- Te targi są przeznaczone dla małych podmiotów, które muszą mieć dostęp do taniej irndobrej oferty, a nie mają takich możliwości negocjacji z producentami, jak dużernsieci hipermarketów - powiedział członek zarządu Max sp. Z o.o. i organizatorrnimprezy, Dariusz Zmysłowski.
Pięćdziesięciu dwóch wystawców oferowało wszystko, co potrzebuje właściciel czyrnprowadzący sklep osiedlowy. Produkowane w Jeleniej Górze wędliny, piwo z Lwówka
Śląskiego, ale też przetwory i napoje produkowane na drugim końcu Polski. Jak mówilirnwystawiający, zawierano sporo kontraktów, tym bardziej, że coraz bliżej Świąt, czylirnnajlepszego okresu dla handlu spożywczego.
Konkurs prowadzony przez Krzysztofa Ibisza przypominał program prowadzony przezrnniego, Awantura o kasę. W Jeleniogórskiej wersji nazywało się to Awantura na Maxa.
Handlowcy, którzy uczestniczyli w programie lojalnościowym hurtowni Max, mieli dorndyspozycji punkty, którymi licytowali w czasie rozgrywki. Pytania dotyczyły firm, wrnktórych zaopatrują się handlowcy. Zwyciężył sklep Mazur z Jeleniej Góry, a nagrodąrnbył czek na 10 tysięcy. Drugie miejsce i czek na 2 tysiące złotych dostał Grzegorz
Banchowicz ze Zgorzelca, a trzecie i czek na tysiąc złotych, PSS z Bolesławca.
Trzeba przyznać, że Krzysztof Ibisz ani trochę nie próbował "rżnąć" gwiazdora. Dlarnwszystkich miała chwilę, każdemu, kto o to poprosił pozował do zdjęć, rozmawiał zrnmłodszymi i starszymi fanami (głównie fankami).












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.