• Piątek, 23 sierpnia 2019
  • Godz. 23:54
  • Imieniny: Apolinarego, Filipa, Róży, Wiktora
  • Czytających: 6143
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

W pożarze stracili niemal cały dorobek życia

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 2 grudnia 2010, 14:33
Aktualizacja: Piątek, 3 grudnia 2010, 8:00
Autor: Angela
Fot. Angela
Kilka pomieszczeń gospodarczych z samochodem, ciągnikiem, motocyklem, piłami, przyczepką, maszynami ślusarskimi i narzędziami za około 70 tys. zł w ciągu kilku minut spłonęło dzisiaj w pożarze, do jakiego doszło rano przy ul. Witosa 22 w Maciejowej. Z ogniem przez ponad pięć godzin walczyło sześć zastępów straży pożarnej.dzięki którym ogień nie przeniósł się na budynki mieszkalne.

Poszkodowana rodzina nie chciała pokazywać twarzy czy imiennie mówić, o tym, co ich spotkało. Właścicielka nie potrafiła powstrzymać łez patrząc, jak strażacy dogaszają zgliszcza tego, co do rana, do godziny szóstej z minutami, było ich życiowym dorobkiem. Kiedy właścicielka i jej syn zobaczyli płomienie, pożar był już jednak tak duży, że sami nic nie mogli zrobić, nic nie udało im się uratować. Spłonęło ich auto, motor syna, maszyny ślusarskie, które gromadzili przez lata by uruchomić działalność. Po dogaszeniu ostatnich płomieni została sterta złomu. Strażacy przez kilka godzin skutecznie walczyli o to, by ogień nie przeniósł się na budynki znajdujące się w pobliżu w tym, na dom poszkodowanych.

- Spłonął ciąg zabudowań gospodarczych wraz z samochodem, ciągnikiem, przyczepką, maszynami i narzędziami oraz pomieszczenia, gdzie były składowane materiały opałowe. Łącznie z pożarem walczyło sześć zastępców, które starały się by ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie zabudowania. Nie potrafimy podać żadnych przyczyn pojawienia się ognia – mówi asp. sztab. Tadeusz Rybka, dowódca akcji z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

Właściciele spalonych obiektów, nie podejrzewają by mogło to być podpalenie. Jak mówią, nie mają wrogów. Jedyny trop prowadzi do przewodów elektrycznych, którymi do pomieszczeń doprowadzany był prąd, i w których najprawdopodobniej w skutek mrozu doszło do zwarcia.

Rodzina najpilniej potrzebuje teraz piły spalinowej do cięcia drzewa, narzędzi oraz pomocy kogoś, kto posiada duży samochód ciężarowy, którym można byłoby posprzątać teren pogorzeliska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~~wiola 2-12-2010 15:41
tu bez komentarza po prostu!!!! Jak w poprzednich moich wypowiedziach w innych artykułach...... Po prostu kończę czytać Jelonkę - dokładnie wiadomości. Pozdrawiam wszystkich moich krytykantów, prócz redakcji.
~do wiola :) 2-12-2010 16:20
przecież i tak będziesz czytać wiadomości w Jelonce, jak wiemy ta gazeta nie ma osobnego działu "Dowcipy" :P najwyżej komentować będziesz pod innym nickiem :) Pozdrawiam z uśmiechem, zimowym:))
*Piękny Roman* 2-12-2010 21:03
wiola, a kogo to obchodzi czy Ty będziesz czytać Jelonkę czy nie...Świat nie kończy się na Twoim czytelnictwie...
~ 2-12-2010 22:20
pięc godzin strasznie długo, w takim mrozie, zwarcie przez mróz, hmmm no ciekawe. masakra, takie kajce mogą spotkać każdego
~lolim 2-12-2010 23:27
Kiedy w końcu zmienicie fotografa? Wszystkie fotoreportaże mają strasznie słabe zdjęcia niby coś na nim jest ale nic się z nich nie można dowiedzieć! Dlaczego zdjęcie tego spalonego domu nie zostało zrobione z daleka? Na kilku zdjęciach oczywiście to samo.
~rrw 2-12-2010 23:28
nie pięć, ale ponad 14 ! ostatni samochód odjechał przed 21.00

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group