Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 16 kwietnia
Imieniny: Cecylii, Julii
Czytających: 6712
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Sztuka ulicy - odsłona druga

Niedziela, 5 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 5 sierpnia 2007, 12:36
Autor: W. Wojciechowski
Jelenia Góra: Sztuka ulicy - odsłona druga
Fot. Agnieszka Gierus
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych rozkręca się, a tu już dziś (niedziela) koniec imprezy w Jeleniej Górze.

Wielu chyba przyzna, że drugi dzień festiwalu obfitował w o wiele większe emocje niż pierwszy.
A to za sprawą zespołów z Francji i Rosji.

Pierwsza grupa to Tréteaux du Coeur Volant z Francji. W spektaklu “Cocons” akrobatyka i taniec idą w parze. Jeżeli ktoś dawno nie był w cyrku i zapomniał o strachu, jaki towarzyszy, gdy oglądamy mężczyznę balansującego na linie albo kobietę wykonującą akrobacje na trapezie, to mógł szeroko otworzyć oczy i usta, a potem patrzeć w górę bez reszty.

Poszczególni artyści wychodzili z kokonów, a każde ich wyjście łączyło się z narodzinami jeszcze większego ryzyka. Początek to przeraźliwy krzyk noworodka i widzimy, jak z kokonu wychodzi nieporadnie, prawie upadający człowiek na szczudłach. Już sam początek poruszył publiczność. Kolejne “noworodki” albo tańczyły na taśmie w powietrzu lub wyczyniały powietrzne ewolucje, wręcz wariacje, czasem bez zabezpieczenia. Świetna oprawa muzyczna i fajerwerki.

Natomiast Teatr Licedei z Rosji po, co tu dużo mówić, efekciarskim spektaklu “Catastrophe”, zaprezentował w sobotę przedstawienie “Semianuki”. To absolutna bomba śmiechu i zaskoczenie. Mowa tu o historii rodzinki z czworgiem prawdziwych urwisów – każdy charakterny - i piątym w drodze.

Każda sytuacja, jaka ma miejsce w domu, nawet czytanie gazety lub picie alkoholu przez tatę, urasta do gagu monstrualnych rozmiarów. Aktorzy nie wypowiadają żadnego słowa, ale świetna mimika i ruch mówią wszystko. Mimo tego, że jedna z córek wyrywa lalkom głowy, a robi to pasją w oczach, jest w tym spektaklu wiele pozytywnych wartości, ponieważ ta rodzina naprawdę się kocha.

Blado wypadła z kolei parada uczestników międzynarodowych warsztatów “Sztuka Ulicy”, która otworzyła drugi dzień festiwalu. Nieudany okazał się również “Quixotage” polskiego Teatru KTO, zrealizowany na podstawie “Don Kichota” Cervantesa.
Niestety obok ciekawych kostiumów Zofii de Ines i muzyki, nie pozostało po tym spektaklu zbyt wiele. Sceny oderwane od siebie i tak naprawdę nie wiadomo, o czym.

W tym spektaklu obrażono taniec flamenco i tym samym daleko aktorom do ekspresyjnego wyrażania uczuć. Podobnie jest z grą na garnkach i podobnych przedmiotach. Warto uczyć się od mistrzów i obejrzeć występ grupy Stomps.
Ktoś z publiczności powiedział – Fajnie jest postać i popatrzeć, ale, o co chodzi? To pytanie do reżysera.

<b> Niedziela z teatrem ulicznym </b>
PLAC RATUSZOWY, GODZ.17.30
THEATERLABOR IM TOR 6 (NIEMCY)
&#8222;AIRPORT&#8221;

TEATR JELENIOGÓRSKI, GODZ.19.00
THEATER DEREVO (ROSJA-NIEMCY)
&#8222;KETZAL&#8221;

PLAC RATUSZOWY, GODZ. 20.30
STRANGE FRUIT (AUSTRALIA)
&#8222;THE FIELD&#8221;

PLAC RATUSZOWY, GODZ. 21.30
FANFARA ZIMBRUL (RUMUNIA)
KONCERT

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
484
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Cztery rozwiązania gdy boli kolano – uniknij operacji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Tragedie i dramaty
Cios nożem w brzuch podczas walki bezdomnych o materac
 
Pieniądze
Nagroda dla firmy Kada
 
Turystyka
Pamięć o radnym została na szlaku do Perły Zachodu
 
Aktualności
Wenecja u stóp Karkonoszy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group