Piątek, 30 października
Imieniny: Przemysława, Edmunda
Czytających: 2020
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zacięty mecz tenisistów stołowych

Wiadomości: Lwówek Śląski
Piątek, 20 listopada 2009, 9:52
Aktualizacja: 11:25
Autor: KAM
Fot. organizator
W meczu piątej kolejki 4 ligi Lwówek przegrał u siebie z pretendującą do awansu do 3 ligi drużyną z Włosienia. Goście, którzy większość ekip rywalizujących w tej klasie rozgrywek ,,zmiatają" z parkietu często w stosunku 10: 0 przyjechali w swym podstawowym mocnym składzie po pewne 2 punkty, czyli zwycięstwo.

Przeprawa przed nadbobrzańskie tereny nie pierwszy raz okazała się dla nich niełatwa i z pewnością jeszcze raz będzie... Do tej pory tylko drużyna Bobry II Jelenia Góra nawiązywała walkę z hegemonem rozgrywek (10:7) , a najtrudniejsza batalia w walce o awans czeka zawodników z Włosienia w meczach z TOPem II Bolesławiec.

Bukmacherzy typowali w tym meczu wynik oscylujący w okolicy 10:1 - rzecz jasna - dla przyjezdnych. Goście przywieźli ze sobą takie nazwiska jak: Marańda, Andrzejewski, Atlak i Białek.
Warto dodoać, że dwaj pierwsi w ubiegłym sezonie w rankingu 3ciej ligi plasowali się w pierwszej piątce na około 40 zawodników. Gospodarze wystąpili w składzie: Dziaczyński, Zatylny, Sobczak, Lipski, Ugrynowicz St. O ile o tym, że Sławomir Dziaczyński może w tej lidze wygrać z każdym przekonał się już niejeden tenisista, o tyle inne straty punktowe dla Włosienia w tym meczu miały się nie wydarzyć. Przebieg spotkania pokazał jednak jak trudno na obcym terenie gra się w roli absolutnego faworyta z drużyną teoretycznie o klasę słabszą. Goście narzekali na kiepskiej jakości stoły, oświetlenie itp.

Już pierwszy singiel potoczył się po myśli gospodarzy. Sławek dał nim Lwówkowi pierwsze prowadzenie w meczu. Niestety po wyrównanej walce Zatylny przegrał w piątym secie z Białkiem, Marańda szybko zamiótł Sobczaka, a Lipski w równie szybkim tempie kończył swój mecz z Andrzejewskim... Przy stanie 0:2 nastąpiło jednak przebudzenie Artura, który doprowadził do tie-breaka i pokazał, że z lepszymi można wygrywać.
Równie zacięte jak ten ostatni mecz były deble. W obu grano 5 setów, a każda ze stron zapisała jeden na swoje konto. Dla Lwówka punktowała para Ugrynowicz St. i Zatylny, dla gości: Marańda i Andrzejewski.

Druga runda singli przebiegała pod dyktando faworytów tych pojedynków, ale nie do końca. Dla gospodarzy swój pewny drugi punkt zdobył Dziaczyński (w meczu z Białkiem), dla gości Atlak (z Zatylnym) i Marańda (z Lipskim). W trzeciej rundzie singli Dziaczyński przegrał w piątym secie z najskuteczniejszym zawodnikiem gości Marcinem Marańdą, co było punktem zwrotnym tego meczu. Atlak w 3 setach uporał się z Sobczakiem, podobnie Andrzejewski z Zatylnym, choć tu było więcej walki. Lipski z kolei stoczył kolejny pięciosetowy bój i zapisując go na swoje konto okazał się chyba czarnym koniem tych zawodów. W tym momencie widniał wynik 8:6 dla gości, którzy potrzebowali już tylko 2 oczek do zwycięstwa. Nie trzeba było jednak rozgrywać wszystkich partii, bo wystarczyły punkty pewnie zdobyte przez Atlaka (z Lipskim) i Marańdę (z Zatylnym), a kolejny świetny występ Dziaczyńskiego (z Andrzejewskim) zminiejszył jedynie rozmiary przegranej.

W całym spotkaniu rozegrano 6 pięciosetówek co świadczy o tym, że widowisko nie było jednostronne, 3 z nich na swoją korzyść rozstrzygnęli goście, 3 - gospodarze. Można gdybać, co mogłoby się wydarzyć gdyby w tych tie-breakach gospodarzom bardziej pomogły ,,własne ściany". Stało się jednak wydaje się sprawiedliwie.

Zespół dziękuje za wsparcie kibiców i zaprasza na kolejne potyczki miejscowych tenisistów. Najbliższy mecz Lwówka odbędzie się na wyjeździe 21-go listopada, a rywalem będzie drużyna LZS TS II Zaręba. Zapraszamy także na treningi, najbliższy w czwartek o godz. 16:00 (mała sala gimnazjum, ul Jana Pawła II).

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group