Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 5953
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Za pieniądze podatnika przejadają fortunę

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 18 lutego 2008, 7:55
Aktualizacja: Wtorek, 19 lutego 2008, 8:08
Autor: TEJO
Fot. Agnieszka Gierus
Tony słodyczy, tysiące litrów kawy, herbaty i wody mineralnej oraz soków, mleka i śmietanki do kawy. Paczki chipsów i prawie 50 kilogramów tabliczek czekolady – te delicje trafiają na stoły radnych, naczelników wydziałów i prezydentów miast. Funduje podatnik. Jeleniogórscy urzędnicy i radni mają stosunkowo skromne apetyty...

Urzędnicze menu w urzędzie marszałkowskim sprawdzała Polska Gazeta Wrocławska. Analizując jedno z zamówień ze stolicy Dolnego Śląska, dziennik podaje specyfikację: aż 200 kilogramów kukułek, raczki, delicje, ptasie mleczko, markizy kakaowe, mleczne, maślane, deserowe, czekolada z bakaliami, orzechami i luksusowa, petitki go: z musli, zbożowe, krówki...
Jeden z urzędników szczególnie lubuje się w soku pomidorowym z tabasco: zamówił go aż 50 litrów. Zapas ma starczyć na rok.

A jak jest w pozostałych miastach Dolnego Śląska. W Jeleniej Górze na kawę, herbatę i słodycze wydaje się rocznie 18 tys. zł. Zdecydowanie więcej przeznacza się tu na wodę, bo 22 tys. zł. Piją ją między innymi radni. Niestety, nie promują lokalnego produktu z Jeleniej Góry, bo go nie ma. Woda Marysieńka nie schodzi z taśm rozlewni od kilku lat.

– W bolesławieckim magistracie sami urzędnicy oferowane gościom ciasteczka i wafelki nazwali żartobliwie "suszem dyżurnym". Dlaczego? Bo czasem zawartość ceramicznych talerzyków obsługuje kilka kolejnych spotkań, aż kolejni goście opróżnią cały talerzyk. Urząd w Bolesławcu wydaje na ten susz i napoje 21,5 tys. zł rocznie – podała Polska Gazeta Wrocławska.

Od redakcji
Nawiązując do komentarza, który ukazał się na naszym portalu, a podpisany został przez osobę podającą się za Radnego z PiS, zadzwonił do nas Ireneusz Łojek, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, kategorycznie dementując, że wypowiedź ta była autorstwem kogokolwiek z grona radnych tego ugrupowania. Klub PiS zamierza zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez autora wpisu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz

~Yogi 18-02-2008 8:35
Nigdy nai byłem zwolennikiem nadmiernego rozpuszczania urzedników ,ale TYTUŁ JEST ZBYT PROWOKUJĄCY. Po przeczytaniu tekstu dowiadujemy sie że w przypadku Jeleniej Góry ta fortuna to ok 50 pln dziennie, co nie jest kwota szokującą. 50 l soku w ciągu roku to ok 0,12 l l dziennie( pól szklanki) czy to duzo.?Taki tytuł napewno sprowokuje , ale jaki jest jego sens????
NICpoŃ 18-02-2008 8:57
Eeee to w Jeleniej skromnie... A ciekawe czy Gazeta policzy koszty finansowe i społeczne wydrukowanych i niewykorzystanych egzemplarzy swojego wydawnictwa.... chyba że przeznaczona jest również do innego użytku. Ekologia na pierwszym miejscu.
~Radny PiS 18-02-2008 9:09
A ile kawy, herbaty i śmietanki wypijają podczas sesji dziennikarze? w tym reprezentujący Jelnoke Robert Zapora i Agnieszka Gierus?? Jakos nigdy sobie jeszcze nie pozalowali... i zawsze slodza kilka lyzeczek cukru, podczas gdy klub PiS podjal uchwale, aby w ramach akcji tania gmina nie slodzic napojow podczas sesjii i komisji.
~krótka lekcja ekonomii 18-02-2008 9:30
około 15 mld zł rocznie dopłacamy do ZUS, drugie tyle do KRUS. Rzazem ok 30 MILIARDÓW zł. rocznie. Utrzymując fałszywych rencistów z lewymi rentami inwalidzkimi (.. statystycznie mamy 4 razy więcej inwalidów niezdolnych do pracy niż w Niemczech..) i rolników, którzy mają po kilkadziesiąt ha a płacą kilkadziesiąt zł. miesięcznie składki. Tak marnuje się kolosalne pieniądze, których nie ma na drogi, inwestycje. Te zmarnowane 30 mld praktycznie oznacza, że z takiej jeleniej góry corocznie wypompowywanych jest z podatków osób i firm kilkadziesiąt milionów zł., które idzie na niepotrzebny socjal, zamiast na rozwój. Ten kraj ma chory system, ale bynajmniej nie z powodu wafelka i śmietanki do kawy dla urzędnika.Gadanie o wafelkach w kontekście oszczędności to w ogóle jakieś totalne bzdety.
TEJO 18-02-2008 9:30
Panie Radny PiS - Brakuje odwagi, aby podpisać się imieniem i nazwiskiem? Jeśli Pan żałuje naszym dziennikarzom kawy, herbaty oraz cukru, obiecuję, że zadbam, aby chodzili na sesję z termosami :-) Swoją drogą ciekawymi rzeczami zajmuje się Pan na sesjach, skoro dostrzega Pan, ile łyżeczek cukru sypią sobie dziennikarze :-) Ale po Pana wpisie jeszcze im ta kawa i herbata zaszkodzi. Dziennikarze są Państwa gośćmi, a pańska uwaga tylko kompromituje Pana oraz przy okazji Klub, który Pan łaskawie reprezentuje :-) z szacunkiem - Konrad Przezdzięk, redaktor naczelny Jelonki.com
~? 18-02-2008 9:36
Proponuję przychodzić na posiedzenie rady ze swom termosem jak śp Kuroń i sprawa się sama rozwiąże. Proszę zobaczyć co jest na stołach jak się zbiera nasz rząd - paluszki i woda. Proponuję naszym radnym to samo, a nie luksusowe markizy i soki tabasco, niech sobie sam przyniesie taki jeden z drugim z domu, ostatecznie dostaje za każde posiedzenie dietę.
~Yogi do redakcji 18-02-2008 9:50
<i> Pewnie ma Pan rację :-) - pozdrawiamy </i>
~reif 18-02-2008 9:51
co jeszcze może skompromitować działacza pisu?
~ktos 18-02-2008 10:01
Do redakcji jak i do Radnego Pis - kompromitujecie sie wzajemnie!
~_rymcycymcy____ 18-02-2008 10:03
Istotnie tytuł jest zbyt "nośny". To żadna fortuna w skali roku. Ciekawi mnie również jakie tutyły pojawiłyby się gdyby na spotkaniu np z dziennikarzami nie serwowano ani kawy, ani herbaty. Brak poczęstunku jest po prostu nieelegancki. Nie jest natomiast w porządku, że od roku zabroniono firmom prywatnym rozliczania kosztów zakupu środków spożywczych w celach reprezentacyjnych. Podam wredny przykładzik ;) W przypadku kontroli np. urzędu skarbowego nie podanie herbaty urzędniczkom, które spędzają niekiedy wiele godzin w firmie, jest odczytywane jako nieuprzejmość i może skutkować nadmierną dociekliwością prowadzących kontrolę. Jednocześnie, gdy te same panie znajdą w kosztach fakturę za zjedzone ciasteczka i kawę, przywalą karę. Kawa i ciasteczka dla pań kontrolujących pochodzi zatem z prywatnej kieszeni właściciela firmy, a urzędniczki bezproblemowo to tolerują i wcale im nie przeszkadza, że pachnie to taką mikro-korupcją ;)))
~m13 18-02-2008 10:11
brawo konrad tak trzymaj..a ten radny PIS..ja obstawiam Mroza/,,bo jets zima/ a jak wy
~Radny PiS 18-02-2008 10:12
Trzymam Pana za słowo, mam nadzieje, że najbliższej sesji Pan Zapora przyjedzie z termosem i kanapkami, a ponieważ jest harcerzem, może również przyjść z menażką a nawet z kocherem turystycznym. I ugotować na nim dla pani Gierus prawdziwą, harcerską grochówkę, taką z szyszką i igliwiem. No i oczywiście, będziemy obserwować, czy konsumują grochówkę przy użyciu harcerskiego niezbędnika. Co do mojego wcześniejszego postu, chciałem tyko zwrócić uwagę, iż nie tylko radni konsumują wodę, kawę, herbatę i cukier a także śmietanke. Przedstawiciele czwartej władzy nieźle sobie poczynają. Co więcej, zdarzają się im niewybredne komentarze, np. "u was w PiSie tylko napoje a we Wspólnym Mieście dają kanapki"
~BENZ 18-02-2008 10:33
Na zdrowie :D
~e tam 18-02-2008 10:39
Więcej można zaoszczedzić na panu szoferze wożącym wysokich funkcjonariuszy np. do warszawy.
~sindi do "TEJO" 18-02-2008 11:10
Brawo,popieram w 100%!Pragnę oznajmić że również chętnie poznałabym nazwisko Pana "Radny PiS",który odwagą raczej sie nie wykazał,zaś ujawniając nazwiska innych osób chciał...nie wiem co udowodnić!!!POZDRAWIAM CAŁĄ REDAKCJĘ.
~fan Klimka 18-02-2008 11:15
ten radny to płotka
~Tewje Mleczarz 18-02-2008 11:20
...Zbudowałbym ja dom najwyższy na świecie W samym by sercu miasta stał. A schodów by bez liku było w domu tym, Okropnie dużo w górę w dół ciut-ciut I donikąd schody też bym miał, Bo sobie tak akurat życzyłbym. W podwórku to ja chcę dorodny mieć drób Co krok "gul, gul", "kwa, kwa", "gę, gę" Taki koncert - ojojoj! - jak ze snu, Tu indyk, tam znów gęś, coś z kaczek i coś z kur I już każdy w krąg połapie się, Że właśnie ja, milioner, mieszkam tu...
~tomek 18-02-2008 12:37
postawić im automat z kawą i słodyczami, niech każdy "kupi" co będzie chciał ;]
~BW 18-02-2008 12:37
Daliście pieca z tym artylkułem... Są ważniejsze sprawy, a w tym przypadku nie wiedzę żadnej rozpusty. z pozdrowieniami dla Redakcji
~góral 18-02-2008 15:28
Gdyby radni nie debatowali tak długo ,czasem nad mało znaczącymi sprawami to dziennikarze nie musieliby tak długo siedzieć na sesji,żeby doczekać się jakichkolwiek konkretów. Juź nie liczmy aż tak bardzo tych kaw,soków ,słodyczy i innych rzeczy,bo wygląda to co najmniej śmiesznie. Krzysztof Mróz jest bardzo sympatycznym człowiekiem i na pewno nie byłby autorem takiego komentarza.
~abcde 18-02-2008 15:55
wszystko za pieniadze podatników zalosne
~znawca 18-02-2008 16:14
hehe, coś pseudo-radny PiSu ma kłopoty z obserwacją, bo Aga akurat w ogóle nie słodzi... no chyba, że komuś;P
~Yogi 18-02-2008 16:35
Super prowokacja:) Najlepsza jak na razie na Jelonce
liczyrzepa 18-02-2008 16:40
przepraszam - nie mogę zrozumieć: dlaczego ktoś (podatnik) ma kupować komuś (radnemu) do popijania w pracy kawę - choćby i za 5 groszy nawet - ?????? A Pan redaktor - przy całym szacunku - jest w błędzie: to nie radni Pana częstują, pije pan tę kawę - na zdrowie! - na NASZ koszt. Tu nie o kwoty chodzi szaniowni Państwo - ale o zasady! (w nowojorskim magistracie stoją automaty do kawki - to naprawdę proste)
zloty666 18-02-2008 16:52
Eno, Ludziska, człek nie wielbłąd pić musi, a że do tego kilka ciasteczek wpadnie, to nie przestępstwo. Co innego jeśli radni miast uchwalać i obradować zajadają się ciasteczkami i czipeskami :(
~Wacek 18-02-2008 18:06
No i dobrze że Jelonka pokazała kolejny absurd z Ratusza. Czy sama woda nie wystarczy ? Zwłaszcza dla mówcy, tylko słodycze muszą być ? Może ktoś wymyśli, że w nagrode że urzędas przyszedł do pracy obiad się należy, no a że ciężko pracują to i dla rodziny.
~do redakcji / krzysio misio 18-02-2008 18:09
<i> Szanujący się portal nie będzie sprawdzał Autora każdego komentarza, Pana też ni :-) ale za uwagę dziękujemy </i>
~A.B. 18-02-2008 18:09
Kiedy lokalni politycy biegali jeszcze w krótkich majteczkach, a był to rok 1981, ja byłem w tyglu dokonujących się przemian, w tym uczestnikiem nocnych spotkań i rozmów ze strajkujacymi załogami zakładów pracy w jednej z gmin,należących wówczas do województwa jeleniogórskiego. Z mojej strony oczekiwano ustosunkowania się do zarzutów, artykułowanych pod adresem ówczesnych władz i do modnych wówczas postulatów,jakie załogi na piśmie składały m.in. na moje ręce. Wspominam te chwile jako zwycięstwo rozsądku, czas prawdy i troski o lokalne środowisko. Udało się bowiem wiele problemów, a śmiem twierdzić, że większość problemów, wyjaśnić i uzasadnić, podać ich genezę, przywołać przesłanki determinujące daną decyzję i wreszcie wypracować stanowisko satysfakcjonujące różne opcje i grupy interesów. Na jedno pytanie nie udało się nigdy odpowiedzieć, a zarzutu w nim zawartego uzasadnić: "Dlaczego każda impreza o charakterze politycznym, kulturalnym, okolicznościowym musi się kończyć mniejszą lub większą libacją; czy tzw. vipy nie mają w domu kolacji i skąd wzięto pieniądze na te poczęstunki, przy równoczesnym gadaniu o biedzie w gminie - tak dużej, że nawet nie ma pieniędzy na żarówki do szkoły??? Po dziś dzień opowiadam o tym politykom, apeluję o skromność i ostrzegam przed gniewem mieszkańców. Czy jest jakiś rezultat? Ależ skąd - wręcz przeciwnie, potrawy są coraz bardziej wyszukane, a okazja goni okazję...
~... 18-02-2008 19:45
<i> regulamin złamany </i>
bryŻid bardot 18-02-2008 19:54
hah... jak ich nie stać za parking zapłacić, to będą sobie kwę w automacie kupywać?
~piotr 18-02-2008 19:54
dla mnie to totalna wiocha żenada to jak iść do restauracji najeść się napić i nie zapłacić rachunku okrada się w ten sposób właściciela lokalu krótko mówiąc urzędasy NA KRZYWY RYJ
~Obywatel J. 18-02-2008 21:22
Najwiecej Kawy to chyba wypijają RADNI ze Wspólnego Miasta. A jedząc ciasteczka to ciamkają. Patrz Pan jaka Wiocha.
kazimierzp 18-02-2008 21:45
Jestem obecnie urzednikiem, byłem radnym, byłem wiceprezydentem. Byłem w róznych krajach w miastach partnerskich, byłem kiedys jako działacz związkowy Solidarności u Zwiazkowców Norweskich. Widziałem jak jest u nas, widziałem jak jest u innych. Ten temat, ta dyskusja na forum jest żenująca i według mnie to taki temat zastępczy. Może najpierw co do jeleniogórskich faktów. Urzędnicy nie otrzymuja kawy, ciasteczek, mleczka, smietanki, soków. Nie dostaja też butelkowanej wody mineralnej. Na naradach z udziałem gości z zewnątrz u Prezydenta, jego zastepców, czy tez u niektórych naczelników na stołach wykładany bywa susz cukierniczy. Jest też kawa. Po prostu w czasie wielogodzinnych narad musi się dostarczać organizmowi cukrów inaczej człowiek staje się osłabiony i "bezmyslny", a kawa po to aby nie zasypiać. Podaje się to tak samo we wszystkich krajach przy naradach i przyjmowaniu gości. Nie przypominam sobie aby na posiedzeniach rady miejskiej poprzednich kadencji były wykładane ciastka, na posiedzeniach tej kadencji nie bywam, więc nie wiem! Ten temat wywołany tekstem w Gazecie Wrocławskiej jest tematem mocno zastepczym i widać, że redaktor w tamtej Gazecie który "robił" w ten sposób wierszówkę nie za bardzo orientuje sie w rzeczywistych wydatkach miast, gmin więc sie wziął za najłatwiejszy problem: ciasteczka na stołach Prezydentów, Wójtów, Marszałków. Gdyby go sie zapytac co sądzi o przeznaczeniu x-milionów złotych na dane ulice, a nie danie x-milionów złotych na ka...lizację jakiegos osiedla(i tym podbne) to podejrzewam, że dla niego to byłoby nieistotne. Dlatego w różnych tekstach gazetowych, niektórych dyskusjach na posiedzeniach rad gminnych (miejskich) słyszymy zażarte dyskusje o jakimś kiosku w jakims miejscu, a nie ma dyskusji o wielomilionowych wydatkach. Bo na wydatkach i funkcjonowaniu miast powinno się znać, a na jakiejś gów... sprawie znaja się wszyscy. Na koniec takie niesympatyczne powiedzenie księgowych na temat systemu pisania budżetów które są usystematyzowane w formie paragrafów, działów...: "Po to są paragrafy i działy, zeby gamonie nie wiedziały gdzie się pieniądze podziały!" Życzyłbym wszystkim mieszkancom miast, gmin aby gamoni którzy nie wiedzą na czym to wszystko polega było jak najmniej! Bo całkowicie ustrzec się nie da!!!
~były radny 18-02-2008 21:53
nie mogę się doczekać najbliższej sesji ;-)
~student 18-02-2008 21:56
a to fortuna... juz student wydaje wiecej dziennie niz przypada na jednego urzednika : 2 lub 3 kawy z automatu do tego paczka ciastek to jest koło 5 złotych co rocznie daje 1825 złotych wiec te wyliczenia są bez sensu a za dzienna porcje soku urzednik zapłaci 43 grosze :P
piipi 18-02-2008 23:42
...do - - (~Liczyrzepy)... u nas nie ma ...takiej samoobslugi !.~ Moje rozwiazanie tego problemu....radni,czy tez inni "goscie" powinni miec tz.termos...czyli herbatke po prostu SWOJA !.
Hava Nagila 19-02-2008 2:24
Hahahahahahaahaaaa- -i bardzo dobrze , powinni jesc kielbase nawet bez chleba ;-)) Nie zaluje im , ha ha ha ha bo ja na nich nie place ani grosika . Sami sobie takich skromnisi wybraliscie to sami za to placcie , a ja sie bede smial . Z nich i z was tez .Swiat jest wesoly , Panie Konradzie super wiadomosc , Hava Nagila

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group