Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 5 stycznia
Imieniny: Hanny, Szymona
Czytających: 8632
Zalogowanych: 44
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Chocianów: Wielkie emocje w Chocianowie!

Niedziela, 30 września 2012, 15:05
Aktualizacja: 0:53
Autor: Przemo
Chocianów: Wielkie emocje w Chocianowie!
Fot. archiwum
W niedzielnym meczu 4. kolejki III–ligi kobiet LUKS Ziemia Lubińska przegrał z Orlikiem Jelenia Góra 4:5. To pierwsze i zarazem niezwykle cenne zwycięstwo jeleniogórzanek w meczu wyjazdowym.

Mecz rozpoczął się od gry pressingiem na połowie zespołu Luks Ziemia Lubińska. Już w pierwszych minutach Stelmach mogła wpisać się na listę strzelców, niestety piłka przeleciała tuż obok bramki. W kolejnej akcji piłka wrzucona w nasze pole karne trafiła do zawodniczki z Lubina i padła pierwsza bramka dla gospodyń - była to piąta minuta meczu. Zespół pozytywnie zareagował na stratę gola i starał się realizować konsekwentnie założenia taktyczne. Szybko zagrana piłka na wolne pole do Stelmach i w sytuacji jeden na jeden Jadzia strzeliła na krótki słupek, dzięki czemu było już 1:1. Z biegiem czasu większą przewagę zyskiwały jeleniogórzanki. Świetnie w obronie kierowała D. Dyzio, która nie dała pograć na środku ataku zawodniczkom z Ziemi Lubińskiej. Kolejna bramka dla naszego zespołu padła w 13. minucie, kiedy to Barnowska otrzymała świetne podanie od Łabudy i prowadziliśmy 2:1. Gospodynie nie dawały za wygraną, kolejne bramki traciliśmy po błędnym ustawieniu i przy braku krycia. Na uwagę zasługuje gra Brommer, która mimo słabej dyspozycji, na prawym skrzydle była nie do powstrzymania. Zawodniczki LUKS-u Ziemia Lubińska nie nadążały za akcjami naszej prawoskrzydłowej. Efektem takiej gry były dwie bramki Kamili Brommer w 28' i 39'. Do przerwy był remis 4:4. Po przerwie doszło do dwóch zmian: na boisku pojawiła się A. Sinica i K. Grabluk.

Druga połowa to przewaga zespołu gości, mimo to Orliczki atakowały i szukały swojej szansy na kolejną bramkę. W jednej z nielicznych akcji zawodniczki LUKS-u wywalczyły rzut karny, który fantastycznie obroniła Cybulska. Bramkarka Orlika przez cały mecz broniła bardzo pewnie. W 69. minucie szybka kontra Orliczek i zagranie do Łabudy zakończyło się piątym trafieniem dla przyjezdnych. Do końca meczu nasze zawodniczki chciały utrzymać ten rezultat i grały ambitnie rozbijając ataki zespołu gospodyń. Pod koniec meczu na boisku pojawiły się S. Strączek i D. Curyło. Ostatecznie LUKS przegrał z Orlikiem 4:5.

Trener Robert Stachowski:
- Już tydzień temu po zwycięstwie z Miszkowicami zapowiedziałem, że jedziemy do Chocianowa po zwycięstwo. Dzisiejszy mecz utwierdził mnie, że ten zespół ma wielki potencjał, charakter i wolę walki. Mam wspaniałe zawodniczki, które zostawiły dziś serce i krew na boisku. W takich meczach kształtuje się zespół i jego charakter. Mecz był trudny dla obydwu zespołów, ponieważ słoneczko bardzo grzało. Cieszę się, że dziewczęta fizycznie wytrzymały całe spotkanie. Widzę, że każda dziewczyna zaczyna rozumieć jakiej postawy oczekuję na boisku. Jeszcze raz dziękuję za taką postawę.

Luks Ziemia Lubińska - Eko-Mel Orlik Jelenia Góra 4:5 (4:4)

Orlik: K.Cybulska, D.Dyzio, W.Kowalska, J.Kwietoń, N.Przelaskowska, K.Brommer, J.Zych, A.Malinowska, A.Łabuda, K.Barnowska, A.Sinica, S.Strączek, D.Curyło, K.Grabluk, J.Stelmach.

Wyniki 4. kolejki:
LKS Dragon Miszkowice - AZS AWF II Wrocław 0:12 (0:5)
LUKS Ziemia Lubińska - Orlik Jelenia Góra 4:5 (4:4)

Victoria Aglomeracja Wałbrzych - pauzowała.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
655
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Co roku mamy ponad 100 tysięcy gości
 
Aktualności
"Morsy" są w siódmym niebie
 
Aktualności
Spełniają marzenia z... metalu
 
Ciekawe miejsca
Ciechanowice – ślad wojennej tajemnicy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group