Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 30 sierpnia
Imieniny: Feliksa, Róży
Czytających: 10641
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wojtek Bijan jesienią już nie zagra

Środa, 14 września 2011, 20:26
Aktualizacja: Czwartek, 15 września 2011, 18:40
Autor: Przemo
Jelenia Góra: Wojtek Bijan jesienią już nie zagra
Fot. Robert Ignaciak
Podstawowy obrońca jeleniogórskich Karkonoszy, który doznał kontuzji podczas sobotniego meczu z Piastem Zawidów nie pojawi się na boisku do końca rundy jesiennej.

W meczu 7. kolejki piłkarskiej IV-ligi doszło do brutalnego faulu Tylutkiego na Bijanie. Od początku meczu Tylutki faulował Bijana przy stałych fragmentach gry, czego sędzia zdawał się nie zauważać. Kulminacja nieczystej gry piłkarza z Zawidowa nastąpiła w 75. minucie w sytuacji, gdy gracz gości nie miał już szans na wywalczenie piłki, wszedł brutalnie nakładką po czym na stadionie rozległ się rozpaczliwy krzyk spowodowany ogromnym bólem, jaki odczuł poszkodowany zawodnik gospodarzy:

- Ból był niesamowity, pierwsze myśli były najgorsze. Myślałem, że mam złamanie otwarte bo tak bolało, ale jak spojrzałem na nogę to troszkę mi ulżyło bo była cała. Ale ból nie ustawał. Gdy leżałem na ławce rezerwowych czekając na karetkę ból cały czas narastał, a noga zaczęła puchnąć.

W dalszej części Wojtek Bijan opisuje swoją „przygodę” ze służbą zdrowia:

- Gdy przyjechała pomoc to był mój ostatni miły akcent związany z pomocą medyczną. Jak dotarłem do szpitala to posadzili mnie na wózku i zawieźli pod RTG. Pacjentów nie było, ale musiałem bardzo długo czekać na jakąkolwiek pomoc. Gdy lekarze (w końcu) mnie przyjęli to stwierdzili, że nie występuje żadne złamanie.

Zalecenie lekarza zabrzmiało niewiarygodnie:

- Proszę przykładać sobie lód, kupić fastum żel i smarować.

Następnie koledzy z drużyny przyjechali po Wojtka do szpitala i odwieźli do domu. Ale wieczorem było jeszcze gorzej: - Noga spuchła jeszcze bardziej, była wielkości arbuza – relacjonuje Bijan.

Dwudniowe stosowanie się do zaleceń lekarza ze szpitala nic nie dało. Trener Milewski postanowił zabrać Wojtka na wizytę do zaprzyjaźnionego lekarza dr Kobyłko, który pomaga piłkarzowi „z całego serca”. Diagnoza: złamanie drugiej kości śródstopia oraz podejrzenie złamania trzeciej i czwartej.

Wojtek Bijan – uznawany za najtwardszego piłkarza Karkonoszy „posiedzi” w gipsie przez najbliższe 5 tygodni, następnie czeka go rehabilitacja. Dr Kobyłko stwierdził, że Wojtek w tej rundzie już nie zagra, co ze zrozumiałych względów wywołało smutek na twarzy obrońcy biało-niebieskich:

- Powiem szczerze, że jestem załamany tą sytuacją ponieważ taka kontuzja wyklucza zawodnika na bardzo długi okres z gry. Ale mam nadzieje, że uda mi się szybko wrócić do zdrowia poprzez pomoc moich kolegów, znajomych, lekarzy i fizjoterapeutów, którzy będą mnie prowadzili, abym mógł wrócić jak najszybciej do zdrowia - za to im bardzo dziękuję.

Redakcja sportowa Jelonki.com życzy szybkiego powrotu do zdrowia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
976
1
39%
2
35%
3 lub więcej
26%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
112
BMW w płocie i na podwórku
 
Aktualności
Przetarg na stację turystyczną Orle rozstrzygnięty
 
Aktualności
Zachód słońca nad Karkonoszami – Śnieżka w chmurach
 
Inne wydarzenia
To była bez wątpienia wyjątkowa edycja tych ekstremalnych zawodów
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group