Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 5713
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zwolennicy JOW–ów spotkali się w Książnicy

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 2 lipca 2015, 10:04
Aktualizacja: 12:50
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemo
Od 20 lat Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych stara się przeforsować swój zapis do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ale dopiero po sukcesie wyborczym Pawła Kukiza stowarzyszenie ma szansę dopiąć swego. Wczoraj (1.07) w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej działacze Ruchu chcieli przekonać jeleniogórzan do swojej propozycji.

W 20-letniej historii stowarzyszenia był moment, gdy wydawało się, że JOW-y zostaną wprowadzone. Było to w czasie, gdy po raz pierwszy do władzy doszła Platforma Obywatelska, której jedną z obietnic programowych była zmiana ordynacji wyborczej. W praktyce odstąpiono od realizacji zobowiązania i dopiero przy sukcesie Pawła Kukiza w wyborach samorządowych (został radnym Sejmiku Dolnośląskiego), a następnie prezydenckich (20 proc. poparcie w kraju) pojawiła się nadzieja na realizację założeń stowarzyszenia, gdyż znany muzyk jest gorącym zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych.

Połączone siły Ruchu Obywatelskiego i Pawła Kukiza, a także decyzja prezydenta Bronisława Komorowskiego poparta przez Senat sprawiły, że zarządzone na 6 września br. referendum, w którym jednym z trzech pytań będzie sprawa JOW-ów ma szansę na realizację.

Zwolennicy zmiany w Kodeksie Wyborczym na system ordynacji większościowej JOW twierdzą, że ich postulat jest początkiem drogi do normalności.

- Czy JOW-y są lekiem na całe zło w polityce? To nie jest lek, ale myślę, że to konkretne rozwiązanie od którego można zacząć. Jak wprowadzimy JOW-y to wszystkie problemy się nie rozwiążą, ale można będzie myśleć o problemach, a nie tylko składać obietnice bez pokrycia - stwierdził Karol Maluchnik z wrocławskiego oddziału Ruchu Obywatelskiego.

- A może problemem jest mentalność ludzi, a nie system wyborczy? - pytamy. - Nie, ponieważ ludzie są jak gąbka. Jeżeli nie przekazuje się wiedzy, ludzie nie wiedzą czym jest ordynacja wyborcza, to tyle ile mają w sobie - tyle mogą oddać. Obecna scena polityczna nie daje nic od siebie, nie stawia na ludzi, jest zabetonowana – odpowiedział Karol Maluchnik.

- Na spotkaniu w Jeleniej Górze przekonywał pan ludzi już przekonanych, czyli zwolenników JOW, a jak przekonałby pan nieprzekonanych, którzy obawiają się np. polaryzacji sceny politycznej tak, jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii? - chcemy wiedzieć. - Na pewno dobrym argumentem dla ludzi nieprzekonanych jest to, że po prostu będzie lepiej – stwierdził działacz stowarzyszenia, który dodał, że dzięki JOW-om będziemy wiedzieli kto jest naszym posłem z okręgu wyborczego, będzie jedna tura wyborów i publiczne liczenie głosów.

- Nawet, gdy wybierzemy 460 posłów (jednostek) w 460 okręgach jak państwo postulują, to żeby przeforsować w Sejmie swoje propozycje trzeba będzie współtworzyć/ przekonać grupę większościową – to stworzy identyczne zagrożenia jak w tzw. partiokracji, z którą chcecie walczyć - zauważamy. - Trzeba się jednoczyć, ale będzie zasadnicza różnica – ci ludzie będą się sami jednoczyć, bo będą ich łączyć problemy Polski wschodniej, czy Dolnego Śląska, a nie tak jak dzisiaj – będzie ich łączyła partia polityczna – usłyszeliśmy..

Ruch Obywatelski na rzecz JOW postuluje, by kandydat niezależny potrzebował zaledwie 10 podpisów, by zostać oficjalnym kandydatem do Sejmu w swoim okręgu wyborczym.

Debata zorganizowana w Książnicy Karkonoskiej nie cieszyła się dużym zainteresowaniem, oprócz prowadzącego przybyło 11 osób, w tym jedna wyszła w trakcie spotkania. Nie było też lokalnych zwolenników Pawła Kukiza jak np. Paweł Wilk czy Zbigniew Miszczuk.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group