Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 7606
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wszyscy równi przy opłatku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 16 grudnia 2007, 8:14
Aktualizacja: 8:15
Autor: rylit
Fot. rylit
Plac Piastowski gościł w sobotę mieszkańców na przedświątecznym spotkaniu pod chmurką. Setki osób przybyły w sobotnie popołudnie do centrum uzdrowiska Cieplice, aby przed nadchodzącymi świętami podzielić się opłatkiem.

Nie była to jednak typowa Wigilia, ale spotkanie ekumeniczne organizowane od kilku lat przez Stowarzyszenie Miłośników Cieplic.
W ten sposób mieszkańcy uzdrowiskowej części Jeleniej Góry chcą podkreślić swoją niezależność (Cieplice były kiedyś osobnym miastem), ale jednocześnie zaznaczyć wspólnotę, jaką tworzą z pozostałymi jeleniogórzanami.

Zaproszono duchownych trzech obrządków. Wspólnie modlili się księża Józef Stec, proboszcz parafii katolickiej, duszpasterz polsko–katolicki Jan Belniak oraz ks. Bazyli Sawczuk, proboszcz parafii prawosławnej. Zabrakło tylko księdza Wiesława Suchoraba z ewangelickiej parafii Zbawiciela.

Były życzenia świąteczne od prezydenta miasta Marka Obrębalskiego i przede wszystkim gorące życzenia zgromadzonych, które niczym w piosence Czerwonych Gitar, składali wszyscy wszystkim. A do tego na rozgrzewkę gorące napitki i kruche ciasteczka, które rozdawali członkowie SMC podkreślając, że jest to spotkanie i dar dla wszystkich mieszkańców Jeleniej Góry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~Oooo! 16-12-2007 8:20
Mohery zamienili na futrzanki i kapelusze stylowe ;-)
grzegorz_n 16-12-2007 9:07
KOPCIUSZKOLAND „Kochajmy się jak bracia – dzielmy się jak Żydzi” Mini-esej ten, piszę w wigilię Bożego Narodzenia 2000 roku. Za oknami zima, chociaż jeszcze bez śniegu. Wiele choinek i domów przystrojonych lampkami. W telewizji nastrój zadumy, refleksji i pełno filmowej „Ody do miłości”. Tylko krótka wzmianka we wszystkich wiadomościach, na piątym, szóstym miejscu, że pielęgniarki strajkują i wigilię spędzają na ulicach oraz w okupowanych gmachach. Chyba tak lubią? Prezydent z małżonką odwiedzają z kamerą domy pomocy społecznej, premier dzieli się opłatkiem z dyżurującymi ratownikami różnych służb publicznych, prymas wygłasza orędzie wigilijne i apel pasterski. Nikt nie przejmuje się pielęgniarkami. Przecież dzień wcześniej sejm uchwalił 203,- zł podwyżki od nowego roku dla tego środowiska. Jeszcze im mało? Wkraczamy w XXI wiek. Wiek cudów techniki i dobrobytu… Zaraz, zaraz. Jakiego dobrobytu? Dla kogo? Kraj jest na dorobku – mówi prezydent, mówi premier wysiadając z rządowej limuzyny. Co rząd to nowy dorobek. Aferzystów i nowobogackich. Poza tym 2000 samotnych, bezdomnych i najuboższych wrocławian zasiada w parafiach do wieczerzy. 800 bezdomnych i samotnych krakowian zebrało się w krużgankach klasztoru ojców Franciszkanów. 12 pierwszych ofiar mrozów w Polsce – czytamy w telegazecie. Co stoi na przeszkodzie, aby jeszcze „parę” pielęgniarek do nich dołączyło. Przypomina mi to wigilię stanu wojennego 1981 roku – ale cicho sza. Cenzura. Grażyna Bukowska z telewizyjnych wiadomości, ze wzruszeniem życzy nam smacznego, opisując bogate potrawy wigilijne. A ja widziałem jak pewna starsza kobieta chciała kupić jedyną rybkę za 1,60 zł – bo przecież rybka musi być. Nic nie rozumiem? Gdzie ci Polacy z Kazachstanu się pchają? Kto im zapewni dorobek? Do wielu gazet, w przeddzień świąt, dołączono kompakty z kolędami. Natalii Kukulskiej, Wioletty Willas i inne dla dzieci. W michnikowskiej Gazecie Wyborczej załączono nawet sianko. „Kochajmy się jak bracia, dzielmy się jak Żydzi” – mówi słynne przysłowie. Czy to nie w myśl tego hasła powołano Balcerowicza na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego? Za garść srebrników z czartem cyrograf podpisali ci, którzy doszli do władzy na fundamentach kartek na mięso i ofiar walk o niepodległość. Aby do końca kadencji. Po nas choćby i potop. A może by tak politycy zacisnęli pasa na słynne jaruzelskie 90 dni? Abyśmy umieli tworzyć wspólnotę ludzi, którzy „umieją kochać się wzajemnie i sobie ustawicznie pomagać” – jak mówi prymas Józef Glemp. Starczyłoby nie tylko dla pielęgniarek. Oj nie ma w Polsce kary śmierci! Oj pogubicie Polacy jeszcze buty czekając dalej na księcia z bajki… Grzegorz Niedźwiecki Ad vocem Uznałem, że nie ma potrzeby pisać nowej rozprawy z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, bo nie wiele się zmieniło od 2000 roku. "Zmiany i postęp" widać gołym okiem. Wigilie dla bezdomnych są u nas największe na świecie. Najistotniejsza to taka, że Dziadek Mróz się trochę spóźnił i litując się nad bezdomnymi zaoszczędził na starcie tej zimy wstydu gospodarzom domu POLSKA. Ponadto pielęgniarki zmienili górnicy i pracownicy ZUS, no i Polacy z Kazachstanu już nie przyjeżdżają. Za to rodzimi krajanie spędzają kolejne święta masowo w Irlandii... Szczęśliwego (bez złudzeń) Nowego roku 2008! http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
~z 16-12-2007 14:05
..szkoda , ze rabina z Walbrzycha nie bylo ............szkoda ;-(
~mieszkanka 16-12-2007 21:30
co my jesteśmy za narodem? z niczego nie zadowoleni?Panie Grzegorzu? a co Pan zrobił?było bardzo miło - i nie ważne kto tam był - właśnie tak trzeba wszyscy wszystkim ślą życzenia !!! bo o to chodzi .Może chociaż raz w roku warto być dobrym? śpiew kolęd przez dzieci -Boże jakie to miłe i mimo zimna te maluchy przyszły zaśpiewać , i wcale nie czekały na nic specjalnego ,a Pan ? może zamiast krytyki podziękować wszystkim rodzicom tych dzieci że znależli czas żeby przyprowadzić te dzieci:)i wszystkim ludziom dobrej woli - jakie to było urocze .DZIĘKUJEMY!!!! a Panem Grzegorzem nie warto sobie zawracać głowy!!!!
piipi 16-12-2007 23:17
...do MIESZKANKI,..Hej,radosna.Dzisiaj taka radosna,a jutro taka zalosna,bo zapomniala komu zyczenia skladala.....
~Do zadowolonej 17-12-2007 8:22
Droga mieszkanko. Powyższy felieton z pewnością nie odnosił się bezpośrednio do opłatka cieplickiego, ale idealnie pokazuje polski paradoks. Jak można porażkę obrócić w sukces. Niestety ci (weseli zapewne) bezrobotni, bezdomni, zmarznięci, za którymi wstawia się Niedźwiecki i tak Pani nie odpowiedzą, bo nie mają internetu ;-) Dobrym i solidarnym, nalezy być cały rok, a biedę powinniśmy już dawno znać tylko z historii...
~do pipi 17-12-2007 8:52
Taka złośliwość. Wyrozumiałość i pozytywne myślenie tylko w przypadkach dotyczących p. Obrębalskiego?
piipi 17-12-2007 20:02
.....do 08:22,a takze do O8:52 ,przeczytajcie dokladnie slowa Piipiego,a odnajdziecie w tych slowach rowniez "zlosliwosc" do Ratuszowego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji.
~nie mocherowy beret 17-12-2007 20:10
Prawdziwi Polacy! I jak na Polaków przystało potraficie krytykować i narzekać. Brawo! Trzeba było tam być i przekonać się jakie to było miłe spotkanie. Niezależnie od sytuacji politycznej, materialnej i duchowej w której się znajdujemy, Święta były i będą. To od nas zależy jak chcemy się do nich przygotować i przeżywać. A takie spotkania jak "Opłatek Cieplicki" zbliżają ludzi i przypominają o tym że można coś zrobić dla innych. Dzieci zaśpiewały kolędy i pastorałki dla wszystkich którzy chcieli je słuchać, restauratorzy przygotowali dla wszystkich poczęstunek. Nikt nie został pominięty i wszyscy byli dla siebie życzliwi. I wlaśnie o to chodzio!
piipi 17-12-2007 20:44
....NIE mocherowy beret ,piszesz "wszyscy byli dla siebie zyczliwi",a to bylo wczoraj ....., a dzisiaj jestescie,jak ta "zalosna .bo zapomniala komu zyczenia skladala".....Tylko na jeden dzien ta udawana zyczliwosc?
~do zadowolonych 17-12-2007 21:29
Syty głodnego nigdy nie zrozumie...
piipi 18-12-2007 0:03
.....a glodny bedzie mial zawsze "cos" do sytego.....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group