Reklama
Wtorek, 2 czerwca
18°C Jelenia Góra
Czytających: 881 Zalogowanych: 0
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Piłka nożna Jelenia Góra Środa, 14 września 2011, 20:26 Autor: Przemo 1 wyświetlenie

Wojtek Bijan jesienią już nie zagra

Podstawowy obrońca jeleniogórskich Karkonoszy, który doznał kontuzji podczas sobotniego meczu z Piastem Zawidów nie pojawi się na boisku do końca rundy jesiennej.

Audio

Czytaj na głos

W meczu 7. kolejki piłkarskiej IV-ligi doszło do brutalnego faulu Tylutkiego na Bijanie. Od początku meczu Tylutki faulował Bijana przy stałych fragmentach gry, czego sędzia zdawał się nie zauważać. Kulminacja nieczystej gry piłkarza z Zawidowa nastąpiła w 75. minucie w sytuacji, gdy gracz gości nie miał już szans na wywalczenie piłki, wszedł brutalnie nakładką po czym na stadionie rozległ się rozpaczliwy krzyk spowodowany ogromnym bólem, jaki odczuł poszkodowany zawodnik gospodarzy: - Ból był niesamowity, pierwsze myśli były najgorsze. Myślałem, że mam złamanie otwarte bo tak bolało, ale jak spojrzałem na nogę to troszkę mi ulżyło bo była cała. Ale ból nie ustawał. Gdy leżałem na ławce rezerwowych czekając na karetkę ból cały czas narastał, a noga zaczęła puchnąć. W dalszej części Wojtek Bijan opisuje swoją „przygodę” ze służbą zdrowia: - Gdy przyjechała pomoc to był mój ostatni miły akcent związany z pomocą medyczną. Jak dotarłem do szpitala to posadzili mnie na wózku i zawieźli pod RTG. Pacjentów nie było, ale musiałem bardzo długo czekać na jakąkolwiek pomoc. Gdy lekarze (w końcu) mnie przyjęli to stwierdzili, że nie występuje żadne złamanie. Zalecenie lekarza zabrzmiało niewiarygodnie: - Proszę przykładać sobie lód, kupić fastum żel i smarować. Następnie koledzy z drużyny przyjechali po Wojtka do szpitala i odwieźli do domu. Ale wieczorem było jeszcze gorzej: - Noga spuchła jeszcze bardziej, była wielkości arbuza – relacjonuje Bijan. Dwudniowe stosowanie się do zaleceń lekarza ze szpitala nic nie dało. Trener Milewski postanowił zabrać Wojtka na wizytę do zaprzyjaźnionego lekarza dr Kobyłko, który pomaga piłkarzowi „z całego serca”. Diagnoza: złamanie drugiej kości śródstopia oraz podejrzenie złamania trzeciej i czwartej. Wojtek Bijan – uznawany za najtwardszego piłkarza Karkonoszy „posiedzi” w gipsie przez najbliższe 5 tygodni, następnie czeka go rehabilitacja. Dr Kobyłko stwierdził, że Wojtek w tej rundzie już nie zagra, co ze zrozumiałych względów wywołało smutek na twarzy obrońcy biało-niebieskich: - Powiem szczerze, że jestem załamany tą sytuacją ponieważ taka kontuzja wyklucza zawodnika na bardzo długi okres z gry. Ale mam nadzieje, że uda mi się szybko wrócić do zdrowia poprzez pomoc moich kolegów, znajomych, lekarzy i fizjoterapeutów, którzy będą mnie prowadzili, abym mógł wrócić jak najszybciej do zdrowia - za to im bardzo dziękuję. Redakcja sportowa Jelonki.com życzy szybkiego powrotu do zdrowia.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka