Mostek został zniszczony podczas powodzi w 1997 roku. Gmina obiecała jego naprawę, ale obietnicy nie dotrzymała. Twierdzi, że były ważniejsze potrzeby. Kładkę prowizorycznie zmontował jeden z mieszkańców.
Policja twierdzi, że ofiary były pijane. Najprawdopodobniej poślizgnęły się i spadły do strumyka. Zginęły wskutek wychłodzenia organizmu.
Rodzina kobiet nie zgadza się z taką argumentacją i chce pozwać gminę do sądu.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.