Niedziela, 25 października
Imieniny: Darii, Kingi
Czytających: 1868
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

60–latka przez kilka miesięcy żyła w pustostanie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 9 stycznia 2009, 8:17
Aktualizacja: 8:18
Autor: Angela
Nie jest pijaczką, ale wybrała sobie taki właśnie sposób na życie. Mowa o 60–letniej kobiecie, która przez kilka miesięcy koczowała w pustostanie przy ulicy Łąkowej w Cieplicach. Strażnicy miejscy kilkakrotnie chcieli pomóc desperatce, ale ta za każdym razem ukrywała się przed patrolem. Wczoraj została odwieziona przez straż miejską do MOPS– u.

Nikt nie wie, dlaczego kobieta zdecydowała się na zamieszkanie w starym, niebezpiecznym, ciemnym i zimnym pustostanie przy ulicy Łąkowej. Jak mówili okoliczni mieszkańcy, starsza pani nie nadużywa alkoholu czy środków odurzających. Nie wygląda nawet na bezdomną. Była miła, ale stanowcza, odrzucała każdą pomoc, jakiej chciano jej udzielić.

Tłumaczyła, że jej zimno i ciemność nie przeszkadza, a na obiady chodzi do znajomych. Przez dłuższy czas kobieta ukrywała się również przed strażnikami miejskimi, którzy kilkakrotnie wchodzili do ciemnego pustostanu by zabrać stamtąd dziką lokatorkę.

Wczoraj po godzinie 9.00 w końcu udało się zastać kobietę w jednym z pomieszczeń. Ta jednak nie chciała opuścić swojego lokum. Strażnicy miejscy niemal siłą musieli doprowadzić ją do samochodu i odwieźć do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze, gdzie ma zostać jej udzielona pomoc.

Zarządca pustostanu przy Łąkowej zobowiązał się natomiast jeszcze dzisiaj zamurować wejścia do nieruchomości. Straż miejska od kilku dni sprawdza wszystkie pustostany, w których mogliby zamieszkiwać bezdomni. Może to bowiem uratować życie dzikim lokatorom, którzy wchodzą do pustostanów i przebywając tam w siarczystym mrozie, ryzykują życiem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~bel 9-01-2009 8:36
szkoda kobieciny nikt nie wie co nas spotka w zyciu
~! 9-01-2009 9:35
SM - zawsze i wszędzie, ale nigdy nie tam gdzie potrzeba...
~Alicja 9-01-2009 10:19
może ukrywała się przed mężem pijakiem a może przed kimś innym a w MOPS ie ...ciekawa jestem jak jej pomogą wyślą do Pobiednej gdzie tragedia ludzi się dzieje i nikt nie zwraca na to uwagi
~xxx 9-01-2009 12:21
biedna kobieta...
~REB 9-01-2009 13:42
Nie jest to cała prawda o tej kobiecie! Nazywają ją BERETKA i bardzo często widzę ją ledwo co idącą ,czasem też siedzącą bo nie mogła się podnieść .W tym rejonie przebywa już od kilku lat.Przebywała też w pustostanie na Ludowej ze swoim (kolegom Waldziem)-też bezdomnym.W obecnym miejscu byli też razem.A zbierali puszki i złom i raczyli się tanimi trunkami (nalewkami).Waldziu pochodzi właśnie z tego rejonu(mieszkał kiedyś na Ludowej (obecnie są tam producenci pierogów) ale chate sprzedał a sianko przepił !
~1236 9-01-2009 14:44
A może ktoś napisze skąd strażnicy miejscy wiedzieli, że w tym budynku przebywa ta kobieta. Jakoś jak mieszkała w pustostanie na Ludowej przez rok to nikt ze staży miejskiej nie interesował się kobieta!!!!!!!!!
~Maślana 9-01-2009 19:47
na siłę..............och brutale.........
~xD 9-01-2009 21:33
do REB-a nie Waldziu tylko Gwincik i nie Beretka tylko Cześka Mistrzu złoty :P Pzdr. ;)
~xD 9-01-2009 21:37
I jak ona nie pije to...to...to ja tez :P Hehe Ale zawsze jak sie pod mostkiem przydżumi i trzeba iść to ma swój "Dylizans" który pomaga jej trzymac równowage. Swoją drogą Gwintu też za koszule nie wylewa...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group