Wtorek, 28 września
Imieniny: Marka, Wacława
Czytających: 7059
Zalogowanych: 18
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Z zemsty chciał puścić firmę z dymem

Czwartek, 28 maja 2015, 8:17
Aktualizacja: Piątek, 29 maja 2015, 10:56
Autor: P–O
Jelenia Góra: Z zemsty chciał puścić firmę z dymem
Fot. Archiwum
Przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze zakończył się proces przeciwko 56–letniemu mieszkańcowi Szklarskiej Poręby Tadeuszowi H. Mężczyzna został oskarżony m.in. o to, że namawiał znajomego do podpalenia jednej z baz w Jeleniej Górze, gdzie znajdowało się m.in. osiem cystern o pojemności 36 tys. litrów każda, wypełnionych benzyną lub olejem napędowym.

Oskarżonemu zarzucono także, że nakłaniał Józefa K., aby znalazł sprawców, którzy by podpalili samochody: audi wartości 490.000 złotych, volvo wartości 100.000 złotych oraz volkswagena tourana wartości 30.000 złotych.

Jak ustalili śledczy, w okresie od grudnia 2011 roku do września 2012 roku Tadeusz H. wielokrotnie spotykał się z Józefem K. w Jeleniej Górze, Szklarskiej Porębie i Bolesławcu. Podczas tych spotkań wielokrotnie nakłaniał swojego kolegę do znalezienia ludzi, którzy zgodziliby się podpalić samochody ciężarowe oraz cysterny wypełnione paliwem, znajdujące się na terenie bazy jednej z jeleniogórskich firm, a także należących do właścicieli tej firmy samochodów osobowych.

- Podczas tych rozmów Tadeusz H. instruował kolegę, że podpalenia należy dokonać, gdy cysterny będą wypełnione benzyną lub olejem napędowym. Zawiózł go w okolice siedziby bazy pokazując miejsca, gdzie należy podłożyć ogień i wskazując drogę ucieczki podpalaczy – informuje prokurator okręgowy Ewa Węglarowicz-Makowska

Józef K. o zamiarach Tadeusza H. powiadomił właścicieli firmy, a ci poprosili go, aby podczas kolejnego spotkania nagrał rozmowę ze sprawcą. Tak też się stało.

- Powodem nakłaniania kolegi przez Tadeusza H. do zorganizowania ludzi do podpalenia samochodów był fakt złożenia przez właścicieli firmy wyjaśnień, obciążających Tadeusza H. w innym, toczącym się w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze, postępowaniu – dodaje Ewa Węglarowicz-Makowska.

Sąd w oparciu o całokształt zebranego materiału dowodowego uznał oskarżonego winnym popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i wymierzył karę trzech lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group