• Sobota, 25 stycznia 2020
  • Godz. 23:27
  • Imieniny: Elwiry, Miłosza, Pawła
  • Czytających: 6269
  • Zalogowanych: 10
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zmiany w kulturze?

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 4 stycznia 2020, 5:51
Aktualizacja: 5:54
Autor: Jelonka.com & TV Dami
Prezydent Jeleniej Góry powołał zespół ds. reorganizacji działalności kulturalnej oraz instytucji kultury. Czy miejska kultura potrzebuje zmian? Jeśli tak, to jakich – o to pytamy mieszkańców w programie „Maraton subiektywności”.

Twoja reakcja na artykuł?

5
36%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
7%
Nudzi
1
7%
Smuci
1
7%
Złości
6
43%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~Dorsz 4-01-2020 8:02
"Nigdy mnie to nie satysfakcjonowało" nie oznacza, proszę Pana Redaktora, że "nigdy nie jest dość". Jaki "obszar do poprawy w kulturze" ? Wypowiadający się nie korzystają z placówek kultury i niewiele o niej wiedzą - taki ew. można odczytać przekaz. A temat jest bardzo poważny bo, zdaje się, zamiast dokonać diametralnych zmian w programach obecnych placówek tego typu; nastąpi próba oszczędności i przesunięć w budżetach.
~............................ 4-01-2020 11:58
Pytanie dziennikarza jest typu: "Gdzie imprezuje przeciętny warszawiak?" z filmu "Dzięcioł", zadane przez Mariana Kociniaka wieczorną porą przypadkowym przechodniom. Odpowiedzi także na miarę tej satyry.
~I hope 4-01-2020 16:49
Ośrodków kultury,, u nas dostatek"'.Ja mam 3 w promieniu pół kilometra.Jeżdżę też do Cieplic raz w tygodniu.Pan redaktor wybrał niewłaściwe osoby,było dużo słów ,mało treści,nieznajomość tematu.
~I hope 6-01-2020 14:22
do: ~I hope (16:49)
PS.po przetłumaczeniu z polskiego na nasze,,pitolenie na antenie"'dziękuję za, dużo lajków,
~dronos 4-01-2020 20:17
a ja dostrzegłam " obszar do poprawy" w prowadzeniu tych wywiadów i zadawaniu pytań w sposób tendencyjny i udzielaniu sobie od razu odpowiedzi...
~BRZECHOTNIK 4-01-2020 21:34
Ja dostrzegam duży obszar do poprawy w kulturze bycia. Czy ktoś jeszcze...? Chleba jakby wszystkim jakoś wystarczało (jakby...no, nie ma wywiadów w tym temacie, albo temat mało medialny), a igrzysk część domaga się głośno. Ma prawo wszak jest demokracja, czyż nie?
~I hope 6-01-2020 14:51
Demokracja byłaby bardzo dobra,gdyby każdy miał poukładane pod sufitem,wiedzę, na dobrym poziomie,odróżniał dobro od zła,i miał etykę(prawo moralne) we krwi.
~... 13-01-2020 15:41
do: ~I hope (14:51)
Żadnej reakcji,chyba za trudny wpis,i nikt nie zrozumiał,a szkoda.
~MiłoszKamiński 7-01-2020 20:47
Nic te osoby nie wniosły do naszej społecznej wiedzy o tym, jak jest. A na czym pan był ostatnio w teatrze i jak się podobało? Który teatr ma ciekawszą ofertę dla pana i pańskich dzieci? Który z festiwali lubi pan odwiedzać i na ile miłośnicy filmu, teatru, jazzu w naszym mieście mogą czuć się usatysfakcjonowani z wydarzeń, które są dedykowane dla nich? Na jakich wydarzeniach był w Książnicy, w ogóle czy jest czytelnikiem biblioteki? Czy wie, jaka jest aktualnie wystawa w BWA i co może powiedzieć o tego rodzaju sztuce? Jaki najciekawszy film widział w ostatnim czasie w DKF? Co sądzi o pomyśle, by miasto podkreślało tradycje szklarskie regionu? Jakie wydawnictwa kulturalne dotowane przez miasto są mu znane? Który z letnich koncertów organowych uważa za najciekawszy? Etc, etc., etc. Ustalmy podstawy, a potem pytajmy o zdanie ogólne!
~BRZECHOTNIK 7-01-2020 20:51
do: ~MiłoszKamiński (20:47)
Kto ma te podstawy ustalać i jakie byłoby kryterium?
~MiłoszKamiński 7-01-2020 21:27
Jeśli jesteś konsumentem kultury, odróżnisz dyletanta od kogoś, kto może powiedzieć ci coś godnego uwagi. Opinie ogólne ludzi, którzy nie orientują się, o czym mówią, niewiele wnoszą. Równie dobrze można pytać o uprawę manioku w Ameryce.
~BRZECHOTNIK 7-01-2020 23:13
do: ~MiłoszKamiński (21:27)
Ludzie są jacy są, a są różni... Warto to przyjąć do wiadomości i nie klasyfikować ich jako dyletantów, niegodnych uwagi. Zostali zaczepieni na ulicy i nagle, z biegu, mieli wypowiadać się jak autorytety regionalnego kulturoznawstwa? Nie przesadzaj z tymi wymaganiami. Zadawanie pytań, które tutaj przykładowo przytoczyłeś, bardziej by ich zniechęcało do jakiejkolwiek odpowiedzi, ponieważ pytanie - tak sformułowane - zawstydzałoby ich, przez rodzaj przepytywanki, która de facto bardziej udowodnia, że się nie nadają do jakichkolwiek wywiadów z ulicy, bo nie wiedzą, nie interesują się itd. Następnym razem dziennikarz może usłyszeć: 'nie mam czasu', 'nie udzielam żadnych wywiadów', 'spieszę się' itp. Ulica jest różnobarwna i kolorowa przez różnorodność ludzi, ale to nie oznacza, że można ich lekceważyć. Nie należy wpędzać rozmówcy w kompleksy i niższe poczucie wartości, bo to niczemu nie służy, wręcz przeciwnie peszy człowieka, blokuje i zniechęca do dialogu. Naprawdę nie wszyscy muszą, czy też mają obowiązek, przeżywać życie kulturalne miasta jak ekstazę swojego istnienia. Muszą tego chcieć. To kwestia potrzeb i ich indywidualnych możliwości.
~Milosz Kaminski 8-01-2020 17:32
do: ~BRZECHOTNIK (23:13)
Rozumiem, że ludzie mają prawo się nie znać, ale - na bogów - nie muszą się wypowiadać, skoro mają słabe pojęcie o obrazie kultury, którą kazano im ocenić. Jeśli mnie dziennikarz zapyta o sport w mieście, odmówię odpowiedzi, bo się nie znam i nie będę zajmował komuś czasu odtwarzaniem dukania o sprawach mi obcych. Myślę, że dziennikarz mógł poczekać na bardziej zorientowanych rozmówców, by dziennikarstwo zawsze nioslo jakąś treść.
~BRZECHOTNIK 8-01-2020 21:20
do: ~Milosz Kaminski (17:32)
Kultura kulturą - nie zaprzeczam, że to bardzo ważny element jakości naszego życia i kształtowania pokoleń, ale... oprócz kultury i dyskusji związanej pytaniami dziennikarza na ulicy, czyli tak zwanego głosu ulicy, wydaje się znacznie ważniejsza świadomość ochrony zdrowia i zagrożeń, które wpływają na jego stan i nasze życie. Właśnie wycięto (redakcja? moderator?) mój wpis w temacie: "Czy coś nam grozi? Zamieszanie wokół 5G" , gdzie najpierw odbył się nalot - nie kulturalna wymiana zdań i argumentów - który miał na celu zdyskredytowanie wiadomości, które z mojej strony się tam pokazały. Nikt nie interesuje się tematem bardzo ważnym i poważnym, by szerzyć wiedzę i świadomość w temacie szkodliwości promieniowania elektromagnetycznego (PEM). W moim wyciętym wpisie była informacja o stronie: Cellular Phone Task Force , gdzie po włączeniu tłumacza "gugla", można znaleźć bardzo dużo konkretnych informacji dowodzących zagrożeń promieniowania elektromagnetycznego, na podstawie badań naukowych prowadzonych od dawna. Jak myślisz, dlaczego to zrobiono? Będziemy radośnie tańczyć taniec chochola wokół kultury i pytań ulicznych, mniej lub bardziej trafionych, a wokół tematu bardzo ważnego dla naszego zdrowia i życia będzie zalegała zmowa milczenia, martwa cisza, by ludzie nie mieli podstawowej wiedzy i nie orientowali się w zagrożeniach. To jest działanie ekologiczne, w interesie i dla dobra każdego? Co jest celem takiego postępowania? Lepiej urządzać niekończące się igrzyska i nagłaśniać jak jest wspaniale, a temat bardzo ważny pomijać? Czegoś tu nie rozumiem, w postawach i reakcj
~Iks 10-01-2020 10:32
do: ~BRZECHOTNIK (23:13)
Jeśli ktoś wstydzi się, że nie korzysta z kultury, to najwyższy czas to zmienić i przestać być burakiem. Dostęp do dóbr i instytucji kulturowych w mieście jest całkiem spory. Nikt nie każe chodzić na każde wydarzenie czy co tydzień do filharmonii, ale od czasu do czasu warto "odchamić się" i coś ze sobą zrobić. PS. Za Zabobrzu pod tym względem jest słabo, jeden ODK i trochę bibliotek to za mało jak na taki obszar i tylu ludzi.
~BRZECHOTNIK 11-01-2020 21:41
do: ~Iks (10:32)
Myślę, że wystarczy nie być chamem, by nie trzeba było się odchamiać. Każdy wybiera sobie sam sposób korzystania z dóbr kultury i niekoniecznie musi brać udział, albo wcale nie musi, we wszystkim co organizuje miasto. To jest wolność dokonywania własnych wyborów, a nie udział w spędach kulturalnych tylko i wyłącznie po to, by inni widzieli że się na nich jest. Takimi kategoriami często posługuje się burak, dowodząc swojej kultury i mówiąc lekceważąco o innych, że są burakami, bo nie ma ich tam, gdzie on bywa.
~Iks 13-01-2020 14:04
do: ~BRZECHOTNIK (21:41)
Nie trzeba chodzić na wszystko i być na bieżąco ze wszystkim, ale jeśli ktoś nawet jednej książki przez cały rok nie przeczyta (a jest takich sporo), to jest to powód do wstydu i nie ma co owijać w bawełnę. Skoro ktoś wybiera umysłową i kulturalną wegetację, to niech się zmierzy z konsekwencjami swojej postawy i jej społeczną oceną. Nie chodźmy na paluszkach wobec zjawiska, które jest problemem społecznym. PS. Określenie "odchamić się" było użyte żartobliwie, ale widocznie niektórym trzeba wskazać żart palcem, inaczej go nie pojmą.
~ordo 14-01-2020 8:23
do: ~MiłoszKamiński (21:27)
Równie dobrze można pójść do filharmonii i czy teatru kiedy coś tam grają i w przerwie zrobić ankietę pt. jak zreorganizować sport w mieście czyli jakiemu klubowi zabrać kasę a jakie sekcje zlikwidować? Choć pewnie wśród melomanów czy widzów może być wyższy odsetek kibiców sportu lokalnego niż wśród przechodniów uczestników lokalnego życia kulturalnego. Osobiście nie wypowiadałbym się na temat właściwych zmian w sporcie, skoro mój "udział" w lokalnym życiu sportowym to tylko amatorskie ćwiczenia, rower i bieganie bez związku z żadnym klubem czy chodzeniem jako kibic na mecze czy zawody. Taki vox populi nie jest wyznacznikiem mądrych decyzji, bo gdyby tak miało być to już dawno zlikwidowano by wszystkie biblioteki czy instytucje społeczne a rozwijały by się tylko sklepy i knajpy. Natomiast jest bardzo dobrą okazją dla diagnozy ile osób bierze udział w lokalnym życiu kulturalnym, w jaki sposób, co wie na temat oferty kulturalnej miasta i dlaczego nie bierze udziału w wydarzeniach kulturalnych.
~danka1 7-01-2020 22:58
Brawo Miłosz - i o to właśnie chodzi !
~Jel... 8-01-2020 9:29
potrzebne są zmiany w Dyrekcji Filharmonii
~dd 8-01-2020 23:45
podaż większa niż popyt...tak wynika z wywiadów ...ludzie z ulicy są o.k.
~PO-jak podwyżki 9-01-2020 15:27
Jeżeli chodzi o imprezy masowe to tu jest zdecydowana poprawa. Natomiast co do tych różnych literek JCK-MDK-i nnne to wydawane ogromne pieniądze a efekt lichy, miernota, Widać, że chyba chodzi bardziej o zatrudnianie kolesi. ABY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ--- swojakom,
~ordo 14-01-2020 11:06
do: ~PO-jak podwyżki (15:27)
Mylisz pojęcia. Może tak jest jak piszesz w spółkach miejskich, marszałkowskich (świeży przykład z naszego podwórka: nowe szefostwo WORD) a na pewno jest tak w spółkach skarbu państwa (Misiewicze). Natomiast instytucje kultury są w większości mocno niedoinwestowane i w sumie to nawet dobrze byłoby opublikować dane dot. siatki płac w tych instytucjach, to może by rozjaśniło sytuację, że w ogromnej większości dziś praca tam to jednak wynik zamiłowań czy zainteresowań lub poczucia misji. Część osób jak we wszystkich organizacjach czy firmach z niskimi płacami może tam pracować z braku alternatywy, ale fachowcy trwają tam raczej z zamiłowania do kultury. Oddzielić od tego należy oczywiście dyrekcje, bo z tym jest różnie, tam jest więcej polityki i na pewno w części przypadków są lepsze zarobki. Sprawą do zbadania czy przemyślenia są wydatki na osoby spoza instytucji, bo nieraz chyba są przepłacani wątpliwej jakości artyści, animatorzy, specjaliści i goście spoza instytucji w porównaniu do wynagrodzenia za pracę specjalistów z danej instytucji, którzy niejednokrotnie sami mają do zaoferowania równie wiele albo i więcej niż owi "zewnętrzni eksperci", których walorem jest obracanie sie w środowisku artystycznym Wrocławia czy Warszawy i zaprzyjaźnienie z dyrekcją a nie rzeczywisty poziom artystyczny. Obok naprawdę wartościowych i ciekawych gości zdarzają się ludzie, którzy wciskają chałę i nie wnoszą wiele do życia kulturalnego a są sowicie wynagradzani w przeciwieństwie do miejscowych pracowników.
~dd do ordo 16-01-2020 21:12
jest tak jak piszesz ,,,dokładnie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group