Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 31 maja
Imieniny: Anieli, Petroneli
Czytających: 10759
Zalogowanych: 60
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: W pajęczynie szlaków kulturowych

Czwartek, 11 lutego 2010, 20:32
Aktualizacja: Piątek, 12 lutego 2010, 8:12
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: W pajęczynie szlaków kulturowych
Fot. TEJO
Jak sprawić, aby goście zewsząd ściągali do Kotliny Jeleniogórskiej niczym pielgrzymi do miejsc kultu? Co zrobić, aby – poza wrażeniami wizualnymi – wynieśli stąd także duchową lekcje i wzbogacili się wewnętrznie? O tym rozmawiano podczas dzisiejszej XXXI debaty w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Gości – przewodników Andrzeja Mateusiaka i Emila Mendyka oraz moderatora Andrzeja Więckowskiego – przywitała Janina Hobgarska, dyrektorka Biura Wystaw Artystycznych, gospodarza Obserwatorium Karkonoskiego.

Andrzej Więckowski (lub Węckowski – jak zaznaczył, obydwie formy jego nazwiska są dopuszczalne) nawiązał do poprzedniej debaty, której ta czwartkowa była kontynuacją: „Szlaki kulturowe”. Mówca wspomniał o Ziemi Świętej nie jako porównaniu do Kotliny Jeleniogórskiej, ale o pewnym odniesieniu, bez którego trudno zrozumieć ideę pielgrzymowania i okrywania szlaków kulturowych. – Ziemia jest święta, bo każda jej część stała się symbolem i źródłem znaczeń przyciągających ludzi – podkreślił Andrzej Więckowski. Zaznaczył też, że Izrael – mimo niewielkiej powierzchni – dzięki nagromadzeniu symboli – jest najprzestronniejszym miejscem na świecie.

– Szlaki kulturowe to najprostsza i najbardziej efektywna forma zagospodarowania krajobrazu – powiedział Andrzej Więckowski podkreślając, że bogactwo dziejów oraz dziedzictwo kulturowe Kotliny Jeleniogórskiej to doskonałe miejsce na tworzenie takich właśnie szlaków. W odróżnieniu od szlaków turystycznych, gdzie zaletą są atrakcyjnie położone trakty i wspaniałe widoki, szlaki kulturowe mają jeszcze dodatkowy wymiar głębi dziejów, wydarzeń, skojarzeń wplecionych w historię regionu, kraju, czy religii.

A. Więckowski odniósł się także do zarzutu, że Obserwatorium Karkonoskie to dużo słów, a mało czynów. – To wynika z naszego „kulturalnego” lenistwa, kiedy zaspokojeni gadaniem czekamy na siłę sprawczą, która sama zacznie działać. A chodzi o to, abyśmy sami to robili. Obserwatorium jest po to, aby gadać o sposobach, a nie gadać po prostu – podkreślił. Dodał również, że – biorąc pod uwagę korzystny dla regionu układ sił we władzach województwa – mamy więcej możliwości, aby gadanie przekuć w czyny.

Andrzej Mateusiak, szef miejscowego oddziału Polskiego Związku Turystyczno-Krajoznawczego, zapytał, czy szlak kulturowy to panaceum na rozwój turystyki. Dodał też, że wiele takich szlaków – czy to w formie namacalnej, czy też wirtualnej – już powstało. Wspomniał o szlaku górniczym w Karpaczu, sztaudyngerowskim i walońskim w Szklarskiej Porębie, szlaku eko-muzuem z gotowym już przystankiem przysłupowym w Pobiednej. Istnieją Via Sacra, Via Cervimontana, szlak cysterski, czy też szlak sakralnej sztuki barokowej zahaczający o nasz region.

Szef PTTK zauważył, że przy tworzeniu szlaków kulturowych, zawsze jest spore ryzyko, że pomysł nie sprawdzi się. O ile nikt nie ma pretensji, jeśli to ryzyko podejmują osoby prywatne (Park Miniatur Dolnośląskich Mariana Piaseckiego czy też Zamek Legend Śląskich Dariusza Milińskiego), o tyle obawy są uzasadnione, jeśli projekty wdrażane są ze środków publicznych.

Emil Mendyk, nie tylko przewodnik, lecz także tłumacz i filozof, a przy tym wielki promotor Szlaku Świętego Jakuba, którego część – Via Cervimontana – przebiega przez Jelenią Górę, powiedział, że każdy szlak kulturowy jest zarazem szlakiem turystycznym, ale już w relacji odwrotnej takiej tożsamości nie ma.

Zdaniem gościa Obserwatorium Karkonoskiego traktami dla turystów chodzą wędrowcy, którzy – często poza opalenizną i pamiątkowymi zdjęciami – niczego więcej z wędrówki „dookoła” nie wynoszą. Z kolei szlaki kulturowe przemierzane są przez pielgrzymów, którzy doznają także innych przeżyć, w tym natury religijnej. – Ci ludzie na pewno nie są turystami w tym sensie, że jadą na wypoczynek, kiedy wszystko mają zarezerwowane – zastrzegł Emil Mendyk.

Zauważył też, że nasz region ma wielki potencjał, który nie zawsze bywa dobrze wykorzystany. – Urzędnicy zajęli się promocją szlaku cystersów i mimo ogromnych środków i wielkich możliwości nie udało im się stworzyć oczekiwanej atrakcji – mówił Emil Mendyk. Jako przykład pozytywny przytoczył ideę Doliny Pałaców i Ogrodów, która – bez „troski” urzędniczej – staje się coraz bardziej rozpoznawalną marką Kotliny Jeleniogórskiej. – Dolina to kościec szlakowy, na którego podstawie należy budować cały organizm atrakcji – skonkludował Andrzej Więckowski.

Janina Hobgarska zaznaczyła, że realizacja projektu Obserwatorium Karkonoskiego jest możliwa dzięki wsparciu, między innymi, Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu. Impreza nie dostała bowiem dofinansowania z urzędu miasta i musiała szukać sponsora gdzie indziej. Szczęśliwie: z powodzeniem. Następne spotkanie, za dwa tygodnie, będzie poświęcone migracji ludności, a jego śmiałe robocze hasło to „Czyż nie dobija się emerytów”.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1293
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Drenaż mózgów – Polska straciła 19 noblistów
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka
 
Aktualności
Turniej Rycerski na Zamku Bolków
 
Aktualności
Moto Dzień Dziecka pełen atrakcji
 
Aktualności
Tłumy na święcie karkonoskich ratowników
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group