Według nadkomisarza Dariusza Walucha najpierw z jadącego do Kamiennej Góry autobusu wysiadł jeden z zawodników. Pozostali pasażerowie poprosili, by kierowca zajechał pod sklep znajdujący niemal po drugiej stronie ulicy. Wtedy z pojazdu wypadł człowiek.
Mężczyzna z otwartym złamaniem nogi trafił do Wojewódzkiego Szpitala Narządów Ruchu w Kamiennej Górze. Czeka tam na operację. Zarówno on jak i kierowca byli trzeźwi. Sprawę bada policja.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.