji ułatwiają załatwianie wielu spraw.

Spore poruszenie wywołał ostatnio prezydent na spotkaniu z biznesmenami, gdy zwrócił się do jednego z nich: “– O, widzę mojego ulubionego człowieka interesu”. Tymczasem temu samemu człowiekowi od dwóch lat ludzie prezydenta rzucają kłody pod nogi przy przygotowaniu dokumentacji inwestycyjnej, choć biznesmen proponuje wiele kompromisowych rozwiązań. Podobno człowiek bardzo źle zniósł prezydencki dowcip. Dla wielu z obecnych, postępowanie urzędników z ich kolegą jest papierkiem lakmusowym dla ich własnych projektów inwestycyjnych.

Ireneusz Łojek szef klubu radnych PiS
Czy wyjazdy prezydenta szkodzą miastu?
Władzę w mieście ma prezydent. Większość swoich kompetencji złożył na urzędników, bo ma takie prawo, ale niektórych nie może z mocy ustaw. Gdy rozstrzygane są sprawy najistotniejsze, jest potrzebny na miejscu, żeby szybko podejmować decyzje. Z mocy ustawy o samorządzie, jest siłą sprawczą w mieście. Nikt inny, tylko prezydent. Wszyscy w urzędzie, łącznie z zastępcami prezydenta, są tylko urzędnikami prezydenta. Tymczasem dobór współpracowników to nie jest najmocniejsza strona prezydenta Obrębalskiego. W tej sytuacji częsta nieobecność prezydenta w urzędzie nie służy miastu. Dobrze by było, gdyby częściej bywał w urzędzie. A jego wyjazdy były ściślej powiązane z rozwiązywaniem problemów miasta. Nie rozumiem na przykład, dlaczego, mimo tego, że od Warszawy, przez Wrocław rządzą koledzy partyjni prezydenta, nie udało się uzyskać widocznego poparcia dla najważniejszych wniosków inwestycyjnych. Inna sprawa to na przykład sensowność budowania obwodnicy południowej tylko w jej środkowej części. Przez Maciejową ledwo można przejechać w godzinach szczytu. A i ona, mimo starań prezydenta, znajduje się na liście rezerwowej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~ago od kosmosu 21-03-2009 8:13
Chyba już w końcu wrócił z tych wojaży, bo wczoraj był w Filharmonii Dolnośląskiej na operze śpiewanej. No to może usiedzi na tyłku przez następny tydzień w Jeleniej Górze. :-)
~Kostek 21-03-2009 9:21
A może by prezydent Obrębalski wyjechał z Jeleniej Góry na stałe...
~e tam 21-03-2009 10:40
Marus jest ok najlepszy prezydencik ze wszystkich jacy rządzili :P
~Zawiedziony 21-03-2009 10:58
Obrebala !!! nie rob chaly z siebie i z nas jeleniogorzan. Te stanowisko przeroslo Twoje umiejetnosci .Trzeba miec wiedze i obycie w pracy samorzadowej. Jak na razie to umiesz sie tylko bawic za spoleczne pieniadze.Po za tym nic wiecej nie potrawisz zrobic !!!.Jak na razie to wszstko realizujesz plany Kusiaka. Pana wiedza zamyka sie w obrebie jednej strony ksiazki.Reszta to piepszenie, dobre by bylo gdyby bylo z tego zadowolenie.A slabosc polega na tym ze ucieka Pan od odpowiwdzialnosci i pracy chowajac sie robieniem sobie osobistej kariery.Lepiej aby kiedys Pan wyjechal i wiecej do Jeleniej nie WRACAL !!!!!.
HAVA_NAGILA 21-03-2009 12:21
Tak sobie czytam , ogladam zdjecia i dochodze do wniosku , ze w Jeleniej Gorze moze sie zmienic . Najszybciej chyba Prezydent Marek Obrębalski Nie zauwazam w Jeleniej Gorze jakis radykalnych zmian na lepsze ( w ogolnym tego slowa pojeciu) . Czytam co jakis czas o problemach , a to z sola do posypywania drog az to z czyms innym . Nie czekajcie Jeleniogorzanie na "manne z nieba" .Prezydent Marek Obrębalski jej nie da bo wcale nie ma na to ochoty . Zauwazcie , co robi Prezydent Marek Obrębalski . Pokazuje sie w wielu miejscach ale efektoe wymiernych jakos nie ma . Niedlugo sami go zmienicie , wtedy bedziecie mowili -O my wiedzielismy ale dalismy mu szanse . Tak , napewno . Historia lubi sie powtarzac , szczegolnie w takiej norze jak Jelenia Gora . A wy za to podatnicy placicie . Nie chce mi sie wiecej pisac .
~Wiarygodny 21-03-2009 13:41
Tak się złożyło,że był ktoś z naszego regionu w tym czasie w Brukseli w Prlamencie Europejskim i zrobił zdjecie naszemu ukchanemu doktorowi ekonomi.Niedługo je opublikujemy.W tym czasie odbywał się w PE Satyrykon 2009 zorganizowany przez prezydenta Legnicy i naszą poseł Lidię Geringer de Oedenberg/polecam jej stronę/ i to wszystko co sie działo w tym czasie w Brukseli.Pozostawiam bez komentarza.Ciekawe ile nas podatników ,kosztowała eskapada prezydenta do Brukseli.
~AP. 21-03-2009 20:31
Nareszcie mamy odpowiedniego człowieka na tym stanowisku ,jest wszędzie gdzie wypada być i potrafi się tam odpowiednio zachować.To ewenement.Dla pieniaczy to za mało.Może do Warszawy panowie.
~wyobiektywnie 21-03-2009 22:26
Łastek na zdjęciu :)))
~./. 21-03-2009 22:48
W normalnym kraju to tak powinno być ,że Prezydent jest do reprezentowania swojego miasta na zewnątrz .A powinien mieć zastępców ,którzy wyręczą go w normalnych codziennych sprawach nurtujących mieszkańców.A ci przecież mają od siebie zależnych naczelników,dyrektorów itd... aż do szarego urzędnika.Tylko jest jedna i zasadnicza sprawa taki Prezydent powinien mieć zastępców jak najlepszych.Ale niestety taka jest rzeczywistość ,że w Jelonce nie mamy takich panów.A Pan Prezydent jest po prostu do swych kolesi za miękki , a ci wykorzystują to i mamy takie rządy jak widać. A jeśli jest taka sytuacja to Panie Prezydencje najwyższy czas zabrać się samemu do pracę i pogonić to towarzystwo wzajemnej adoracji. I pokazać mieszkańcom ,że nie jest pan tylko marionetką w rękach urzędników.
~ago od kosmosu 21-03-2009 23:25
do Autora postu z dnia 21-03-2009 22:48 | ~./. | Wróble ćwierkają, że jest zupełnie odwrotnie niż mówisz. No i zawsze to zastępca jest od roboty, a ten co reprezentuje, to w zasadzie tylko reprezentuje, a nie pracuje. A jak pracujący zastępca nie może podpisać sporządzonego przez siebie dokumentu, bo nie ma do tego uprawnień z mocy ustawy - to sprawy ciągną się właśnie przez prezydenta, bo jest nieobecny.
~Jędruś z Jelonki 22-03-2009 0:28
Przyznaję, że głosowałem na dr od ekonimii bo uważałem go za lepszego, jak dr politologii, zwany wówczas "Pacynką pana PR". Napewno dr Obrębalski jest lepszy od dr Sajnoga, ale obydwaj nie dorośli do pięt dr Kusiakowi. Naczelny może sobie jeździć, reprezentować, byle nie za pieniędze z budżetu miasta i pod warunkiem, że jego zastępcy wiedzą co robią i mają uprawnienia do rządzenia miastem. W Jelonce tego nie widać, bo gdziekolwiek wystepują, to w "trójcy". Ale ponieważ nie widzę szans na odwołanie dr nauk ekonomicznych - więc trzeba będzie przecierpieć do końca kadencji. A przy okazji: - czy widział kiedyś ktoś naszego Prezydenta na oficjalnej imprezie, w towarzystwie Jego własnej Żony? Bo ja - nie!
~do HAVA_NAGILA 22-03-2009 0:31
Ty spadaj z tej - jak to określiłeś - nory! Niech ciebie nie interesuje co tu się dzieje! nie są nam potrzebne twoje nędzne komentarze i manipulacje!
~pen 22-03-2009 0:58
Złość mnie ogarnia i mam co raz większą nienawiść do polityków, politykierów i polityczków róznej maści. Tak samo odczuwają w mojej rodzinie i znajomi. Z drugiej strony jakaś bezsilność i niechęć do wszystkiego. Może coś się zdarzy, może ktoś wreszcie pojawi się i poprowadzi do czynu. Tylko komu ufać? Nawet nie ma gdzie i komu się wyżalić na swój parszywy los obywatela Jeleniej Góry. Taniec chocholi uprawiamy. Ech...
~ do ago od kosmosu 22-03-2009 1:19
Przekonałaś mnie .Masz rację.W takim razie nadszedł już czas wybrać nowego Szefa Miasta.
~xcd 22-03-2009 2:16
Widać dziennikarzy jelonkowych żal ściska że ktoś jeździ i poznaje inne kraje z których warto czerpac wzroce i pomysły, a oni kiszą się w JG wywołując coraz to nowe skandale swoimi zabarwionymi fantazją oraz zawiścią i domysłami artykułami. Spadliście niestety na poziom Super Expresu i innej prasy brukowej przyciągając czytelników niczym program 997 makabą wypadków jak i mozliwościa anonimowego opluwania ludzi którzy próbują coś zmienić w tym konserwatywnym mieście. Dlaczego od czasu upadku komuny najwięcej do powiedzenia w dalszym ciągu mają kręgi blisko związane z dawną jedyną słuszną partią? Może także przez was. Łatwo jest opluwać ciemnocie zamkniętej we własnej wsi wszystko co przyczynia sie do postepu a zmienia pozytywnie obecne realia. Kiedyś to chłopi byli zamknięci w swym orbis interior, a teraz wy dzielnie wcielacie sie w tą rolę, wraz z całą rzesza urzędników bojących się w szczególności ludzi wykształconych, nie widząc tego ile moga oni wnieśc a jedynie ile stołków zasiedzianych przez niedouczonych oraz mało ambitnych nierobów wynieść. (przy okazji pozdrowienia dla komentatorów jelonkowych, namiętnie opluwających wszystkich i wszystko w urzędowym czasie pracy:] )
~ago od kosmosu 22-03-2009 8:12
do autora postu z 22-03-2009 02:16 | ~xcd | - Nigdy w życiu nie pisałam postu w czasie pracy. I nigdy nie pisałam źle o zastępcach, bo wiem, że to oni tak naprawdę pracują dla miasta, a nie "reprezentant", który może wiele, a swoją nieobecnością niweczy ich pracę.
~ago od kosmosu 22-03-2009 13:24
do ~Jędruś z Jelonki. Pana też jakoś nie widać na zdjęciach Jelonkowych występującego gdziekolwiek z małżonką, a Pan także jest znaną osobą. :-)
~do Jędrusia 22-03-2009 14:55
A przy okazji_ I chwala Bogu po co straszyć wyborcow:))))))))))
~GOSC 22-03-2009 20:55
Józefie wracaj.
~uss 23-03-2009 8:48
do ~Jędruś z Jelonki.widocznie nie ma sie czym chwalic !
~brun 23-03-2009 10:16
Do | ~xcd | z 02:16 i innych Forumowiczów podobnie myślących. Urzędnicy wyjeżdżają w delegacje z konkretnymi zadaniami do wykonania. Jeśli urzędnicy takie wyjazdy wykorzystują tylko jako pretekst do uprawiania turystyki, to jest to okradanie podatników. Czas najwyższy zacząć dokładnie przyglądać się wszystkim wyjazdom w delegacje naszych urzędników. Co raz więcej jest konferencji i delegacji połączonych z imprezami integracyjnymi, które dla nas, którzy płacimy za nie - nic użytecznego nie dają. Konieczne staje się prowadzenie monitoringu podróżny służbowych naszych miejskich urzędników. Może za ten problem weźmie się któraś z organizacji pozarządowych?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group