• Niedziela, 16 grudnia 2018
  • Godz. 13:51
  • Imieniny: Adelajdy, Albiny, Alicji, Zdzisławy
  • Czytających: 3905
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wielki – mały świat owadów w obiektywie Janiny Peikert

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 10 września 2015, 12:14
Aktualizacja: 12:17
Autor: Manu
Fot. BM
“Inny świat” to tytuł wystawy fotograficznej, prezentowanej w Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach, której wernisaż miał miejsce w ubiegłą środę (09.09). Ekspozycja jest o tyle ciekawa, że prezentuje makrofotografie niezwykłych form i niesamowitych barw świata owadów. Autorką prezentowanych prac jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych jeleniogórskich fotografek – Janina Peikert.

- Wpadają do nas bez zapowiedzi lub zaproszenia, zupełnie niechcący, gdy pomylą szlaki. Potem mają problem, by odnaleźć drogę do wyjścia, wydostać się. Pomagamy im w tym chętnie, a czasem wyganiamy. To owady – powiedziała podczas uroczystego otwarcia wystawy Janina Peikert.

Wernisaż wystawy zgromadził grono gości, wśród których nie mogło zabraknąć znajomych Janiny Peikert, a także osób, które interesują się sztuką fotografowania.

- Czasem ciepło myślimy o pszczołach, w bezpiecznej od nich odległości, gdy popijamy herbatę z miodem lub kieliszek dwójniaka, albo o motylach, które kwiecistej łące dodają lekkości i jeszcze większego uroku. Owady uważają nas za ogromnego agresora, którego czasem można odpędzić zmasowanym atakiem, choć lepiej uciec. My mamy jednak świadomość, że dla wielu owadów jesteśmy potencjalnym smacznym kąskiem - opowiadała Janina Peikert.

Co więc nas łączy z owadami? Fenomen życia, możliwość przemieszczania się i postrzeganie, choć bardzo odmienne, świata zewnętrznego. Tylko tyle i aż tyle.
Ich barwy, kształty, lekkość, zwiewność lub – przeciwnie – opancerzenie ukazują nam bezgraniczne możliwości kreatywne natury.

Ten “Inny świat” krewnych najmniejszych zachwyca, zadziwia, zdumiewa, zastanawia a czasem przeraża.

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~ 10-09-2015 15:03
Przepraszam, nie chcę nikogo obrazić ale te foty to knoty :(
~@15:03 10-09-2015 18:46
W fotografii nie chodzi o to żeby robić dobre foty tylko żeb być rozpoznawalnym. Dlatego właśnie zawodowcy kupują i taskają z sobą wielkie puchy żeby wyróżnić się z tłumu amatorów .
~uzi 11-09-2015 8:37
Fotki urywają dupę :) Mój 7-letni syn zrobił lepsze na łące...
~ 11-09-2015 9:46
Czytając te słowa krytyki powyżej tak sobie myślę, że chyba nie o jakość zdjęć tu chodzi. Jest osoba, jest pasja (nawet jeśli tylko amatorska) i chyba to jest istotne. Nikogo nikt na siłę na wystawę nie ciągnął. Kto chciał to poszedł, znajomych spotkał. Przecież to nie ASP.
~@09:46 11-09-2015 10:10
Ale tytuł, którym ją obdarzono "najbardziej rozpoznawalny fotograf" i prestiżowe miejsce wystawy zobowiązuje do pokazania dzieł najwyższej jakości.
~ 11-09-2015 18:00
szału nie ma...
~Brunner 11-09-2015 19:10
Trochę tu domowego kiczu -brakuje muchy na k...
~ 11-09-2015 22:35
Żeby pani Peikert nie było przykro to miło, że ma sympatyczne hobby ale samo posiadanie aparatu nie czyni mistrza ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group