Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 12606
Zalogowanych: 98
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Tajemnice szyfrów

Piątek, 31 marca 2006, 0:00
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Co jada na śniadanie? Jaka jest kobieta jego życia? Czy lubi telenowele? Słowo Polskie Gazeta Wrocławska rozmawia z Bogusławem Wołoszańskim.

Szefom I programu Telewizji Polskiej tak się spodobała książka Bogusława Wołoszańskiego „Twierdza szyfrów”, że zaproponowali autorowi zrobienie na ten temat serialu telewizyjnego. Od kilku dni ekipa filmowa, znakomici aktorzy i sam Bogusław Wołoszański, „okupują” podwałbrzyski zamek Książ i okolice.

• Ile ma Pan wzrostu?
– 194 centymetry.

• To dobry wzrost do uprawiania sportów.
– Pewnie. Lubię sport. Gram w tenisa, jeżdżę na rowerze górskim, strzelam z pistoletu, uprawiam jogging, a zimą jeżdżę na nartach.

• Hmm. Tylko kiedy?
– No właśnie! (śmiech). Z ręką na sercu muszę przyznać, że tej zimy z nart zrezygnowałem. Traktuję ten sport z szacunkiem i wiem, że do nart trzeba się przygotować. A ja nie miałem na to czasu....

• A jak nie ma Pan czasu na sport, to stosuje jakąś specjalną dietę dla utrzymania dobrej sylwetki?
– Dietę trzymam tak czy inaczej, przynajmniej się staram. Na śniadanie jem zawsze owsiankę z mlekiem, potem obiad, a kolacji, niestety, raczej już nie ma.

• Teraz, przez ponad miesiąc, będzie Pan poza domem. Czy w takich warunkach też udaje się odżywiać zdrowo?
– Niestety, takie wyjazdy to zazwyczaj żywieniowe barbarzyństwo. Nie jadam na szczęście „chińskich” zupek, bo to zabójstwo dla żołądka, sama chemia i ulepszacze. Ale gdy wyjeżdżam gdzieś na dłużej, staram się znaleźć dobrą, zdrową kuchnię. Na szczęście mamy teraz bardzo smaczny catering na planie filmowym.

• Czy jest z Panem żona, z którą razem pracujecie?
– Nie chcę, żeby Hania była na planie zdjęciowym, bo po co narażać na kryzys trzydziestoletnie, szczęśliwe małżeństwo? (śmiech). Żona pewnie przyjedzie do mnie na 2, 3 dni, potem wróci do swoich obowiązków. Prawda jest taka, że choć pracujemy dla wspólnego celu, to nie pracujemy razem. Hania jest szefową wydawnictwa „Wołoszański” i firmy, która produkuje teraz serial „Tajemnica twierdzy szyfrów”. Ma swoją działkę zawodową: to sprawy finansowe, organizacyjne. Jest także pierwszym recenzentem moich poczynań. Mało, że surowym. Bezlitosnym!

(...)

• „Tajemnica twierdzy szyfrów” to Pana debiut jako scenarzysty i producenta telewizyjnego serialu. O czym jest film?
– Opowiada o jednej z największych i najbardziej fascynujących zagadek II wojny światowej. Pomiędzy wywiadami wojskowymi, radzieckim i amerykańskim, trwał wyścig, kto pierwszy dotrze do Niemców posiadających tajne urządzenie do odczytywania meldunków nadawanych przez Rosjan. Ostatecznie maszynę o nazwie „ryba miecz” przejęli Amerykanie. Film będzie nie tylko historyczny. Będą w nim wątki o miłości, przyjaźni, obłudzie, jak w życiu.

• I od nazwisk aktorów, którzy grają w filmie, może zakręcić się w głowie.
– Główną rolę gra Paweł Małaszyński, jego partnerką jest Anna Dereszowska. Głównymi filmowymi wrogami bohatera są Jan Frycz i Cezary Żak. Grają też Danuta Stenka, Borys Szyc, Paweł Deląg, Jan Wieczorkowski, Marcin Bosak, Marcin Dorociński. I Marysia Niklińska. A reżyserem filmu jest Adek Drabiński. Tak się podzieliliśmy pracą, że ja pilnuję, aby wszystko było zgodnie z rzeczywistą historią. Powstrzymuję Adka, gdy rozpędza się czasem (śmiech). Esesmani zachowywali się w określony sposób i tak musi pozostać.

• Aktorzy chętnie przyjęli propozycje zagrania w tym niecodziennym serialu?
– Cieszyli się bardzo. W filmie wiele się dzieje: są ucieczki, kaskaderzy, pływanie w jeziorze, aktorzy noszą mundury i stroje z epoki, akcja jest emocjonująca, są setki statystów. To coś zupełnie innego od programów i filmów, w których wielu z nichwystępuje.

• A Pan ogląda telenowele?
– Wiele razy próbowałem, ale nigdy nie dotrwałem do końca. Ziewam, zasypiam. Ale to nie jest zarzut do telenowel, ludzie je oglądają i dobrze. To ja jestem innym widzem, innych emocji szukam.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1130
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group