• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 0:31
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 5912
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Szybka pomoc na Zakręcie Śmierci

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Piątek, 12 lutego 2010, 8:33
Aktualizacja: 8:33
Autor: Karolina
Fot. Karolina
Trudne warunki na drogach w mieście pod Szrenicą dają się we znaki nie jednemu kierowcy. W okolicach Zakrętu Śmierci w Szklarskiej Porębie zepsuł się autokar z Milicza, przewożący grupę niepełnosprawnych dzieci. Dzięki szybkiej i zorganizowanej pomocy odpowiednich służb miejskich, wycieczka szczęśliwie dotarła do Świeradowa Zdroju, który był celem podróży.

– O godz. 12.30 w środę dostaliśmy zgłoszenie z Komendy Miejskiej Policji o awarii tego autokaru – relacjonuje inspektor ds. zarządzania kryzysowego w Szklarskiej Porębie, Stanisław Włodarczyk. Po przybyciu na miejsce okazało się, że w pobliżu ul. Sudeckiej stoi unieruchomiony autokar. Pasażerami przewoźnika z Milicza była 17-osobowa grupa dzieci niepełnosprawnych wraz z kilkoma opiekunami.

Przyczyną nieplanowanego postoju autokaru była awaria prawego przedniego koła. Najprawdopodobniej zepsuło się łożysko. Dalsza jazda okazała się niemożliwa. Mali pasażerowie i ich opiekunowie z „Towarzystwa Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych” z Milicza wybrali się na wycieczkę do Świeradowa Zdroju. Największą atrakcją miała być przejażdżka koleją gondolową. W mieście pod Szrenicą byli tylko przejazdem.

Wymuszony postój w Szklarskiej Porębie trwał zaledwie jedną godzinę. W wyniku wspólnego działania miejscowej policji i pracowników zarządzania kryzysowego udało się zorganizować autokar zastępczy z PKS Jelenia Góra oraz transport dla kierowcy z Milicza. Dzieci i ich opiekunowi pojechali do Świeradowa Zdroju, a zepsuty autokar został umieszczony w warsztacie MZK Jelenia Góra. Przewoźnik z Milicza będzie mógł go tam spokojnie naprawić.

Dzięki szybkiej reakcji służb miejskich ze Szklarskiej Poręby niepełnosprawne dzieci nie musiały zbyt długo marznąć w zepsutym autokarze. Już około godz. 13.30 wyruszyły w dalszą podróż i jak się dowiedzieliśmy później, wygodnie dotarły do samego celu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~bob 12-02-2010 8:57
I to jest postawa godna prawdziwego obywatela. Pozdrawiam wszystkich którzy pomogli
~galla 12-02-2010 9:53
tylko sie cieszyc ze nasza policja i pks tak szyybko zareagowali i zrozumieli groze sytuacji bo czasami tej grozy to policja nie widzi szczegolnie gdy na wolnosci samochody w okolicy biedronki dawnego plusa jada jakby to byl tor wyscigowy
*piipi* 12-02-2010 10:46
~BRAVO .. mamy Ludzi,którzy mają ..*nawet w zimie *ciepłe serduszka !
Patol 12-02-2010 11:04
Ja prawie codziennie wieczorem jestem pod zakrętem śmierci moim Golfem 1,2 LPG na letnich oponach. To jest na prawdę dobre miejsce żeby sobie polatać na tzw. "łapie" Wieczorem ruchu nie ma i można się rozpychać po całej szerokości jezdni. A najlepiej jest po pączkach z ajerkoniakiem albo po jakiejś bombonierce :D
~zwiras 12-02-2010 11:22
te patyk - pędź z tym swoim pojazdem na szczawik, jakbyś w Szklarskiej zawitał na letnich, szczególnie pod zakrętem, to akurat byś sobie polatał ... chyba ręką w majtach hehehe
~Śmieszek 12-02-2010 12:09
Tak po nas jeździsz *piipi* , a tu niespodzianka - naprawili i pomogli i mają naprawdę cieplutkie serduszka . WIADOMO -MĘŻCZYŹNI .
~obserwatorrr 12-02-2010 14:01
zachowanie godne pochwaly!widze ze jak zwykle PKS PKS zawsze pierwszy jest!!!Brawo dla wszystkich z PKS-u
~hehe :D 12-02-2010 14:47
Piipi tak jeździ po facolach bo jest niewyżyta xD
Cień 12-02-2010 14:55
Zachowanie godne pochwały, to fakt. Ale czy ktoś pomyślał o tym, że takie awarie nie powstają tak nagle? Czy ktoś zadał sobie pytanie, co z przeglądem technicznym? A tak po za tym, czy tego typu autokary nie powinny być ubezpieczone w takim stopniu, by w takiej sytuacji szybko pojawił się jakiś zastępczy, bez pomocy policji?
Cień 12-02-2010 14:56
Zachowanie godne pochwały, to fakt. Ale czy ktoś pomyślał o tym, że takie awarie nie powstają tak nagle? Czy ktoś zadał sobie pytanie, co z przeglądem technicznym? A tak po za tym, czy tego typu autokary nie powinny być ubezpieczone w takim stopniu, by w takiej sytuacji szybko pojawił się jakiś zastępczy, bez pomocy policji?
*piipi* 12-02-2010 16:22
*ŚMIESZEK .. fajnie ! ~NARESZCIE ..wychodzą *męzczyzni z cieplutkim *serduszkiem !
~Do Cień 12-02-2010 19:31
Z reguły awaria jest to zdarzenie nagłe, nie do przewidzenia. Jeżeli przyjąć domniemanie uszkodzenia łożyska, to być może kierowca zareagował na pierwsze oznaki uszkodzenia (z reguły jest to "wycie") i nie dopuścił do prawdziwej awarii czyli zatarcia łożyska do urwania koła włącznie. Co do przeglądów technicznych, to wg Ciebie rentgenem mają prześwietlać każdą śrubkę jak w elektrowni atomowej? Co do ubezpieczenia, podobna sytuacja jest jak samolot nie wystartuje, pociąg nie dojedzie. Cieniu szkoda żeś ze sto lat się spóźnił z tym pomysłem, ocaleni z "Titanica" byliby ci wdzięczni.
~mechanior 12-02-2010 20:22
Cień-widzę że posiadasz fachową wiedzę na każdy temat. Czy zadałeś sobie pytanie po co szukasz sensacji tam gdzie jej niema? Niestety czasem może się coś zepsuć w mechanice NAGLE-bez wcześniejszych objawów-no ale przecież trzeba coś napisać. Wielkie brawa dla ludzi którzy potrafili tak szybko zorganizować pomoc dzieciom i umożliwić im dalszą wycieczkę-naprawdę duże brawa. Pozdro.
~zosieńka 12-02-2010 20:30
Przeczytałam tylko to, co wytłuszczonym drukiem, i znowu muszę zwrócić "dziennikarce" uwagę, iż piszemy "NIEJEDEN kierowca", a nie "nie jeden kierowca". Wstyd po prostu !!!
~KASA 12-02-2010 21:07
A KTO ZA TO ZAPŁACI ???- JELONKA JAK ZWYKLE WSZYSTKO WIE
~s. 12-02-2010 22:24
Mniemam, że łożysko w bazie było dobre i luzy nie występowały ?
rymcycymcy 12-02-2010 22:28
| ~zosieńka | ...słuszna uwaga, obciach lekutki :)
*piipi* 12-02-2010 22:30
~ZOŚIENKO .. razem,czy osobno ? ~WIADOMO .. *męzczyzna ! ~Nie wiedziałaś .. o tym ?
~Autorka artykułu 12-02-2010 22:46
Do Zosieńki od autorki artykułu: wyraz \\\'nie jeden\\\' albo \\\'niejeden\\\' pisze się łącznie albo rozdzielnie w zależności od kontekstu. W moim artykule kontekst brzmi następująco: nie jeden kierowca, ale wielu z nich pogoda daje się we znaki, a więc wyraz został napisany poprawnie. Źródło: Słownik ortograficzny E. Polańskiego. Wstyd, ale dla Ciebie za czytanie bez zrozumienia!
Cień 13-02-2010 0:05
Zawsze się znajdzie jakiś anty Cień. Tak się składa, że bardzo dobrze wiem jak jest łożyskowane koło i jakby miał robione skrupulatne badania, to taka awaria by była właśnie tam wykryta, to jest autobus, nie auto wyścigowe, a jakby miał tylko luz na łożysku, to w ciągu godziny max i sam by to naprawił. Tylko nie wiem skąd tak nagle by się luz pojawił, tak po za tym, to taką diagnozę zawsze można zrobić samemu przed wyjazdem w trasę,kopiąc w koła.
rymcycymcy 13-02-2010 0:33
Ja nie to, że wolę Zosieńki od Karolinek ...ale koncept zdania przemawia jednoznacznie za połącznieniem tych dwóch wyrazików :)
~mix 13-02-2010 4:53
jak jedno koło jest zepsute to cały autobus jest do d...? - tak był w kabarecie z traktorem, a czy przy zepsutym kole ogrzewanie przestało działać?
~do autora tekstu 13-02-2010 10:19
mylisz sie co do "nie jedenemu' bo nie wymieniles w zdaniu ilu jeszcze kieowcom taka sytuacja sie przydarzyla w tym czasie i w tym miejscu
~co za bzdura 13-02-2010 12:12
"dzieci nie musiały marznąć w zepsutym autokarze" rozumiem jak by awarii uległ silnik autobusu to wtedy by pomarzły i to też chyba po paru godzinach ale przy zatartym łożysku koła? to jakiś absurd !
~Andrew 13-02-2010 22:24
Drogi Ćieniu masz pojęcie o mechanice jak ja o fizyce jądrowej,kopać to sobie można koło w rowerze ale nie w autobusie.W gwoli wyjaśnienia nie jestem żadnym anty Ćieniem tylko pracuje przy ciężarówkach i wiem co pisze,tak jak napisał mechanior taka awaria może sie zdażyć nagle bez wcześniejszych objawów.Pozdrawiam
Cień 14-02-2010 0:49
Do Andrew. Tak, owszem jak będzie suche albo z wadą fabryczną, co w drugim przypadku nie ma miejsca, jeżeli chodzi o ten element. Jak się mylę, to oświeć mnie i napisz proszę, co się posypało i dlaczego? Jeżeli chodzi o luz, to w autobusie jeszcze można wyczuć gdy mocno kopniesz w oponę u góry, przynajmniej tam gdzie jest jedno koło na półosi.
~Andrew 14-02-2010 17:13
Do Cień.Mogło jeszcze dojść do tzw zmęczenia materiału,nie wiadomo czy pękła bieżnia lub wałek czy też rozsypał sie kosz,w artykule jelonka napisała "Najprawdopodobniej zepsuło się łożysko" czyli tak naprawde nie wiemy nic,co tak naprawde padło,mamy tylko przypuszczenia i nasza dyskusja na tym etapie mija sie z celem.Pozdrawiam
Cień 14-02-2010 22:36
Obręcze (bieżnia)? Ze względu na ich osadzenie, odpada, to musiałby być pech nad pechem. Koszyk? Nie w przypadku gdy wszystko jest OK, czyli łożysko nasmarowane brak luzów. Wałek? Masz na myśli tulejki osadzone w koszyku? Jeżeli tak, to też wątpię by się rozsypały, to jest tak twarda stal, że jak pociąg po nich przejedzie, to prawie nie ma na nich śladu, natomiast jest całkiem niezłe wgniecenie w szynie. Po za tym, taki autobus się nie powinien-
Cień 14-02-2010 22:52
się już tak sypać, chyba, że przeglądu i konserwacji dokonuje jakiś partacz i kierowca jest zielony jeżeli chodzi o mechanikę, wtedy to może się przytrafić. Co do dyskusji, to masz rację, ale nie masz racji co do kopania w koła każdy doświadczony kierowca ci to powie, nawet dzisiaj na "Discovery World" był program o Jambojet-ie Boeing-a i była tam wzmianka o kopaniu w koła. Pozdrawiam również.
Cień 14-02-2010 22:52
się już tak sypać, chyba, że przeglądu i konserwacji dokonuje jakiś partacz i kierowca jest zielony jeżeli chodzi o mechanikę, wtedy to może się przytrafić. Co do dyskusji, to masz rację, ale nie masz racji co do kopania w koła każdy doświadczony kierowca ci to powie, nawet dzisiaj na "Discovery World" był program o Jambojet-ie Boeing-a i była tam wzmianka o kopaniu w koła. Pozdrawiam również.
Cień 14-02-2010 22:54
się już tak sypać, chyba, że przeglądu i konserwacji dokonuje jakiś partacz i kierowca jest zielony jeżeli chodzi o mechanikę, wtedy to może się przytrafić. Co do dyskusji, to masz rację, ale nie masz racji co do kopania w koła każdy doświadczony kierowca ci to powie, nawet dzisiaj na "Discovery World" był program o Jambojet-ie Boeing-a i była tam wzmianka o kopaniu w koła. Pozdrawiam również.
~xd 17-02-2010 21:32
skoro jechali do swieradowa a nie do szklarskiej to niech sie ta wieś świeradów martwi jak ich przetransportowac a nie na koszt szklarskiej !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group