W środę, 18 lutego zdecydowanie najchłodniej było na Śnieżce. Termometry pokazały -10,7°C. Pamiętajmy, że w terenach górskich po zachodzie słońca temperatura powietrza spada zimą bardzo szybko, często znacznie szybciej niż na nizinach.
Powody
Brak dopływu energii słonecznej
W górach powietrze jest rzadsze i ma mniejszą zdolność magazynowania ciepła. Zimą dzień jest krótki, a słońce znajduje się nisko nad horyzontem. Podłoże (zwłaszcza śnieg) szybko oddaje nagromadzone ciepło. Po zachodzie słońca grunt zaczyna intensywnie wypromieniowywać ciepło w przestrzeń kosmiczną.
Pokrywa śnieżna przyspiesza wychładzanie
Śnieg odbija większość promieniowania słonecznego w dzień, bardzo skutecznie wypromieniowuje ciepło nocą, izoluje grunt, więc powietrze przy powierzchni szybciej się wychładza.
Spływ zimnego powietrza (inwersja temperatury)
W nocy zimne, cięższe powietrze spływa w dół stoków do dolin, a tam tworzą się „jeziora zimna”. Na szczytach bywa cieplej niż w dolinach (zjawisko inwersji).
To dlatego w miejscowościach górskich nocą w okresie zimowym temperatury mogą być znacznie niższe, niż na pobliskich grzbietach.
Suche powietrze i brak chmur
W bezchmurne, suche noce nie ma „kołdry” z chmur, która zatrzymywałaby promieniowanie cieplne, spadki temperatury mogą wynosić nawet 10–20°C w ciągu kilku godzin.
Jak duży może być spadek?
W typowych warunkach zimowych w górach po zachodzie słońca temperatura może spadać o 2–5°C na godzinę, w dolinach przy bezwietrznej pogodzie spadki bywają jeszcze szybsze, w wysokich partiach nocą często notuje się silne mrozy.
Co pokazują grafiki i wykresy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej?
Cały czas sporo jest u nas śniegu. Grubość pokrywy śnieżnej w środę, 18 lutego na Śnieżce wynosiła ponad 70 centymetrów. W niektórych partiach Karkonoszy, te liczby znacznie wzrastają i dochodzą nawet do 1,5 metra. To bardzo ważna informacja i ostrzeżenie dla między innymi turystów znajdujących się w Karkonoszach lub planujących przyjazd w najbliższych dniach.















