O tym, że w autobusie komunikacji miejskiej podczas jazdy trzeba się mocno trzymać poręczy, przekonał się jeden z jeleniogórzan. 80-latek stojąc w autobusie na jednym z zakrętów nie utrzymał równowagi i upadł z hukiem na podłogę pojazdu roztrzaskując sobie głowę.
Na miejsce wezwano policję i karetkę pogotowia. Po zbadaniu poszkodowanego lekarz pogotowia stwierdził, że obrażenia są na tyle poważne, aby zabrać pasażera do szpitala. Policja ustaliła natomiast, że winy za to zdarzenie nie ponosi kierowca MZK, ale sam starszy pan, który niezbyt mocno się trzymał poręczy.
To jeszcze jeden przypadek, przy którym warto przypomnieć osobom młodszym o dobrym wychowaniu i obowiązku ustąpienia miejsca siedzącego osobom starszym.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.