Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 5021
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Tour de Pologne w kotlinie Jeleniogórskiej

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Wtorek, 20 września 2005, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 lutego 2006, 20:17
Autor: Paweł Krygier www.sportowefakty.pl
Fot. Artur Wilimek www.wideofilm.com.pl
W dniach od 16 do 18 września na terenie kotliny jeleniogórskiej, odbyły się decydujące o zwycięstwie etapy wyścigu Tour de Pologne. Na starcie stanęły gwiazdy światowego peletonu z liderem klasyfikacji Pro Tour Włochem Daniele Di Luką.

Do Jeleniej Góry peleton 62. Tour de Pologne dotarł 16. września, kiedy to zawodnicy rywalizowali na trasie z Wrocławia do Szklarskiej Poręby. Jako pierwsi na ulice Jeleniej Góry dotarli dwaj Belgowie oraz Johan van Summeren z grupy Davitamon Lotto, a za nimi mając kilkuminutową stratą peleton. Mimo niesprzyjającej pogody kolarzy przywitało sporo kibiców, a sama rywalizacja dostarczyła wiele emocji.

Belgowie doścignięci zostali tuż przed metą w Szklarskiej Porębie a w czołowej grupie najszybciej finiszował Niemiec Fabian Wegmann z ekipy Gerolsteiner. W czołowej grupie przyjechało czterech zawodników grupy Intel-Action, z których najlepszy Marek Rutkiewicz zajął dziewiąte miejsce.

W sobotę zawodnicy rywalizowali na trasie z Piechowic do Karpacza. Zawodnicy i kibice z niepokojem spoglądali w niebo obawiając się nieprzychylnej pogody, co niestety się sprawdziło. Bardzo trudne warunki atmosferyczne sprawiły zawodnikom wiele trudności, wielu z nich zrezygnowała także z dalszej jazdy. Zgromadzoną na Orlinku publiczność rozgrzewali Polacy.

Najpierw fantastyczną akcją popisał się Bartosz Huzarski. Pochodzący z Dolnego Śląska zawodnik brał udział w ucieczce i punktując na górskich premiach odzyskał utraconą dzień wcześniej koszulkę najlepszego górala. W drugiej części etapu, kiedy na placu boju pozostali już tylko najwytrwalsi zawodnicy, bardzo aktywnie jechał Marek Rutkiewicz, który nawiązywał walkę z gwiazdami i sam próbował atakować. Niestety Polakowi w końcówce zabrakło nieco sił i ukończył ten ciężki etap na 11.pozycji. Zwycięstwo odniósł Holender Pieter Weening, który został nowym liderem.

Tradycyjnie już wyścig zakończył się w niedzielę dwoma etapami z Jeleniej góry do Karpacza z metą na Orlinku. Na przedpołudniowym etapie zawodnicy z czołówki wyścigu przyjechali w kilkusekundowych odstępach, co pozwoliło na zmianę lidera, którym został kolarz z Luksemburga Kim Kirchen. Z Polaków ponownie dobrze pojechał Marek Rutkiewicz, który zajął siódme miejsce. Wyścig miał rozstrzygnąć się podczas jazdy na czas.

Przy pięknej słonecznej pogodzie rozegrano w niedzielę popołudniu ostatni etap wyścigu – jazdę indywidualną na czas z Jeleniej Góry do Karpacza. Był to etap bardzo widowiskowy, na którym kibice obserwować mogli pojedynczych zawodników w samotnej walce z czasem. Ponieważ zawodnicy startowali w odwrotnej kolejności, prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Z Polaków dobrze zaprezentował się ponownie Marek Rutkiewicz, który walczył z sukcesem o awans do czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej Tour de Pologne. Przed przejazdem lidera wyścigu Luksemburczyka Kima Kirchena, wydawało się, że dwa pierwsze miejsca przypadną Holendrom. Kolarz z Luksemburga przyspieszył jednak w końcówce i obronił koszulkę lidera wyprzedzając drugiego w klasyfikacji generalnej Holendra Pietera Weeninga tylko o 5 sekund a jego rodaka Thomasa Dekkera o 11 sekund. Dobry występ Marka Rutkiewicza pozwolił mu awansować na ósmą pozycję. Najlepszym góralem wyścigu został inny Polak Bartosz Huzarski, który od publiczności zgromadzonej na Orlinku otrzymał wspaniałe owacje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group