Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 5144
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

„Wodzu” rusza na podbój McKinley

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Piątek, 16 maja 2008, 7:56
Aktualizacja: 7:57
Autor: ROB
Fot. Archiwum
Mieszkaniec Szklarskiej Poręby Jarosław Tereszkiewicz rusza dziś (piątek) na podbój najzimniejszej góry świata – Mc Kinley na Alasce. – W ciągu trzech tygodni zdobędziemy szczyt – planuje.

Jarosław Tereszkiewicz znany jako „Wodzu” jedzie do Ameryki Północnej wraz z dziewięcioosobową grupą przyjaciół. Przygotowują się już od dobrych kilku miesięcy. – Przed taką wyprawą ważne są treningi, aby utrzymać formę – mówi. Sam jednak przyznaje, że w górach liczy się kondycja, ale przede wszystkim odporność i zdolność aklimatyzacji.

Denali (McKinley, 6194 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Ameryki Północnej, należy do tzw. Korony Ziemi (najwyższe szczyty na poszczególnych kontynentach). Wśród himalaistów Denali ma opinię najzimniejszej góry świata. Temperatura dochodzi często wynosi -50 stopni Celsjusza a dochodzi nawet do -100 C, a wiatr do 160 m/s. Góra pokryta jest wiecznym śniegiem i lodem.

Wyprawa rusza już w piątek, 16 maja. – Wszystko mamy już zaplanowane. Awionetką dojedziemy na lodowiec. Dojście do bazy potrwa od 3 do 5 dni. Będziemy przez ten czas ciągnęli sprzęt na saniach. Później ruszymy w górę i będziemy zakładać poszczególne obozy. Wyprawa potrwa miesiąc ale jeśli wszystko dobrze pójdzie, szczyt zdobędziemy w 3 tygodnie i resztę czasu poświęcimy na zwiedzanie Alaski – planuje „Wodzu”.

To nie pierwszy taki wyjazd Jarosława Tereszkiewicza. Z swojej karierze zdobył on już trzy szczyty Korony Ziemi: Aconcaquę w Ameryce Południowej, Kilimanżaro w Afryce, Elbrus w Europie. Stanął również na szczycie najwyższego wulkanu Euroazji - Kluczewska Sopka na Kamczatce. Dwukrotnie uczestniczył w wyprawach w Himalaje (rejon Annapurny – Manaslu).

Tereszkiewicz od dziecka kocha góry. – Zaczęło się od wycieczek szkolnych, potem działałem w klubach turystycznych, wysokogórskich – mówi. Od 1985 roku jest ratownikiem górskim Karkonoskiej Grupy GOPR. Jest też członkiem Klubu Górskiego „Problem” w Lublinie i Polskiego Związku Alpinizmu. Czy podbije kolejny szczyt? Przekonamy się już wkrótce.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~EM 16-05-2008 8:57
Powodzenia!!!
~rat 16-05-2008 11:04
Napiszcie ile smieci zostawi na szlaku swojej cudowne wyprawy.
~Cygan 16-05-2008 11:58
Jaro!!!. Wejdź - zejdź i przeżyj. Trzymamy kciuki
~noch 16-05-2008 13:44
Awionetką dojedziemy na lodowiec - a nie dolecimy?
~pawel 16-05-2008 22:36
~rat, żadnych śmieci tam nie zostawi, nie wolno, pod karą nawet pozbawienia wolności... Każdy, kto chce poruszać się w tamtych rejonach musi posiadać zgodę od tamtejszego 'parku narodowego', razem ze zgodą dostaje toaletę chemiczną oraz masę rzeczy na odpady.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group