• Niedziela, 18 sierpnia 2019
  • Godz. 4:29
  • Imieniny: Bronisławy, Heleny, Ilony, Karoliny
  • Czytających: 2013
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Z Kowar na Igrzyska w Vancouver

Wiadomości: Kowary
Czwartek, 11 lutego 2010, 11:57
Aktualizacja: Niedziela, 14 lutego 2010, 12:41
Autor: Ania
Fot. Ania
Dawid Kupczyk, reprezentujący barwy KS Śnieżka Karpacz kolejny raz weźmie udział w starcie olimpijskim. Na udany występ polskiej drużyny liczą zarówno miłośnicy sportów zimowych, jak i kowarzanie, którzy wczoraj podczas spotkania w Urzędzie Miasta pożegnali sportowca, życząc mu samych sukcesów.

Byli na nim obecni Elżbieta Zakrzewska , radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Jacek Włodyga, starosta jeleniogórski, przedstawiciele stowarzyszenia „Pro Kowary” i inni. Rolę gospodarza pełnił Mirosław Górecki, burmistrz Kowar. Wszyscy zebrani goście mieli okazję poznać rodzinę olimpijczyka. Prócz trenera kadry narodowej i jednocześnie jego ojca przyszła również mama oraz żona z synem.

Bobsleista będzie zadowolony jeżeli zajmie w Kanadzie punktowane miejsce, czyli od pierwszego do ósmego, podkreśla jednak, że każdy olimpijczyk liczy na medal, bo inaczej nie ma sensu startować. Z tym, że szanse wszystkich drużyn są bardzo wyrównane. Jak tłumaczył trener kadry narodowej, Andrzej Kupczyk ekipy zajmujące od pierwszego do 20 miejsca reprezentują praktycznie ten sam poziom.

- O medalach zadecyduje sprzęt, kwalifikacje pilota i dyspozycja załóg rozpychających boba (bobsleja) – wyjaśnia Andrzej Kupczyk.

Polacy mieliby dużo większe szanse, jeżeli dysponowaliby lepszym sprzętem. Okazuje się jednak, że nawet gdyby posiadali odpowiedni budżet, nie mogliby kupić najlepszego bobsleja, ponieważ producenci robią je przede wszystkim dla reprezentacji swoich krajów.

Dawid Kupczyk będzie dwa razy startował w dwójkach i czwórkach - Lepiej może wypaść czwórka, bo w takim składzie mniej zależy od sprzętu, a więcej od umiejętności- tłumaczy trener i ojciec olimpijczyka – przy założeniu, że wszystkie drużyny miałyby taki sam sprzęt, moglibyśmy liczyć na miejsce w pierwszej szóstce – dodaje.

Start polskiej, czteroosobowej załogi zaplanowany jest na 27 lutego. Zawody odbywać się będą na torze w Wristler, położonym około 125 km na północ od Vancouver. Kwalifikacje olimpijskie polska załoga zdobyła dwa dni przed Bożym Narodzeniem podczas zawodów w Altenbergu.

Sama obsługa bobsleja jest skomplikowana. Potrzebni są więc specjaliści, ale polska drużyna ma z tym ogromne problemy. Andrzej Kupczyk przed igrzyskami walczył w związku saneczkarskim o osobę od sprzętu na wyjazd do Kanady. Najgorzej jest przed startem. Zawodnicy szykują się do niego, a trenerzy taszczą pojazd na miejsce ślizgu. Pomagają im koledzy z innych krajów. Jest to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę, że bob waży więcej niż ćwierć tony - Podczas jednych zawodów Pucharu Świata pomagał nam trener czeskiej ekipy. Nabawił się wówczas poważnej kontuzji kolana – opowiadał wczoraj Andrzej Kupczyk.

Niemiecka załoga pożyczyła polskiej drużynie płozy. Sama pewnie będzie dysponowała lepszym sprzętem. Natomiast Dawid Kupczyk, pilot polskiej drużyny przerobił układ kierowniczy w bobsleju. Musiał go dostosować do toru w Vancouver, który wymaga od zawodników bardzo dużych umiejętności. Przede wszystkim dokonywania szybkich manewrów. Sami organizatorzy igrzysk stwierdzili, że jest on źle skonstruowany, niebezpieczny jest 11 zakręt.

Polska drużyna nie ma także łatwego zadania podczas przygotowania do zawodów. Najbliższy tor bobslejowy jest koło Drezna, co z pewnością utrudnia trening. Obecnie budowany jest w Krynicy Zdrój, ale nie wiadomo kiedy i czy w ogóle powstanie. Nieoficjalnie mówi się także o planach dotyczących budowy takiego w Karpaczu, ale jest to bardzo skomplikowana procedura i w najbliższym czasie raczej nie można na to liczyć.

Faktem jednak jest, że posiadamy bardzo dobrą drużynę. Polscy zawodnicy nie odstają umiejętnościami od swoich kolegów z pozostałych krajów, a od wielu są po prostu lepsi. Dawid Kupczyk już czwarty raz weźmie udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Swoje możliwości prezentował na Mistrzostwach Świata i Europy. Znany jest także z występów w Pucharze Świata. W ostatnim, styczniowym starcie w szwajcarskim kurorcie St. Moritz polska czwórka zajęła 10 miejsce, co niewątpliwie można uznać za spory sukces. W skład załogi wchodzili Dawid Kupczyk, Michał Zblewski, Marcin Niewiara i Paweł Mróz

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~kibic 11-02-2010 14:21
haha tak tak kólko wzajemnej adoracji, obserwowałem kilka zmagań naszych bobsleistów i czy to bylo 10 czy 16 miejsce to fakt jest taki, że było to ostatnie miejsce w stawce na zawodach. Dla przeciętnego zjadacza chleba proszę pisać jaśniej. Na końiec jednak jak już chlopaki zwarli szyki życzę naprawdę UDANEGO startu.
~bolek 11-02-2010 14:56
Wybory jakieś się zbliżają?, bo widać, że niektóre bardzo grube ryby na afisz się pchają, niby to w trosce o olimpijczyków?
~Ok 11-02-2010 15:03
Po co ta cala zadyma? Ja myślę, że to będzie wyjazd typowo turystyczny i na dodatek w rodzinnym gronie, za pieniądze podatników i pewnie sponsorów. Obstawiam, żę w Wristler chłopaki zamkną stawkę.
~radi 11-02-2010 16:53
Dawid powodzenia!!!!!! pozdrowienia dla taty.
~subiektywny 11-02-2010 17:22
kowarzanie czy Kowarzanie?? to tak samo jakby w artykule napisać polacy, czyż to nie razi autora tekstu??
czarnulka jastin 11-02-2010 17:36
Powodzenia Dawid życze samych sukcesów
~Prawdziwy Kibic! 11-02-2010 20:22
Powodzenia!!! ~kibic i ~OK zanim się napisze jakieś bzdury warto poczytać troszeczkę i zorientować się na czym polega sport bobslejowy i jakie wyniki osiąga nasza czwórka na świecie.
~ok 11-02-2010 23:21
do Prawdziwy Kibic! znam się troszeczkę na sporcie, wiem doskonale ile ekip startuje i jakie wyniki osiąga nasza czwórka na świecie-żadne, nasza ekipa to tło dla reszty świata. Jeśli ekipa Rosji nie przyjedzie do kanady a Niemcom skradną boby to może chłopaki załapią się do dziesiątki. Takie są realia. Chłopaki zobaczą kawalek świata i spędzą rodzinie czas niech im będzie na zdrowie. Politycznie to ważne wydarzenie bo można się pokazać wypić kawkę na koszt podatnika i popierdzieć w stołek w magistracie. Ot i co....
~Zły porucznik 11-02-2010 23:36
Powodzenia olimpijczykom
~kibic?? 12-02-2010 10:06
PAWEŁ MRÓZ jest z JELENIEJ GÓRY i również weźmie udział w starcie olimpijskim - dlaczego nasze władze miejskie nie uczyniły tego samego co władze miasta Kowary.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group