Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 21 maja
Imieniny: Tymoteusza, Wiktora
Czytających: 15091
Zalogowanych: 67
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Teatr za więzienną kratą

Sobota, 2 lutego 2019, 6:06
Aktualizacja: Niedziela, 3 lutego 2019, 6:11
Autor: WAC
Jelenia Góra: Teatr za więzienną kratą
Fot. WAC
– To mocna rzecz, a siłę przekazu potęguje jeszcze miejsce, w jakim odbywała się inscenizacja – zbieżne z miejscem akcji sztuki – tak o najnowszym przedstawieniu działającego w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze „Teatru za murem” mówią widzowie, którzy byli obecni na premierze pt. „Diabły”.

W najnowszym spektaklu więziennego teatru, w roli aktorów wystąpiło trzech osadzonych, zaś jego reżyserem jest aktor, a jednocześnie dyrektor Teatru im. C. K. Norwida Tadeusz Wnuk. Kanwą przedstawienia jest tekst pt. "Diabły", odbywającego karę pozbawienia wolności w jednym z zakładów karnych Mariusza Murawskiego. Zwyciężył on w organizowanym przez jeleniogórski Areszt Śledczy konkursie na spektakl teatralny „Zrozumieć siebie”.

Akcja sztuki dzieje się w więziennej celi, gdzie spotykają się odbywający karę pozbawienia wolności ojciec oraz syn, którego ten porzucił wraz z matką tuż po urodzeniu. Mężczyźni toczą ze sobą pełen emocji dialog o wartościach, życiu za kratami, uczuciach, miłości. Na końcu dochodzi do dramatu. Siłę przekazu wzmocniła sceneria inscenizacji, gdyż scena oraz widownia znajdowała się na więziennym korytarzu, zaś rekwizytami były łóżka oraz inne sprzęty będące na wyposażeniu cel.

Dodajmy, że projekt „Teatr za murem” w ramach którego Tadeusz Wnuk prowadzi z osadzonymi w jeleniogórskim areszcie zajęcia teatralne obchodzi w tym roku jubileusz piętnastolecia. W tym czasie powstało osiem inscenizacji, między innymi: „Przerażenie” wg „Czekając na Godota” S. Becketta i „Na pełnym morzu” S. Mrożka . Niektóre były sporymi wydarzeniami artystycznymi, mocno komentowanymi w środowisku teatromanów.

Te piętnaście lat to parę pięknych spektakli, dużo wspaniałej pracy z osadzonymi, których tu już nie ma, którzy poszli w świat, którzy na przykład zrobili maturę, niektórzy założyli rodziny, weszli w inny system życia i ich droga stała się mniej kręta, niż w momencie gdy tu przyszli – mówi T. Wnuk. - Spektakl jest jedynie finałem czegoś, ale ważniejsza jest droga tworzenia postaci, którą osadzeni kreują na scenie, gdyż przecież nie są zawodowymi aktorami. Staraliśmy się zawsze poprzez sztukę dochodzić do pewnych prawd, które nosimy w sobie, problemów, z którymi czasmi nie potrafimy sobie poradzić, zaburzoną emocjonalnością, która czasem idzie w kierunku agresji. Zajęcia dały także osadzonym możliwość zetknąć się z literaturą, z językiem, którego tu na co dzień nie używają.

Twoja reakcja na artykuł?

7
44%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
13%
Nudzi
1
6%
Smuci
0
0%
Złości
6
38%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
948
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
33%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Co zmieni polska bomba atomowa?
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Pogoda
W weekend ponad 20 na plusie
 
112
Wypadek na Konstytucji 3 Maja
 
Czechy
Za naszą południową granicą naprawdę jest co zwiedzać
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Jednodniowa „ucieczka” w Góry Suche. Z Jeleniej Góry do „Andrzejówki”
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group