Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 13 stycznia
Imieniny: Bogumiły, Weroniki
Czytających: 11934
Zalogowanych: 87
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Własność nie jest święta

Sobota, 18 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 18 sierpnia 2007, 7:37
Autor: ROB
Kotlina Jeleniogórska: Własność nie jest święta
Fot. ROB
Kupił zamek i jest nieuchwytny a służby konserwatorskie rozkładają ręce. To nie jedyny obiekt, który niszczeje, od kiedy trafił w ręce prywatne.

Jedna z najpiękniejszych rezydencji Rudaw Janowickich grozi zawaleniem.
Pięknie położony zamek w Karpnikach został ogrodzony taśmą budowlaną i oznakowany tabliczkami z zakazem wstępu. Obiekt jest w opłakanym stanie. Ze ścian sypie się tynk i cegły, przecieka dach. Miejsce jest bardzo zaniedbane. Przed zamkiem rosną kilkumetrowe chaszcze. – Czasami jeżdżę tędy i widzę, że z roku na rok jest coraz gorzej – mówi Anna Pawłowska z Jeleniej Góry, którą spotkaliśmy przed wejściem.

Właścicielem obiektu jest spółka „Zamek Karpniki” z siedzibą we Wrocławiu. Niestety, nie udało nam się dotrzeć do jej przedstawicieli. Pod adresem, który firma podaje w oficjalnych pismach, jej nie ma. – Dodzwonił się pan do Hali Ludowej. Tutaj działa kilka firm, ale o tej nic mi nie wiadomo – powiedziała nam kobieta, która odebrała telefon. Próżno szukać jakiejkolwiek informacji przy wejściu do zamku. W drzwiach jest tylko otwór na listy.

Więcej szczęścia miał konserwator zabytków w Jeleniej Górze. – Wydaliśmy właścicielowi nakaz wykonania niezbędnych prac w zamku – mówi Jan Sobota ze służb ochrony zabytków. – Ma wykonać m.in. remont dachu oraz rynien. Z tego, co wiem, stara się on o pozwolenie na budowę. Zamek powinien być zabezpieczony jeszcze w tym roku.

Karpnicki zamek przed laty był chlubą okolicy. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1438 roku. Obiekt był kilkakrotnie przebudowywany, m.in. po pożarze w 1593 roku. Wówczas nadano mu styl renesansowy. Obecny, neogotycki wygląd, zamek zyskał podczas przebudowy w latach 1844 – 1846. W jego ścianach pozostały jeszcze elementy pochodzące z XV wieku.
Obiekt trafił w ręce prywatne kilkanaście lat temu. Od tego momentu, jest on niedostępny dla turystów.

W regionie jeleniogórskim jest znacznie więcej zabytków, które nie mają szczęścia do właścicieli. Tak stało się np. z pałacem w Dąbrowicy. Od kilkunastu lat niszczeje, podobnie jak była fabryka likieru, znajdująca się w centrum Staniszowa. Od lat właściciel nie wbił łopaty w ruinach zamku Proszówka k. Gryfowa, choć remont jest pilnie potrzebny. Zarastają resztki murów tego malowniczo położonego zamku.

– Kontaktujemy się z właścicielami zaniedbanych zabytków, nakładamy kary. Ale to nie zawsze skutkuje – dowiedzieliśmy się w siedzibie konserwatora zabytków.
Jakie jest wyjście? – Właściciel, którego nie stać na utrzymanie pałacu czy zamku, powinien go po prostu sprzedać – usłyszeliśmy.

<b> Dbają o swoje </b>
Luk Vanhauwaert kilka lat temu kupił popadający w ruinę zespół pałacowy znajdujący się nieco poniżej zamku Lenno we Wleniu. Dzięki Flamandczykowi miejsce to powoli odzyskuje swój dawny blask. Do Łupek, gdzie znajduje się zespół pałacowy, zaczęli przyjeżdżać turyści. Luk uratował też poniemiecki zabytkowy grobowiec rodzinny. Był on zapomniany do tego stopnia, że nadleśnictwo chciało wyciąć lipy, które rosły przy ścieżce prowadzącej do tego miejsca.

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
171
Staram się pomagać wszystkim
35%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
30%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
USA zabierze Grenlandię
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
 
Aktualności
Starosta wyjaśnia w sprawie swojego wykształcenia
 
112
Auto poza drogą przy Stawach Podgórzyńskich
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group