• Wtorek, 20 sierpnia 2019
  • Godz. 0:49
  • Imieniny: Bernarda, Samuela, Sobiesława
  • Czytających: 6087
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Szybkie sądy w ślepej uliczce

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 6 sierpnia 2008, 8:41
Aktualizacja: 8:44
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Miały rozwiązać problem chuligańskich, bezkarnych wybryków na stadionach i imprezach masowych i wyrzucić na margines społeczeństwa wandali. W rzeczywistości sądziły tych, którzy od początku przyznawali się do winy i dobrowolnie poddawali się karze – pijanych rowerzystów i zachwianych kierowców. Mowa o sądach 24–godzinnych. Pomysł nabił kiesę adwokatom, ale nie przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa ludzi.

W jeleniogórskim sądzie potwierdzają się ogólnopolskie informacje mówiące o tym, że szybkie sądy, które miały stanowić prawdziwy przełom w polskim sądownictwie, okazały się totalnym niepowodzeniem

Założeniem tych sądów było karanie chuliganów i złodziei, a w dalszej kolejności pijanych kierowców i rowerzystów. Tymczasem, jak pokazują statystyki, około 90 procent spraw, które przeprowadzane były do tej pory dotyczyły nietrzeźwych rowerzystów i niektórych pijanych kierowców – tłumaczy sędzia Andrzej Wieja, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

Ci ludzie najczęściej sami przyznawali się do winy i dobrowolnie poddawali karze, sądy 24-godzinne nie były im więc potrzebne. Nikomu nie robiło różnicy to, czy ich sprawa odbędzie się w ciągu doby czy trzech tygodni.

Tymczasem ustawa o sądach 24-godzinnych nakazywała zatrzymanie sprawcy w areszcie na czas rozprawy oraz przyznanie mu obrońcy z urzędu, którego oskarżony najczyściej nie chciał i nie potrzebował. Nikt nie zważał na fakt, że takie działanie przeciwko pijanemu rowerzyście czy kierowcy wiązało się z ogromnymi kosztami, jakie pochłonęły ekspresowe rozprawy.

– Obrońca z urzędu dla jednej osoby to około 360 złotych plus VAT. Do tego trzeba dodać jeszcze koszt pobytu oskarżonego w areszcie lub jego przewóz do innego aresztu, jeśli na danym terenie nie było już miejsca – wylicza Andrzej Wieja.

Nie jest wykluczone, że parlament zniesie innowację byłego szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, którego uważa się za „ojca” doraźnego sądownictwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~Kinia 6-08-2008 12:38
A po co w tym wypadku obrońca? Wiadomo że doraźnie to praktycznie dla przyłapanego. A gdy jeszcze po alkoholu za kółkiem? A obrońca znajdzie lekarza, a lekarz znajdzie chorobę, a my za to zapłacimy...
~Iza 6-08-2008 14:45
Ogólne prawo każdego do obrony. Mimo wszystko nie chciałabym, żeby kogokolwiek go pozbawiano dla oszczędności, bo takie coś lubi się rozszerzać.
KochaSJG1983 6-08-2008 16:14
Najlepiej niech POsłańcy usuną w ogóle sądy...
Rosomak 6-08-2008 19:40
Dla pijanych kierowców,i rowerzystów nie jest potrzebny adwokat,tylko psychiatra z orzeczeniem "pomroczność jasna",i wszystko dobrze się skończy dla obwinionego.
Riposta 6-08-2008 22:00
"Zachwiany" kierowca :))))) To chyba o mnie ;)))))

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group