Piątek, 18 czerwca
Imieniny: Elżbiety, Marka
Czytających: 5544
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Powiat: Żółta kartka za hucpę na sesji rady powiatu!

Piątek, 30 września 2016, 8:58
Aktualizacja: Sobota, 1 października 2016, 7:36
Autor: Robert Czepielewski
Powiat: Żółta kartka za hucpę na sesji rady powiatu!
Fot. Robert Czepielewski
Wczorajsza (29.09) Sesja Rady Powiatu Jeleniogórskiego po raz kolejny pokazała, że na zakończenie animozji wewnątrz zarządu powiatu próżno czekać. Wszystko wskazuje na to, że ten stan będzie trwał do końca kadencji…

Początkowo obrady przebiegały spokojnie i nawet różnice zdań pomiędzy radnymi Kotlińskim i Góreckim dotyczące uchwalonego dokumentu z doraźnej kontroli dotyczącej wycinki drzew w pasie drogowym pomiędzy Staniszowem a Słoneczną Polaną, nie zakłóciło stanu zgodności.

Miecz Demoklesa zawisł nad radą w momencie przejścia do punktu 9 i 10 porządku obrad, czyli sprawozdania starosty z prac zarządu w okresie międzysesyjnym i sprawozdania przewodniczących komisji z działalności międzysesyjnej, a także punktu 12, czyli sprawy różne.

Przyczynkiem do zagęszczenia atmosfery pomiędzy częścią rady, także zarządu, a starostą był temat obecności przedstawicieli rady powiatu lub jego braku podczas uroczystości, na które powiat otrzymał zaproszenie. Starosta Anna Konieczyńska wielokrotnie podkreślała w swojej wypowiedzi, że jest jej wstyd za radnych, że nie reprezentują powiatu jeleniogórskiego na oficjalnych uroczystościach. W odpowiedzi radny Krzysztof Wiśniewski poprosił starostę, żeby przestała się wstydzić w imieniu Krzysztofa Wiśniewskiego, bo on swoją pracę wykonuje właściwie.

Z sali pojawił się zarzut pod adresem Anny Konieczyńskiej, że zachowuje się jak celebrytka. Radny Bogusław Chodak zastanawiał się, czy taka postawa nie wpływa na jakość działalności powiatu. W odpowiedzi starosta odpowiedziała, że wynika to z zaniechania tego typu pracy ze strony wicestarosty Kwiatkowskiego, przewodniczącego rady, jego zastępców jak i samych radnych. A. Konieczyńska wytknęła także radzie powiatu brak merytorycznego podejścia do pracy rady powiatu. Zauważyła, że 15 czerwca złożyła wniosek o odwołanie wiceprzewodniczącego Kwiatkowskiego i do tej pory ten punkt nie znalazł się w żadnym porządku sesji.

Zagęszczająca atmosfera sesji udzieliła się radnemu Chodakowi, który zarzucił staroście prowadzenie drażniącej polityki. - Wie pani dobrze jak funkcjonuje zarząd i jak funkcjonuje rada, pani może odwoływać wicestarostę, my możemy odwoływać panią i tak w nieskończoność. Pani wie doskonale, że aby skonstruować zarząd potrzebna jest dobra wola. Pani musi zaakceptować to, że ta rada jest wolą mieszkańców. Ja muszę akceptować, że pani jest, pani musi akceptować, że ja jestem. Atmosfera na tej sali, atmosfera na posiedzeniach jest wykańczająca. Próbuję zrozumieć, jak my funkcjonujemy. Przecież nie da się tak pracować - powiedział radny Chodak.

Odbijanie piłeczki odbywało się z gracją finałowego meczu Wimbledonu, a szkoda bo podczas turnieju wzajemnego doprowadzania się do porządku pojawiło się między innymi zapytanie radnego Kamińskiego. Dotyczyło ono zwolnienia z opłat za wymianę dokumentów mieszkańców nowych ulic w Komarnie. Radny Kamiński otrzymał odpowiedź od wicestarosty Kwiatkowskiego, że takie działanie doprowadziłoby do precedensu powstawania podobnych próśb z innych gmin, a skutkiem brak wpływów do kasy powiatu, który i tak jest tak trudnej sytuacji finansowej.

Wszystko to wskazuje na to, że na brak komunikacji i chyba dobrej woli współpracy pomiędzy starostą i jej adwersarzami, a pozostałymi radnymi. Ponad godzinne personalne wycieczki zwaśnionych stron dłużej by trwały, gdyby nie przytomna reakcja radnego Pokoja, który poprosił przewodniczącego Kleśtę o zakończenie dyskusji, by skrócić te kompromitujące rozmowy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group