Środa, 20 stycznia
Imieniny: Fabiana, Sebastiana
Czytających: 8641
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Zamieszanie z odpadami

Czwartek, 9 września 2010, 7:57
Aktualizacja: Piątek, 10 września 2010, 13:11
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Zamieszanie z odpadami
Fot. Angela
Po co segregować śmieci i tracić czas na wrzucanie szkła, plastiku i papieru do osobnych pojemników, skoro firmy odbierające odpady wrzucają wszystko do jednego samochodu? – pytają zbulwersowani mieszkańcy Zabobrza. Tymczasem dyrekcja firmy zajmującej się wywożeniem nieczystości zapewnia, że to nieprawda.

W kwestii fikcyjnej segregacji śmieci odebraliśmy kilka telefonów od mieszkańców Zabobrza. Zbulwersowani jeleniogórzanie przyszli też do naszej redakcji osobiście i zapowiedzieli, że w przyszłości będą robić zdjęcia procederu. Wszyscy chcieli pozostać anonimowi. Sprawa ma też trafić do jeleniogórskich radnych. Chodzi przede wszystkim o odbierane nieczystości z Zabobrza, ale jak podkreślają mieszkańcy, nie tylko.

– Nie jeden raz z okien widzieliśmy, jak pod kontenery ze śmieciami podjeżdża jedno auto z firmy Simeko. Pakowane są tam nieczystości ze wszystkich pojemników, w których gromadzone są posegregowane osobno szkło, papier i plastik. Wszystko to miesza się w tym samochodzie zanim dojedzie na wysypisko śmieci. Ta sytuacja powtarza się nagminnie – mówi pani Anna. Jaka jest więc logika poświęcania przez nas czasu na segregację, która okazuje się fikcją? – pyta.

Tymczasem Leszek Sikora, dyrektor firmy Simeko w Jeleniej Górze tłumaczy, że zarzuty są nieprawdziwe, co firma może udowodnić pokazując odpowiednie dokumenty. – To nieprawda, nigdy nie odbieraliśmy posegregowanych odpadów jednym samochodem, bo było to nielogiczne i nieekonomiczne. Wszystkie odpady odwozimy bowiem na wysypisko śmieci w Ścięgnach, gdzie codziennie otrzymujemy dokument potwierdzający ilość i rodzaj przywiezionych śmieci.

– Za posegregowane odpady otrzymujemy pieniądze. Mamy na to faktury. Razem do samochodów wsypujemy tylko papier i plastik bo tak życzyli sobie pracownicy składowiska w Ścięgnach. Każdy, kto ma wątpliwości co do tego tematu, może przyjść do nas i zobaczyć dokumenty, które potwierdzają moje słowa – mówi dyrektor Sikora.

Dyrekcja Simeko tłumaczy, że nieporozumienie może wynikać z faktu, że niemal wszystkie samochody odbierające odpady mają taki sam kolor, a ich rejestracje zaczynają się od tych samych liter i cyfr, co może wprowadzać ludzi w błąd. Firma przekonuje też, że zainwestowała sporo pieniędzy na zakup różnokolorowych pojemników do segregacji śmieci.

Józef Cyrek, kierownik zakładu usług komunalnych Związku Gmin Karkonoskich mówi natomiast, że nikt z pracowników wysypiska "nie życzył sobie " mieszania papieru z plastikiem, co jest nagminnie robione przez firmę Simeko.
- Dla nas jest to więcej niepotrzebnej pracy, której nie mielibyśmy, gdyby te odpady były przywożone osobno, tak jak np. przez MPGK w Jeleniej Górze - mówi zbulwersowany kierownik placówki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group