• Sobota, 7 grudnia 2019
  • Godz. 22:07
  • Imieniny: Ambrożego, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6963
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Trudna walka o telefon

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 6 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 6 września 2007, 8:18
Autor: mestra
Fot. Jelonka.com
Po naszej publikacji większe szanse Czytelniczki na łączność ze światem.

O ciepliczance, która od czterech lat bezskutecznie stara się o telefon, już pisaliśmy. Choć sytuacja miała zostać rozwiązana, nabrała biegu dopiero po interwencji prawników i ponownym zainteresowaniu się tematem przez Jelonkę.

Po telefonicznej interwencji na początku czerwca okazało się, że Małgorzata Soból może złożyć zamówienie na wywiad techniczny, który potwierdzi możliwość przyłączenia do sieci. Właścicielka domu przy ul. Szmaragdowej cieszyła się już, że wreszcie doczeka się linii telefonicznej. Niestety – jej radość nie trwała długo – pracownicy Telekomunikacji, którzy przybyli na miejsce, stwierdzili, że linia telefoniczna nie została w ogóle przeciągnięta na teren posesji, więc telefonu nie można w dalszym ciągu założyć.

Pani Małgorzata o pomoc poprosiła prawników. – Na początku sierpnia, wysłaliśmy oficjalne pismo do Wałbrzycha z prośbą o niezwłoczne wskazanie podstaw prawnych użytkowania przez TP S.A. terenu, którego właścicielami są państwo Soból, oraz pisemnego oświadczenia, jakie powinni oni złożyć odnośnie do braku zastrzeżeń wobec wykonanych prac. Jednak do 28 sierpnia nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi – wyjaśnia Mariusz Gierus, właściciel Kancelarii Odszkodowawczej.

Dodatkowo w połowie sierpnia, po silnych ulewach, dokładnie w miejscu prac wykonywanych przez TP S.A. zapadł się grunt, odsłaniając kable telekomunikacyjne na odcinku co najmniej czterech metrów. – Widać, w jaki niedbały sposób pracownicy TP S.A. wykonali swoją pracę. Na własną rękę i koszt musiałam zadbać o zasypanie rowu. Przecież gdyby ktoś złamał sobie w tym miejscu nogę, to ja musiałabym za to odpowiadać.
Paradoksalne jest, że przy okazji musiałam zadbać o mienie TP, które znajduje się na moim gruncie, a sama nie mogę się doprosić o rozwiązanie mojego problemu – mówi Małgorzata Soból.

– W tej sprawie również wysłaliśmy pismo – tym razem do biura obsługi klienta w Jeleniej Górze, z wnioskiem o natychmiastową interwencję, której zaniechanie naraża użytkowników drogi na możliwość wystąpienia szkody. Niestety, do czasu samodzielnie wykonanych prac zabezpieczających przez państwo Soból, pismo pozostało bez rozpatrzenia. Kontaktowałem się też telefonicznie z Markiem Ślesakiem, kierownikiem pionu administracyjnego w Wałbrzychu. Okazało się, że pomimo potwierdzenia odbioru pisma przez jednostkę mu podległą, o całej sprawie słyszy pierwszy raz – dodaje Mariusz Gierus.

Również nasza redakcja podjęła próbę skontaktowania się z Telekomunikacją, choć nie było to łatwe. Odsyłali nas od jednego telefonu do drugiego, od Wałbrzycha do Zielonej Góry.
W końcu szczegółowych informacji udzieliła Teresa Miarczyńska, kierownik pionu sieci w Wałbrzychu. – Pismo, które otrzymaliśmy 10 sierpnia, jest pierwszym w tej sprawie i podjęliśmy już kroki, aby to wyjaśnić. Być może wcześniejsze zgłoszenia pani Soból nie trafiały tam, gdzie trzeba – mówi Teresa Miarczyńska. – Dzwoniłam na błękitną linię – skąd miałam wiedzieć, że pracownicy nie przekażą tej sprawy dalej – tłumaczy pani Małgorzata.

Jak zapewnia T. Miarczyńska, pracownicy TP S.A. są w trakcie zbierania szczegółów i dodatkowych informacji. – Sprawdzamy dane dotyczące planów, uzgodnień, dokumentację fotograficzną. Chcemy przeprowadzić wizję lokalną i dokładnie zbadać wszelkie przyczyny techniczne i stan nawierzchni. Postaramy się, aby sprawa została załatwiona w sposób satysfakcjonujący i zgodnie z oczekiwaniami klienta. W tygodniu z Kancelarią Odszkodowawczą skontaktuje się również nasz pracownik, aby w terminie dogodnym dla klienta umówić się na negocjacje – dodaje.

Małgorzata Soból ma zamiar starać się m.in. o finansową rekompensatę za bezpodstawne korzystanie z gruntu. T. Miarczyńska zapewnia, że postara się o pozytywne załatwienie jej sprawy. – Zależy nam, aby było jak najwięcej zadowolonych klientów – podkreśla.

Na osiedlu, na którym mieszka pani Małgorzata, nie ma możliwości, aby podłączyć inną sieć telekomunikacyjną, radiową czy telewizyjną, umożliwiającą chociażby stałe podłączenie do Internetu. Pozostaje tylko TP S.A.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Sobieszowianin 6-09-2007 9:51
Taka niestety jest biurokracja w Polsce. Każdy zamiast pomagać to grzeje swoją dupę na ciepłym krześle. Żałosne to jest.
~Paranoja 6-09-2007 10:31
Czy ja dobrze zrozumiałem? Przez posesje tej Pani przechodzą kable telekomunikacyjne, ale nie ma możliwości podłącznie telefonu do domu tej Pani?! To tylko TP, k.... mać!!
~SLAFF 6-09-2007 10:54
Dziwię się!!! Jeżeli bohaterce "zamętu" z ww. artykułu zależy na linii telefonicznej to powinna dać sobie spokój z TPSA a wykupić sobie abonament z np ERA Domowa itp. (czyli wszystko to samo co TPSA ale wszystko taniej – via sieci komórkowe nawet nr taki sam jak stacjonarny i można na ten nr dzwonić tak samo tanio jak na nr stacjonarny) Ale może tu chodzi o INTERNET – też ceny i prędkości są porównywalne... A może o zasadę...
~toja 6-09-2007 11:38
"Na osiedlu, na którym mieszka pani Małgorzata, nie ma możliwości, aby podłączyć inną sieć telekomunikacyjną, radiową czy telewizyjną, umożliwiającą chociażby stałe podłączenie do Internetu". Jak stałe podłączenie do neta, to nic tu po Erze itp....
~SLAFF 6-09-2007 12:47
do "toja" operatorzy komórkowi maja ciekawe oferty łącz stałych. Za 60 PLN np w ORANGE... na terenie Cieplic na 99% jest zasięg EDGE – czyli około 256kB/s to do internetu jest DOSYĆ....
~toja 6-09-2007 13:29
do SLAFF: co to jest 265kb? u siebie mam 1Mb, a i to jest czasami za mało.... 265 to może dobre jak ktoś chce tylko pocztę sobie ściągać.... wybacz, ale żadna sieć komórkowa nie oferuje jeszcze dobrego przesyłu danych... i nie dziwię się p. Małgorzacie, że zalezy jej na porządnym stałym łączu...
~Hava Nagila 7-09-2007 0:12
BRAWO , chyba tylko w Mongolii nie ma linni telefonicznych , nie ublizajac Mongolom ?
~VIP 7-09-2007 13:50
Jak się zrobił dym wokół sprawy – prawnicy, media – to i panowie z TP odkopali zakurzony sprzęt i w silnym stresie oraz lęku przed stratą zdyszanych od siedzenia foteli z epoki Gierka zaczęli sprawdzać, co w ogóle oznacza ich dotychczasowe stanowisko pt. "brak możliwości technicznych" – bo w końcu wróżki oni czy co...? Telekomuna to nie takie hop siup :o)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group