Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6194
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Triumfalny powrót Władcy Karkonoszy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 15 września 2008, 19:49
Aktualizacja: Wtorek, 16 września 2008, 7:57
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dwanaście legend o Duchu Gór namalowanych przez Dariusza Milińskiego na potężnych płótnach można obejrzeć w Galerii Małych Form Książnicy Karkonoskiej. Obrazy są tak duże, że… stoją. – Nie było ich na czym powiesić – żartował Mistrz z Pławnej.

Dzieło Milińskiego przyszedł podziwiać tłumek zainteresowanych. Nie zabrakło radnych, dyrektorów i naczelników, ale też nie zawiedli zwykli miłośnicy malarstwa i osobowości twórcy.

Ten nie przebierając w słowach w charakterystycznym tylko dla niego stylu opowiedział o swoich inspiracjach i etapach powstawania dzieł. – Dwa lata temu tak sobie chlapnąłem, że namaluję te obrazy. Czas szybko leci, a ja – ani się nie obejrzałem – a już termin był tuż. Ale lubię takie wyzwania, bo lubię pracować – powiedział Miliński, który sypał żartami jak z rękawa wzbudzając wśród zgromadzonych szczery śmiech.

- Nawet garnitur założyłem, choć jestem robotnikiem i lepiej czuje się w kitlu – dodał artysta podkreślając, że jest lepszym gadułą niż malarzem. O wykreowanym przez siebie Duchu Gór powiedział, że czuje jego „działanie” od dziecka, kiedy jeszcze jako mieszkaniec Sobieszowa sypiał pod gołym niebem i przywykł do otaczających go odgłosów.

Ale bezpośrednią inspiracją dla Milińskiego były legendy przekazane przez niemieckiego pisarza Johannesa Praetoriusa: „Znane i nieznane historie o awanturniczym i sławnym na całym świecie Rzepiórze”. W literackim kształcie – nadanym przez Magdalenę Walków - i opatrzone dziełami Milińskiego zostały wydane w formie książki, katalogu do wystawy przez Książnicę Karkonoską.

Jak podkreślił Marcin Zawiła, dyrektor Książnicy Karkonoskiej, nie jest prawdą powszechne stwierdzenie, że Duch Gór się znudził i opatrzył. Otacza nas zewsząd. Napisano o nim książki, wyprodukowano jego rzeźby i namalowano też wiele obrazów. Ale te, które wyszły spod pędzla Milińskiego są – podobnie jak osobowość autora – niepowtarzalne. Wizyta na trzecim piętrze Książnicy Karkonoskiej obowiązkowa!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group