Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 12988
Zalogowanych: 70
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Wynik lepszy od gry

Sobota, 15 października 2005, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 lutego 2006, 16:25
Autor: Dawid
Kotlina Jeleniogórska: Wynik lepszy od gry
Fot. goral
Piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra zagrali kiepskie zawody z Bazaltem Sulików – jednak wygrali 2:0.

Gdyby zawodnicy Karkonoszy tego dnia nie mieli rozregulowanych celowników, rezultat byłby znacznie wyższy.

Mecz rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Część piłkarzy gości miało problem ze zwolnieniem z pracy, przez co Bazalt spóźnił się na zawody. Podopieczni trenera Radziszewskiego od początku ruszyli odważnie do ataku i w 4 minucie objęli prowadzenie. Józefiak wyłożył piłkę na 5 metr do Musiała a ten otworzył wynik. Chwilę potem Wojtas w doskonałej sytuacji posłał futbolówkę obok bramki. W 12 minucie było 2:0. Walczak znalazł się w sytuacji sam na sam z Gołygą i technicznym strzałem podwyższył wynik.

W 14 minucie Karczewski potężnie huknął z linii pola karnego – niestety piłka przeleciała tuż obok słupka. Goście pierwszą groźną akcję stworzyli w 27 minucie, kiedy uderzenie Jaworskiego świetnie sparował na korner Ciepiela. Nie minęło 60 sekund, a ponownie bramce Karkonoszy zagroził Jaworski, którego uderzenie z ostrego kąta na raty obronił golkiper miejscowych. W odpowiedzi, Karczewski z 10 metrów fatalnie spudłował. Tuż przed przerwą Gadzimski w 100% sytuacji nie potrafił pokonać bramkarza Bazaltu.

Druga połowa to uważna gra Karkonoszy w defensywie i oczekiwanie na kontry. Goście nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy Jeleniogórzan. Przyjezdni najlepszą okazję na zdobycie kontaktowej bramki mieli w 47 minucie, kiedy uderzenie Jaworskiego, z wielkim trudem wyłapał Ciepiela, który dziś zagrał dobry mecz. Przez następne 30 minut, spotkanie to można było nazwać żenującym...

Dopiero w ostatnich minutach miejscowi ruszyli do ataku, aby przypieczętować zwycięstwo. Najpierw Musiał ograł dwóch obrońców, następnie wyłożył futbolówkę jak na tacy Wojtasowi, który fatalnie przestrzelił. Chwilę potem, Walczak z najbliżej odległości nie potrafił pokonać Gołygę. Już w doliczonym czasie gry uderzenie Musiała przeszło minimalnie obok słupka bramki Bazaltu.

W następnej kolejce Karkonosze wybiorą się do Zawidowa, jednak z taką skutecznością nasi zawodnicy będą mieli problemy z wywiezieniem kompletu punktów z tego trudnego terenu.

Karkonosze Jelenia Góra – Bazalt Sulików 2:0 (2:0).
Bramki: 1:0 Musiał (4), 2:0 Walczak (12).
Żółte kartki: Walczak, Malinowski. Sędziowali: Arkadiusz Karaban jako główny oraz Roman Rościszewski i Dawid Licnerski. Widzów: około 100.

KARKONOSZE: Ciepiela – Bijan, Mackiewicz, Karczewski, Siatrak, Walczak, Malinowski, Józefiak, Chowański (30 Gadzimski, 61 Kowalski-Ciepiela), Wojtas, Musiał.

BAZALT: Gołyga – Konieczny, R. Jabłoński, Gniadzik, Bedynek, Zawiła (75 Maniak), P. Jaworski, Borowy, Achciński, Pazyra, Bandura (46 Korczyk).

Więcej informacji i zdjęć z tego spotkania na www.kskarkonosze.jgora.com

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
508
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group