Polska prapremiera, sprzed 40 lat, farsy Joego Ortona „Co widział kamerdyner” w warszawskim Teatrze Kwadrat – w reżyserii Edwarda Dziewońskiego, ze scenografią Jerzego Rudzkiego – przeszła do legendy jako jedno z najzabawniejszych przedstawień wielu ostatnich dziesięcioleci. Trudno się dziwić, bo spiętrzenie farsowych chwytów osiąga tu poziom doprawdy niespotykany. Wystarczyłoby ich na kilka pozycji tego gatunku. Jest to zatem farsa do kwadratu czy sześcianu, bądź pastisz farsy, osiągający rejony iście montypythonowskie. Wszelkie bowiem nieporozumienia, oszustwa, przebieranki, pogonie mają walor śmiertelnej powagi, bez najmniejszego przy tym względu na prawdopodobieństwo. Trudno się zresztą dziwić, skoro akcja dzieje się w szpitalu dla wariatów. Orton nie byłby jednak sobą, gdyby jego ambicje ograniczyły się do napisania sztuki sztampowo zabawnej - podkreślają twórcy przedstawienia w jeleniogórskim teatrze.
To typowa komedia angielska, opierająca się na szybkości, precyzji, bardzo wartkiej akcji. Wszystko dzieje się w latach 60. XX wieku - powiedział Marek Siudym, reżyser spektaklu.
Premiera już 4 stycznia 2019 roku.
Autor: Joe OrtonrnReżyser: Marek SiudymrnScenografia: Wojciech StefaniakrnKostiumy: Aleksandra HarasimowiczrnOpracowanie muzyczne: Marek SiudymrnWystępują: Elwira Hamerska-Skórecka, Katarzyna Trzeszczkowska, Andrzej Kępiński, Piotr Konieczyński, Robert Mania, Stefan Krzysztofiak (gościnnie).












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.