Środa, 21 kwietnia
Imieniny: Bartosza, Feliksa
Czytających: 6248
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kowary: Z Kowar na Igrzyska w Vancouver

Czwartek, 11 lutego 2010, 11:57
Aktualizacja: Niedziela, 14 lutego 2010, 12:41
Autor: Ania
Kowary: Z Kowar na Igrzyska w Vancouver
Fot. Ania
Dawid Kupczyk, reprezentujący barwy KS Śnieżka Karpacz kolejny raz weźmie udział w starcie olimpijskim. Na udany występ polskiej drużyny liczą zarówno miłośnicy sportów zimowych, jak i kowarzanie, którzy wczoraj podczas spotkania w Urzędzie Miasta pożegnali sportowca, życząc mu samych sukcesów.

Byli na nim obecni Elżbieta Zakrzewska , radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Jacek Włodyga, starosta jeleniogórski, przedstawiciele stowarzyszenia „Pro Kowary” i inni. Rolę gospodarza pełnił Mirosław Górecki, burmistrz Kowar. Wszyscy zebrani goście mieli okazję poznać rodzinę olimpijczyka. Prócz trenera kadry narodowej i jednocześnie jego ojca przyszła również mama oraz żona z synem.

Bobsleista będzie zadowolony jeżeli zajmie w Kanadzie punktowane miejsce, czyli od pierwszego do ósmego, podkreśla jednak, że każdy olimpijczyk liczy na medal, bo inaczej nie ma sensu startować. Z tym, że szanse wszystkich drużyn są bardzo wyrównane. Jak tłumaczył trener kadry narodowej, Andrzej Kupczyk ekipy zajmujące od pierwszego do 20 miejsca reprezentują praktycznie ten sam poziom.

- O medalach zadecyduje sprzęt, kwalifikacje pilota i dyspozycja załóg rozpychających boba (bobsleja) – wyjaśnia Andrzej Kupczyk.

Polacy mieliby dużo większe szanse, jeżeli dysponowaliby lepszym sprzętem. Okazuje się jednak, że nawet gdyby posiadali odpowiedni budżet, nie mogliby kupić najlepszego bobsleja, ponieważ producenci robią je przede wszystkim dla reprezentacji swoich krajów.

Dawid Kupczyk będzie dwa razy startował w dwójkach i czwórkach - Lepiej może wypaść czwórka, bo w takim składzie mniej zależy od sprzętu, a więcej od umiejętności- tłumaczy trener i ojciec olimpijczyka – przy założeniu, że wszystkie drużyny miałyby taki sam sprzęt, moglibyśmy liczyć na miejsce w pierwszej szóstce – dodaje.

Start polskiej, czteroosobowej załogi zaplanowany jest na 27 lutego. Zawody odbywać się będą na torze w Wristler, położonym około 125 km na północ od Vancouver. Kwalifikacje olimpijskie polska załoga zdobyła dwa dni przed Bożym Narodzeniem podczas zawodów w Altenbergu.

Sama obsługa bobsleja jest skomplikowana. Potrzebni są więc specjaliści, ale polska drużyna ma z tym ogromne problemy. Andrzej Kupczyk przed igrzyskami walczył w związku saneczkarskim o osobę od sprzętu na wyjazd do Kanady. Najgorzej jest przed startem. Zawodnicy szykują się do niego, a trenerzy taszczą pojazd na miejsce ślizgu. Pomagają im koledzy z innych krajów. Jest to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę, że bob waży więcej niż ćwierć tony - Podczas jednych zawodów Pucharu Świata pomagał nam trener czeskiej ekipy. Nabawił się wówczas poważnej kontuzji kolana – opowiadał wczoraj Andrzej Kupczyk.

Niemiecka załoga pożyczyła polskiej drużynie płozy. Sama pewnie będzie dysponowała lepszym sprzętem. Natomiast Dawid Kupczyk, pilot polskiej drużyny przerobił układ kierowniczy w bobsleju. Musiał go dostosować do toru w Vancouver, który wymaga od zawodników bardzo dużych umiejętności. Przede wszystkim dokonywania szybkich manewrów. Sami organizatorzy igrzysk stwierdzili, że jest on źle skonstruowany, niebezpieczny jest 11 zakręt.

Polska drużyna nie ma także łatwego zadania podczas przygotowania do zawodów. Najbliższy tor bobslejowy jest koło Drezna, co z pewnością utrudnia trening. Obecnie budowany jest w Krynicy Zdrój, ale nie wiadomo kiedy i czy w ogóle powstanie. Nieoficjalnie mówi się także o planach dotyczących budowy takiego w Karpaczu, ale jest to bardzo skomplikowana procedura i w najbliższym czasie raczej nie można na to liczyć.

Faktem jednak jest, że posiadamy bardzo dobrą drużynę. Polscy zawodnicy nie odstają umiejętnościami od swoich kolegów z pozostałych krajów, a od wielu są po prostu lepsi. Dawid Kupczyk już czwarty raz weźmie udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Swoje możliwości prezentował na Mistrzostwach Świata i Europy. Znany jest także z występów w Pucharze Świata. W ostatnim, styczniowym starcie w szwajcarskim kurorcie St. Moritz polska czwórka zajęła 10 miejsce, co niewątpliwie można uznać za spory sukces. W skład załogi wchodzili Dawid Kupczyk, Michał Zblewski, Marcin Niewiara i Paweł Mróz

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group