Czwartek, 25 lutego
Imieniny: Cezarego, Wiktora
Czytających: 5994
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Szkolny areszt za wagary

Piątek, 16 listopada 2007, 7:47
Aktualizacja: 7:48
Autor: TEJO
Dolny Śląsk: Szkolny areszt za wagary
Wagarowiczów ścigają także policjanci nie tylko podczas specjalnych akcji...
Fot. KMP
Kilkuset uczniów wyrzucono ze szkół, bo systematycznie nie chodzili na zajęcia. Kłopot z wagarami jest wszędzie. Jak go zwalczyć? Pomocną dłoń do pedagogów wyciągnęli urzędnicy, którzy opracowali program prewencyjny. Szkoły nie mogą się nachwalić jego skuteczności.

O sprawdzonym pomyśle z Żarowa (dolnośląskie) pisze piątkowa Polska Gazeta Wrocławska. Program zowie się ZOSIA. Jak podaje dziennik składa się nań kilka elementów: codzienne dziesięciominutowe spotkanie z wychowawcą, od którego zaczyna się dzień, „szkolny areszt” po lekcjach za każde spóźnienie lub wagary. Szkoła zatrudniła też telefonistkę, która o każdej nieobecności uczniów informuje rodziców.

To dla buntowników, którzy nie chcą na zajęcia chodzić. Dla uczniów, którzy frekwencją świecą przykładem, przygotowano nagrody w postaci wycieczek integracyjnych.

Dyrekcja placówki, w której program wdrożono, nie może się nachwalić jego skuteczności. Problem wagarowania znikł, a do szkoły nie przychodzą tylko chorzy uczniowie. I to nie zawsze idą na zwolnienie. A uczniowie przyznają, że po wprowadzeniu tej innowacji, po prostu nie opłaca się wagarować, bo zajęcia trzeba odpracować w „szkolnym areszcie” – czyli – jak to nazwali autorzy programu – w kozie.

Program wymaga nakładów finansowych (etaty dla telefonistów), ale to nie przeraża pedagogów. Twierdzą, że pieniądze się zwrócą, bo wraz ze wzrostem frekwencji uczniów, większa będzie subwencja oświatowa.

A może by tak coś takiego zastosować w Jeleniej Górze?

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group