Poniedziałek, 18 października
Imieniny: Juliana, Łukasza
Czytających: 2221
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 29 stycznia 2021, 10:01
Autor: KK
Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com
Fot. Książnica Karkonoska
Tym razem bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej proponują, aby sięgnąć po książki: „Mapa Anny”, „Leczenie siłami natury” i „Droga Jana”. O wybranych przez siebie książkach piszą w recenzjach, które warto przeczytać. Zapraszamy do lektury.

Mapa Anny. Marek Šindelka

Zbiór 10 opowiadań Marka Šindelki skupia się na relacjach międzyludzkich. Każde z nich to na pierwszy rzut oka odrębna historia, a ostatecznie wszystkie łączy postać Anny. Mapę Anny tworzą jej przodkowie, jej dorastanie, związki i znajomi. Bohaterowie opowiadań nawiązują relacje, te nie są idealne, raczej powierzchowne, każdy szuka czegoś innego, toczy ciche wojny, by ostatecznie odejść. Sami żyją w świecie pełnym zakłóceń, szumów, bezwzględnego marketingu, nadmiaru informacji i pędu za nie wiadomo czym. Wcielają się w role zgodne z oczekiwaniami, pożądanie zostało zastąpione pragnieniem, a schematy stały się instrukcją życia. W kontraście do dość ciężkiego tematu opowiadań stanął ich język. Jest leki i poetycki, autor starannie dobiera słowa, doskonale nimi operuje, nigdy nie jest ich za dużo, za to znakomicie oddają złożoność ludzkich emocji i skomplikowane relacje. Wiele pozostawia dla wyobraźni czytelnika, zaczepia go i zmusza do refleksji, sam niewiele podpowiada. Jedną z ciekawszych postaci zbioru jest architekt. Osiągnął w życiu wiele, posiada tysiące metrów kwadratowych nieruchomości w Pradze, żyje dostatnio, podróżuje, ma atrakcyjne kochanki, ale czy jest szczęśliwy? Wybudował dla siebie dom, który jest mapą jego ciała i dziennikiem życia, w którym nie ma niczego przypadkowego. Jest w nim rzadkim gościem. Czy Šindelka pisze o nas? Czy Anna jest symbolem współczesnej silnej i pociągającej kobiety, poszukującej silnego i dojrzałego mężczyzny? Czy może jesteśmy jak ten chart, który wystraszony zerwał się ze smyczy? „Kulał na jedną łapę. Ale był pewien kierunku.” A może prawdę o nas umie opowiedzieć jedynie Komik? Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Leczenie siłami natury. Andreas Michalsen

Andreas Michalsen, autor książek o leczeniu z wykorzystaniem naturalnych metod jest ordynatorem Wydziału Medycyny Naturalnej w Szpitalu imienia Immanuela w Berlinie oraz profesorem Klinicznej Medycyny Naturalnej w berlińskiej Charité. Zajmuje się naukowym badaniem tradycyjnych sposobów leczenia, takich jak post, terapia pijawkami, upuszczanie krwi, joga, medytacja i z powodzeniem stosuje je w swojej praktyce lekarskiej. Korzysta z dokonań medycyny konwencjonalnej i osiągnięć techniki, nie zapominając o terapiach znanych od wieków. Dzięki kompleksowemu podejściu doktora, tysiące jego pacjentów odzyskało zdrowie. Leczy w ten sposób najgroźniejsze choroby naszych czasów takie, jak: nadciśnienie, zwyrodnienie stawów czy cukrzyca. W książce opartej na wieloletniej praktyce lekarskiej i badaniach naukowych wyjaśnia, dlaczego tradycyjne sposoby naturalnej medycyny są dzisiaj bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Pokazuje także, w jaki sposób radzić sobie z codziennymi wyzwaniami przy pomocy redukcji stresu i prowadzenia zdrowego stylu życia. „Leczenie siłami natury” to książka napisana przez lekarza jakiego chciałoby się spotkać w życiu codziennym. Lekarza, który nie traktuje tradycyjnego leczenia tj. głodówka, ajurweda, rośliny lecznicze, wegetarianizm, z lekceważeniem czy pobłażaniem. Michalsen podkreśla, że najnowsze metody badawcze współczesnej biologii i medycyny wykazują, że stosowanie naturalnych metod bynajmniej nie należy do przeszłości, ale jest jak najbardziej aktualne. Medycyna naturalna stała się dyscypliną opartą na naukowych podstawach, zyskując status partnera medycyny akademickiej. W wielu krajach ten rodzaj medycyny jest wspierany przez renomowane kliniki uniwersyteckie. W książce znajdziemy wskazówki i porady dotyczące zdawałoby się banalnych problemów zdrowotnych. Czy kłopoty z zasypianiem mogą mieć związek z zimnymi stopami? Okazuje się, że oczywistą prawdę znaną naszym dziadkom, stosującym termofor do łóżka, udowodnił zespół naukowców z Bazylei. Czy operacje, leki chemiczne to jedyna metoda na odzyskanie zdrowia? Czy zdrowe jedzenie, a przede wszystkim niejedzenie czyli post, ruch i ćwiczenia fizyczne, leki roślinne, medytacja mogą być kluczem do zdrowia dla współczesnego człowieka? Czy mają moc zapobiegania najgroźniejszym chorobom, a także nieagresywnego leczenia i wspomagania tradycyjnych terapii? Te pytania mają już odpowiedź potwierdzoną badaniami naukowymi. Książka zawiera masę wskazówek, dla nas, chcących zmodyfikować swoje zwyczaje, by przejść przez życie zdrowiej, lepiej i bezpieczniej. Przypomina terapie znane naszym przodkom i z powodzeniem przez nich praktykowane. Mówi, które metody nie powinny trafić do lamusa, bo praktyka i badania naukowe potwierdzają skuteczność ich stosowania.
Serdecznie polecam. Książkę dostępna jest w Książnicy Karkonoskiej dla członków Dyskusyjnego Klubu Książki „Laboranci z Karkonoszy”. (KW)

Droga Jana. Dorota Danielewicz

Książka Doroty Danielewicz jest piękną, pełną niebanalnych porównań oraz opisów historią niepełnosprawnego Jana. Jan cierpi na niezwykle rzadką chorobę galaktosialidozę, która spowodowała utratę zdolności do samodzielnego funkcjonowania. Historia matki oraz jej chorego dziecka powoduje, że nasze problemy przestają mieć znaczenie. Pełna empatii i ciepła pozwala nam zachwycić się życiem i zrozumieć, że nawet z tak ciężkim schorzeniem (80 przypadków na całym świecie !) można cieszyć się dniem dzisiejszym. Danielewicz próbuje opowiedzieć nam co przeżył jej syn, domyśla się co czuł, myślał. Opisuje swoje rozterki, emocje jakie nią targały oraz samą drogę do akceptacji zaistniałego stanu rzeczy. Ale nie tylko historia jest warta uwagi. Język, jakim autorka się posługuje, jest niczym pędzel ślizgający się po płótnie – pełen barw i ukrytych znaczeń. W przepiękny sposób przekazuje nam to, czego nauczył ją syn przez te wszystkie lata.
„Zaczęłam zapominać, czym jest radość, traciłam pogodę ducha. Słabłam każdego dnia, a moje czarne serce biło bezgłośnie jak niemy dzwon. To, z czym przyszło mi się zmierzyć, zdawało się ponad siły (…).”
„(…) Innym razem jest dzisiaj, tylko dzisiaj. To kolejna lekcja Jana. Kiedy zaczynamy oddawać się chwili, przestając zastanawiać się na tym, co było, i marzyć o tym, co mogłoby zaistnieć, wtedy chwila rozszerza się do nieskończoności. (…) Zwyczajne bycie razem, nieśpieszne obcowanie. Przytulenie, które mówi więcej niż słowa. Wspólne oddychanie. „
„Czuć siebie i być ze sobą, tego nauczył mnie Jan po utracie mowy. Pozostał nam śmiech, szalony, głośny, wolny śmiech. Wielka, uwalniająca wesołość i wyzwalająca z pęt walki na słowa lekcja Jana. (…).”
„Opowieść o drodze Jana to nadawanie kształtu obłokom. Od lat przecież Jan nie może mi opowiedzieć, co czuje, patrząc na niebo, na mnie, na siebie w lustrze. Mogę tylko zgadywać (…).

Twoja reakcja na artykuł?

3
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group