Na skutek nieporozumień w rodzinie musiał opuścić mieszkanie (a przynajmniej czuł się do tego zobowiązany) i jedynym schronieniem dla niego w nowej sytuacji okazał się jego samochód. Pojazd jest ubezpieczony i zarejestrowany.
Mężczyzna został poinformowany o możliwości skorzystanie z pomocy Schroniska im. św. Brata Alberta, jednak odmówił.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.