Środa, 23 czerwca
Imieniny: Wandy, Zenona
Czytających: 5797
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: To nie sen, to jawa. Kultowe motocykle w Rynku

Niedziela, 2 października 2011, 7:48
Aktualizacja: Poniedziałek, 3 października 2011, 7:49
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: To nie sen, to jawa. Kultowe motocykle w Rynku
Fot. Agrafka
Najstarsza maszyna pochodziła z 1957 r. i „wiozła” na tylnym siedzeniu Gąskę Balbinkę, wraz z koszykiem jajek oraz napis „Polska”. Na plac Ratuszowy zjechało wczoraj 25 motocykli z duszą.

„Jawą po górach” – takie było hasło zlotu pasjonatów motoryzacji i jednośladów, które „pamiętają” dawne czasy. Do Jeleniej Góry przyjechali miłośnicy nie tylko jaw, lecz także innych marek jednośladów sprzed lat.

– Jesteśmy pasjonatami czeskich i czechosłowackich motocykli, ponieważ te motory mają duszę, zapach spalin jest całkiem inny niż w nowoczesnych motocyklach, a przede wszystkim to nie są plastiki, bowiem cała maszyna jest metalowa. Coraz więcej osób zaczyna doceniać tę markę. Ja mam jawę 350, choć właściwie jest zrobiona z trzech modeli, a włożyłem w nią ponad dziewięć tysięcy złotych. Przez trzy lata przejechałem na niej 13 tys. kilometrów. Oryginalne jawy są czerwone, ja mam akurat niebieską – powiedział Paweł Holek, organizator zlotu.

Osoby pragnące zakupić podobne cacka, powinny dokładnie przyjrzeć się motocyklowi i skrupulatnie sprawdzić maszynę. Najlepiej kupić ją od pierwszego właściciela. Dobrze zadbana jawa np. z 1987 r. kosztuje ok. 4 tys. złotych.

Uczestnicy zlotu „Jawą po górach” wspólnie spędzili weekend pokonując drogi Kotliny Jeleniogórskiej, dzieląc się wspomnieniami i wrażeniami, a także wymieniając nowinki z zakresu przedmiotu swojej pasji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group