Niedziela, 13 czerwca
Imieniny: Antoniego, Lucjana
Czytających: 2301
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: W obronie niepylaka apollo

Piątek, 28 czerwca 2013, 8:58
Aktualizacja: Sobota, 29 czerwca 2013, 8:24
Autor: Angela
Jelenia Góra: W obronie niepylaka apollo
Fot. Angela
Spotkania z uczniami w Podgórzynie i akcje z udziałem mieszkańców Kudowy Zdroju i Jeleniej Góry – takie działania w obronie zagrożonego gatunku motyla niegdyś występującego m.in. w Sudetach zorganizowała Fundacja EkoRozwoju FER wraz z Karkonoskim Parkiem Narodowym.

Wczoraj (27.06) od godziny 14.00 grupa ekologów: Agnieszka Czuryło i Jakub Józefczuk pod przewodnictwem Moniki Szyrmer z Fundacja EkoRozwoju FER, koordynatorki projektu „Restytucja i reintrodukcja Niepylaka Apollo na Dolnym Śląsku”, rozłożyła swoje stoisko na Placu Ratuszowym, gdzie rozdawano ulotki i ekologiczne torby, na których każdy mógł własnoręcznie namalować niepylaka apollo. Towarzyszył im Roman Rąpała z Karkonoskiego Parku Narodowego. Stoisko cieszyło się sporym zainteresowaniem.

- Dużo podróżuję, wychodzę w góry, jeżdżę na rowerze i widzę, jak wiele jest do zrobienia w kwestii ekologii – mówiła Marzena Krysińska. – Ludzie śmiecą, depczą miejsca oznaczone jako zabronione. Sporo musimy się jeszcze nauczyć – dodała mieszkanka Radomierza.

W kolejce po ekologiczną torbę stanęły również uczennice jeleniogórskiej „Handlówki”: Kamila Grabowska i Daria Mazurek. Dziewczyny zgodziły się ze swoją przedmówczynią i przyznały: nikt tego za nas nie zmieni, trzeba samemu zadbać o ekologię i zacząć od siebie.

Wśród uczestników akcji nie zabrakło też przedstawicieli miejskiego urzędu. Andrzej Marchowski poważnie podszedł do zadania wykonania motyla na ekologicznej torbie, bo jak mówił, jest to akcja symboliczna.

- To bardzo ciekawy pomysł trafienia do drugiego człowieka, ekologiczne torby z osobiście wykonanym motylem, który powinien być chroniony, z pewnością działa na wyobraźnię – mówił Andrzej Marchowski. – Z drugiej strony ekologiczna torba przypomina o tym, o czym tak wiele się teraz mówi - że powinniśmy segregować śmieci – dodał.

Monika Szyrmer z Fundacja EkoRozwoju FER przypominała, że spośród 165 gatunków motyli dziennych Polski, niemal połowa jest narażona na wyginięcie, a kilkanaście kolejnych uznanych zostało za wymarłe. By tak się nie stało z niepylakiem apollo, podjęto szereg działań.

- Przyczyn zaniku tych motyli należy doszukiwać się przede wszystkim w zmianach środowiska, spowodowanych działalnością człowieka – mówiła Monika Szymer. – Są takie trzy czynniki, które przyczyniły się do zagrożenia gatunku motyla niepylaka apollo. Dla pasji i do badań ludzie zbierali sobie motyle i ograniczali tym ich liczebność. Po drugie wpływ miało zanieczyszczenie środowiska, a po trzecie zaniechanie wykaszania i wypasania łąk. Często ludzie nawet nie zdają sobie z tego sprawy, dlatego staramy się to im uzmysłowić. Głośno mówimy, że zanim zabijemy jakieś zwierzę, zastanówmy się czy nie spowoduje to zmian nieodwracalnych w przyrodzie. Niepylak apollo (Parnassius Apollo) to duży i piękny motyl, który zasiedlał jeszcze w latach 90-tych większą część Sudetów i Karpat. Obecnie spotkać go można na izolowanym stanowisku w Tatrach Zachodnich oraz w Pieninach – dodała Monika Szyrmer.

Jak w swoim artykule pisze Jakub Józefczuk tego motyla, z racji szybkiego tempa wymierania, objęto w Polsce ochroną prawną już w połowie XX w., a od 1975 r. również międzynarodowym zakazem handlu (tzw. CITES). Jednak nawet najsurowsze przepisy prawne nie poprawiły jego liczebności. Znacznie skuteczniejszy okazał się prowadzony od 1991 roku program ochrony czynnej, którym objęto pienińską populację niepylaka apollo. Głównym działaniem ochronnym było odłowienie ostatnich dzikich osobników i namnażanie ich w warunkach hodowlanych. Uzyskane tą drogą osobniki wypuszczane były w rejonie naturalnych miejsc występowania motyli. Równocześnie prowadzono działania, by odpowiednio dostosować siedliska do potrzeb niepylaka. Usuwano części młodych drzewek, które pojawiły się wraz z zaniechaniem tradycyjnych wypasów owiec na górskich łąkach. Ich nadmierny rozrost doprowadził do zaniku cennych roślin łąkowych, w tym rozchodników, którymi żywią się gąsienice apollo.

- Niepylak Apollo w środowisku nie jest ani szkodliwy, ani pożyteczny, ale stanowi bezcenną wartość naszej przyrody, której na co dzień wielu z nas nawet nie zauważa – mówiła Monika Szyrmer. – Idą wakacje, być może będziemy mieli nieco więcej czasu, by zatrzymać się w tej ciągłej pogoni za czymś i przyjrzeć się pięknu naszego świata, zanim zmieni się nieodwracalnie. Pamiętajmy też, że to od nas i naszych działań zależy, jaki ten świat przyrody jest. Często drobnymi działaniami, jak sprzątanie po sobie w górach, możemy uratować niejedno stworzenie i niejedną roślinę. Warto o tym pamiętać – dodała Monika Szyrmer.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group