Poniedziałek, 20 września
Imieniny: Eustachego, Filipiny
Czytających: 3796
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wzruszająca podróż do Nibylandii

Poniedziałek, 25 stycznia 2016, 13:09
Aktualizacja: Wtorek, 26 stycznia 2016, 8:16
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Wzruszająca podróż do Nibylandii
Fot. Tomasz Raczyński
W niedzielny (24.01) wieczór widzowie zgromadzeni w sali widowiskowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury odbyli niezwykłą podróż z Pati Sokół. Była to podróż po świecie pełnym emocji – od euforii po zapaść depresyjną, podróż do Nibylandii...

Pati Sokół z Fundacją Neverland wystąpiła już przeszło 60-krotnie, ale za każdym razem zarówno dla publiczności, jak i samej artystki jest to niezwykle emocjonalne przeżycie. - Ten seans działa na mnie autoterapeutycznie i za każdym razem odkrywam w sobie i w nim coś nowego, jest takim moim uzdrowicielem – powiedziała Pati wyznając genezę powstawania seansu: - Scenariusz powstawał, gdy byłam bardzo chora, więc niewiele pamiętam. Po prostu przekładałam na papier to, co było żywe we mnie - opowiada.

Artystka podkreśla, że jest to bardzo osobista, intymna opowieść. Gdy scenariusz już powstał, drugim równie trudnym wyzwaniem było wyjście z nim do ludzi, czyli pokonanie własnego wstydu w przyznaniu się do choroby. - To, że się otworzyłam, przyznałam, że jestem słaba podziałało na mnie jak lekarstwo - mówiła.

W dobie pogoni za ideałami, „wyścigu szczurów” coraz więcej osób dotyka problem depresji, która jest bardzo wstydliwą chorobą, niekiedy kończącą się tragicznie. - Społecznie i kulturowo dostajemy następując przekaz: mamy być silni, mamy sobie radzić i jak jesteśmy słabi to jesteśmy gorsi. A ja dziś czuję, że w mojej słabości tkwiła moja największa siła, ale mogłam z niej skorzystać dopiero, gdy zrobiłam w sobie miejsce na własną bezsilność. To dwa bieguny, jeden bez drugiego nie istnieje. l oba są tak samo cenne - twierdziła.

- Pierwszym etapem mojej choroby było uciekanie przed nią. Stany lękowe waliły do drzwi, do okien, z każdej strony mnie atakowały, a ja się chowałam pod łóżkiem – wyznała Pati Sokół, że któregoś dnia przyszło do niej poczucie, że może ta choroba to jest jak wiadomość dla niej, więc „usiadła” naprzeciwko swojej D (depresji) i powiedziała: - Droga D – pogadajmy. Po co przyszłaś do mnie? Okazało się, że ona ma mi bardzo dużo do powiedzenia. Dzisiaj czuję, że ta choroba to był dar. Dzięki niej zajrzałam do mojego serca, do prawdziwej siebie. Okazało się, że dawno mnie tam nie było – powiedziała P. Sokół, która przestała traktować swoją chorobę jako wroga i zaczęła ją doceniać.

Pod koniec seansu, w którym przy tworzeniu scen udział wzięli m.in. Magdalena Różdżka czy Maciej Stuhr, na ekranie pojawiła się długa lista osób znanych ze świata nauki, biznesu, artystów muzycznych i filmowych, którzy zmagali się z depresją. - Po pierwsze, ja jako artystka chciałam oddać hołd wszystkim "wielkim", których znałam z pięknych opowieści a też przeszli przez piekło. Po drugie, chciałam uświadomić odbiorcy, że to co widzimy w telewizji czy internecie, to jest coś, co widzimy w opakowaniu, nigdy nie widzimy tego, co jest w środku. Jednocześnie pragnę zachęcić widza, by dzielił się sobą i swoimi przeżyciami i, aby wyszedł ze swojego "opakowania" – dodała Pati Sokół.

Owacja na zakończenie, a przede wszystkim łzy w oczach części widzów najlepiej świadczą o emocjach, jakie towarzyszyły pokazowi z muzyką na żywo w wykonaniu Pati Sokół. - Reakcja publiczności jest zawsze dla mnie mocno poruszająca. Czuję, że spełniam swoją misję i to, co niosę jest dla ludzi cenne - nie ma nic piękniejszego dla artysty – oceniła piosenkarka Fundacji Neverland.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group