Niedziela, 28 lutego
Imieniny: Lecha, Romana
Czytających: 6418
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Uwaga na przejściach

Poniedziałek, 26 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 lutego 2007, 23:32
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Uwaga na przejściach
Fot. Krzysztof Knitter
O bezpieczeństwo przechodniów zadbała nie tylko policja, ale i drogowcy.

Dwadzieścia patroli policji pilnowało w ostatnich dniach porządku na drogach w Jeleniej Górze i okolicy. Jeleniogórskim stróżom prawa pomagali ich koledzy z ościennych powiatów.

Jak mówi mł. insp. Maciej Dyjach, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, działania miały głównie na celu zwrócenie uwagi na pieszych, którzy w niedozwolonym miejscu lub w niedozwolony sposób przechodzą przez jezdnię.

Dokładna kontrola nastąpiła po serii wypadków i potrąceń, których ofiarami padli właśnie piesi użytkownicy dróg.
– W ciągu kilku dni (czwartek – sobota) policja ukarała mandatami 140 osób, w tym 20 dostali piesi – usłyszeliśmy. Skontrolowano około 250 kierujących. Przy okazji ujawniono siedmiu nietrzeźwych. Rekordzista miał około trzech promili alkoholu w organizmie – informuje mł. isnp. M. Dyjach.

Stróże prawa podkreślają, że na takich działaniach się nie skończy. W dalszym ciągu będą one prowadzone bez żadnych zapowiedzi.

Tymczasem sami piesi – mimo akcji prewencyjnych – nie czują się bezpiecznie. – Niektóre przejścia są źle oznakowane. Przyzwyczajeni są do nich miejscowi kierowcy, ale przyjezdni mogą mieć problem. Namalowane zebry są wytarte, brakuje też znaków informacyjnych lub są one zamazane przez wandali – mówi Dariusz Andrzejewski z ulicy Reja. – Dzieje się tak nie tylko na mniejszych, osiedlowych uliczkach – dodaje.

Zwracają także uwagę, że często na drogach czują się jak intruzi. – Byłem we Francji. Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby któryś z kierowców nie zatrzymał się przed zebrą. A u nas? – pyta Mirosław Bagański. Dodaje też, że na zachodzie policja jest znacznie mniej restrykcyjna w stosunku do pieszych, którzy przechodzą na czerwonym świetle.
– Są na tyle rozsądni, że widzą, czy coś nie nadjeżdża. Jeśli droga jest pusta, po prostu przechodzą a nie czekają aż włączy się zielone – dodaje.

Kierowcy odbijają piłeczkę. Ich zdaniem to piesi czują się jak „święte krowy” i wpychają się pod maskę samochodu. – Oczywiście nie wszyscy, ale takich nie brakuje. Jeszcze jak sobie wypije i idzie wężykiem poboczem jezdni, to już po prostu coś strasznego. Po ciemku takiego delikwenta po prostu nie widać – podkreśla Rafał Więcek.

O problemie myślą także drogowcy. – Znaki są zrywane i kradzione na złom. Pomazane farbą w spreju. Często je trzeba wymieniać, a to kosztuje – mówią pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Ostatnio czynili to na przejściu przez ulicę 1 Maja na rogu Okrzei i Kubsza.
Na odmalowanie poziomego oznakowania dróg trzeba będzie poczekać co najmniej do wiosny. Zdaniem drogowców dopiero wówczas warunki atmosferyczne pozwalają na skuteczne położenie białej, odblaskowej farby na linie oraz zebry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group