Reklama
Środa, 10 czerwca
12°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mordercza akcja naszych GOPR-owców Turystyka Trening z Diablo za 260 zł Aktualności Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka Ciekawe historie i inne opowieści Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach Aktualności Nowe auta dla rodzin zastępczych Kultura Zabobrze 2026 – dziecięce śpiewanie w Zameczku

Złodzieje w straganach

Audio

Czytaj na głos

Sprzedają nieświeży towar, zaniżają wagę i nie przyjmują reklamacji.

Autor: Angela 2 min czytania

Coraz mniej uczciwych sprzedawców posiadaczy owocowo-warzywnych straganów w centrum? Jedni sprzedają owoce, które nie nadają się do spożycia, inni liczą podwójnie, a jeszcze inni zamiast pół litra jagód wrzucają do woreczka nieco więcej niż 30 mililitrów.
Jak bronić się przed takimi sytuacjami, i czy w ogóle jest na to jakaś rada?

– Kupiłam winogrona na straganie przy ul. 1 Maja – opowiada Alicja Kłoda. – Owoce wyglądały ładnie, ale za każdym razem pytam, więc i tym razem zapytałam młodej pani sprzedawczyni, jaki jest ich smak. Odpowiedziała, że słodki, ale w domu winogron nie dało się zjeść. Smakowały jakby ktoś posmarował je smołą. Najpewniej rosły nad jakimś krytym papą dachem.

Chciała następnego dnia towar zwrócić i dostać z powrotem pieniądze, ale straganiarka powiedziała, że nie ponosi odpowiedzialności za sprzedawany towar.

Inne utrapienie to niedoważone owoce runa leśnego. Sprzedawcy oszukują: sprzedają mniej towaru, biorą pieniądze za więcej i twierdzą, że jest wszystko w porządku. rn– Poprosiłam ostatnio pół litra jagód, a wsypano mi zaledwie trzysta mililitrów – mówi starsza pani. – Sprzedawczyni powiedziała mi, że tyle wchodzi na pół litra. W domu sprawdziłam, ile naprawdę jest tam owoców. Wsypałam je do kubka i okazało się, że niewiele ponad trzysta mililitrów. Zwróciłam uwagę kobiecie, która mnie oszukała A ona mi na to, że ona po tyle sprzedaje i wszystkie plastikowe pojemniki mają po tyle samo, a jak mi się nie podoba to mogę iść i kupić gdzie indziej – dodaje kupująca.

– Każdy nienadający się do spożycia towar zgodnie z prawem możemy zwrócić w ciągu trzech dni – mówi Klaudia Garniewicz, powiatowy rzecznik konsumentów w Jeleniej Górze.
Jeśli klient zauważy, że produkt jest niezjadliwy, powinien zwrócić się do sprzedawcy, a ten ma obowiązek w ciągu trzech dni przyjąć reklamację. Jeśli sytuacja na jakimś stoisku się powtarza można oczywiście sprawę zgłosić do sanepidu.

Gorzej jest z runem leśnym. Handlarze nie zgłaszają swojej działalności do sanepidu, a powinni. Nie prowadzą też działalności, więc na tym „rynku” panuje wolna amerykanka. Osoby sprzedające dorywczo grzyby i jagody same ustalają cenę i trudno ich pociągnąć do odpowiedzialności w przypadku kiedy udowodnimy oszustwo lub sprzedaż nieświeżego, a wręcz szkodliwego dla zdrowia towaru.

Dlatego jagody należy myć w gorącej wodzie, aby ustrzec się chorób przenoszonych przez lisy. A grzyby – dokładnie oglądać, aby nie kupić osobników trujących lub niejadalnych.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia PRACA W SORTOWNI 7700 ZŁ NA RĘKĘ Dam pracę Jelenia Góra Cena Brak zdjęcia Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Dam pracę Cieplice Śląskie-Zdrój Cena

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka