Czwartek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 8110
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zabrakło zimnej krwi

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 19 maja 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 20 maja 2007, 8:43
Autor: KED
Fot. Dariusz Gudowski
W meczu na szczycie w lidze okręgowej juniorów starszych KS Karkonosze przegrały z Piastem Zawidów 0:1.

Pojedynek Karkonoszy z Piastem był typowym meczem o tzw. sześć punktów, a jego zwycięzca w znacznym stopniu przybliżał się do awansu do Ligi Dolnośląskiej Juniorów.. Przed rozpoczęciem meczu jeleniogórzanie byli liderem tabeli (52 punkty), z przewagą jednego punktu do drugich w tabeli piłkarzy z Zawidowa (51 pkt.). Następna w tabeli ekipa Granicy Bogatyni traciła do tej dwójki odpowiednio dziewięć i osiem oczek i jako że do końca rozgrywek pozostawały cztery kolejki nie miała praktycznie szans na włączenie się do walki o awans.

Początek zmagań stał pod znakiem zdecydowanej przewagi Karkonoszy. Już w3 minucie Jakub Piórko miał doskonałą sytuację na zdobycie prowadzenia, jednak jego strzał z pustej bramki wybił obrońca gości. W 8 min. strzał Filipa Kostki z boku pola karnego, minimalnie minął słupek bramki Piasta. W 23 minucie goście przeprowadzili pierwszą groźniejszą akcję ofensywną, z której jak się później okazało padł jedyny gol spotkania. Na indywidualny rajd zdecydował się Bartosz Kapusta, z dziecinną łatwością ograł obrońcę gospodarzy i przy biernej postawie bramkarza Artura Hałki strzałem w długi róg, z ostrego kąta trafił do siatki bramki jeleniogórzan. Po stracie gola z juniorów Karkonoszy jakby zeszło powietrze. Nadal byli częściej w posiadaniu piłki jednak ich akcje były wolne, schematyczne, a podania najczęściej trafiały w próżnię.

Po zmianie stron goście w pełni usatysfakcjonowani prowadzeniem cofnęli się do defensywy i nastawili na grę z kontry. Jeden z nich mógł im przynieść drugiego gola jednak w 74 min. napastnik Piasta Ariel Rysiowski, w sytuacji sam na sam z bramkarzem biało – niebieskich fatalnie przestrzelił. Jako że obrona Piasta przez długie minuty spisywała się bez zarzutu jeleniogórzanie długo nie mogli realnie zagrozić bramce gości. Dopiero w końcówce Karkonosze miały kilka dogodnych szans na zdobycie wyrównania, a kto wie może nawet zwycięskiego gola, niestety pod bramką rywala podopiecznym trenera Daniela Gawlika, brakowało zimnej krwi oraz celności. W 77 min. strzał z dystansu Bartosza Gęcy z najwyższym trudem przeniósł ponad poprzeczkę bramkarz gości. W 80 min. Marcin Krupa w sytuacji sam na sam trafił prosto w goalkeepera Piasta. Wreszcie w ostatnich sekundach gry główka Roberta Rodziewicza minimalnie minęła spojenie słupka i poprzeczki.
Po ostatnim gwizdku sędziego goście długo celebrowali swoją radość, gdyż zwycięstwo w Jeleniej Górze sprawia iż są już jedną nogą w LDJ. – Mój zespół rozegrał bardzo słaby mecz – mówił po zakończeniu pojedynku trener D. Gawlik. O porażce zdecydował brak skuteczności napastników oraz szczęścia w sytuacjach podbramkowych. Goście zagrali za to bardzo solidnie w obronie. Mimo że do zakończenia rozgrywek pozostały tylko trzy mecze, to nie składamy broni i zamierzamy zdobyć komplet punktów, licząc na potknięcie Piasta.

<b>Karkonosze Jelenia Góra &#8211; Piast Zawidów 0:1 (0:1)</b>
<b>Karkonosze:</b> Hałka, Jurkowski, Palimąka, Gęca, Rodziewicz, Niemirski, Zagrodnik, Kik(Smolak 46 min.), Kostka (Gałka 69 min.), Krupa, Piórko.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group