Wtorek, 24 maja
Imieniny: Joanny, Zuzanny
Czytających: 8035
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wielka frustracja po gwizdku sędziego

Piątek, 13 czerwca 2008, 0:19
Aktualizacja: Piątek, 13 czerwca 2008, 8:20
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Wielka frustracja po gwizdku sędziego
Fot. Jarosław Pawlaczek
Polacy zremisowali z Austrią, a niezadowoleni kibice wieszali psy na arbitrze, który podyktował kontrowersyjny rzut karny dla gospodarzy w samej końcówce. Biało–czerwonym nie udało się obronić jednobramkowego prowadzenia.

Jeleniogórscy fani futbolu nieco mniej licznie niż w niedzielę - kiedy Polacy grali przeciwko Niemcom - zasiedli w pubach i barach, by wspólnie kibicować drużynie Leo Beenhackera, która zmierzyła się z gospodarzami Euro 2008 – Austrią.

Najpierw był horror po atakach Austriaków na bramkę Boruca, potem euforia po golu naturalizowanego Brazylijczyka Rogera Guerreiro oraz doping i brawa dla składnej gry Polaków, a na koniec – przekleństwa. Powód znają teraz wszyscy kibice: odgwizdany przez angielskiego arbitra karny był więcej niż dyskusyjny. Sędziego skrytykował nawet trener Leo Beenhacker, który ma zasadę, że z werdyktami arbitrów się nie dyskutuje.

Wściekli kibice w stolicy Karkonoszy wykrzyczeli swoją frustrację i zdemolowali kilka koszy na śmieci. Na szczęście, póki co, obeszło się bez poważniejszych incydentów.

Aby Polska awansowała dalej, musi zdarzyć się cud. Niemcy muszą przegrać z Austrią, a Polacy wygrać – z Chorwacją. I to korzystną różnicą bramek. Nierealne, choć nie niemożliwe.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (29) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group