Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 10813
Zalogowanych: 51
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Tajemnice szyfrów

Piątek, 31 marca 2006, 0:00
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Co jada na śniadanie? Jaka jest kobieta jego życia? Czy lubi telenowele? Słowo Polskie Gazeta Wrocławska rozmawia z Bogusławem Wołoszańskim.

Szefom I programu Telewizji Polskiej tak się spodobała książka Bogusława Wołoszańskiego „Twierdza szyfrów”, że zaproponowali autorowi zrobienie na ten temat serialu telewizyjnego. Od kilku dni ekipa filmowa, znakomici aktorzy i sam Bogusław Wołoszański, „okupują” podwałbrzyski zamek Książ i okolice.

• Ile ma Pan wzrostu?
– 194 centymetry.

• To dobry wzrost do uprawiania sportów.
– Pewnie. Lubię sport. Gram w tenisa, jeżdżę na rowerze górskim, strzelam z pistoletu, uprawiam jogging, a zimą jeżdżę na nartach.

• Hmm. Tylko kiedy?
– No właśnie! (śmiech). Z ręką na sercu muszę przyznać, że tej zimy z nart zrezygnowałem. Traktuję ten sport z szacunkiem i wiem, że do nart trzeba się przygotować. A ja nie miałem na to czasu....

• A jak nie ma Pan czasu na sport, to stosuje jakąś specjalną dietę dla utrzymania dobrej sylwetki?
– Dietę trzymam tak czy inaczej, przynajmniej się staram. Na śniadanie jem zawsze owsiankę z mlekiem, potem obiad, a kolacji, niestety, raczej już nie ma.

• Teraz, przez ponad miesiąc, będzie Pan poza domem. Czy w takich warunkach też udaje się odżywiać zdrowo?
– Niestety, takie wyjazdy to zazwyczaj żywieniowe barbarzyństwo. Nie jadam na szczęście „chińskich” zupek, bo to zabójstwo dla żołądka, sama chemia i ulepszacze. Ale gdy wyjeżdżam gdzieś na dłużej, staram się znaleźć dobrą, zdrową kuchnię. Na szczęście mamy teraz bardzo smaczny catering na planie filmowym.

• Czy jest z Panem żona, z którą razem pracujecie?
– Nie chcę, żeby Hania była na planie zdjęciowym, bo po co narażać na kryzys trzydziestoletnie, szczęśliwe małżeństwo? (śmiech). Żona pewnie przyjedzie do mnie na 2, 3 dni, potem wróci do swoich obowiązków. Prawda jest taka, że choć pracujemy dla wspólnego celu, to nie pracujemy razem. Hania jest szefową wydawnictwa „Wołoszański” i firmy, która produkuje teraz serial „Tajemnica twierdzy szyfrów”. Ma swoją działkę zawodową: to sprawy finansowe, organizacyjne. Jest także pierwszym recenzentem moich poczynań. Mało, że surowym. Bezlitosnym!

(...)

• „Tajemnica twierdzy szyfrów” to Pana debiut jako scenarzysty i producenta telewizyjnego serialu. O czym jest film?
– Opowiada o jednej z największych i najbardziej fascynujących zagadek II wojny światowej. Pomiędzy wywiadami wojskowymi, radzieckim i amerykańskim, trwał wyścig, kto pierwszy dotrze do Niemców posiadających tajne urządzenie do odczytywania meldunków nadawanych przez Rosjan. Ostatecznie maszynę o nazwie „ryba miecz” przejęli Amerykanie. Film będzie nie tylko historyczny. Będą w nim wątki o miłości, przyjaźni, obłudzie, jak w życiu.

• I od nazwisk aktorów, którzy grają w filmie, może zakręcić się w głowie.
– Główną rolę gra Paweł Małaszyński, jego partnerką jest Anna Dereszowska. Głównymi filmowymi wrogami bohatera są Jan Frycz i Cezary Żak. Grają też Danuta Stenka, Borys Szyc, Paweł Deląg, Jan Wieczorkowski, Marcin Bosak, Marcin Dorociński. I Marysia Niklińska. A reżyserem filmu jest Adek Drabiński. Tak się podzieliliśmy pracą, że ja pilnuję, aby wszystko było zgodnie z rzeczywistą historią. Powstrzymuję Adka, gdy rozpędza się czasem (śmiech). Esesmani zachowywali się w określony sposób i tak musi pozostać.

• Aktorzy chętnie przyjęli propozycje zagrania w tym niecodziennym serialu?
– Cieszyli się bardzo. W filmie wiele się dzieje: są ucieczki, kaskaderzy, pływanie w jeziorze, aktorzy noszą mundury i stroje z epoki, akcja jest emocjonująca, są setki statystów. To coś zupełnie innego od programów i filmów, w których wielu z nichwystępuje.

• A Pan ogląda telenowele?
– Wiele razy próbowałem, ale nigdy nie dotrwałem do końca. Ziewam, zasypiam. Ale to nie jest zarzut do telenowel, ludzie je oglądają i dobrze. To ja jestem innym widzem, innych emocji szukam.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
382
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
53%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
47%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group