Poniedziałek, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 4826
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Szkoła łamania przepisów

Poniedziałek, 25 lutego 2008, 8:01
Aktualizacja: 18:57
Autor: AGA
JELENIA GÓRA: Szkoła łamania przepisów
Fot. Jelonka.com
Mają dawać wiedzę, jak jeździć zgodnie z kodeksem drogowym. Niestety coraz częściej teoria mija się z praktyką szerokim łukiem, a sami instruktorzy dają kursantom przykład, jak szybko stracić prawo jazdy.

– Kilka dni temu przejeżdżałem koło stadionu i zobaczyłem samochód nauki jazdy, który zatrzymał się przy chodniku kilka metrów przed przejściem dla pieszych. Instruktora naszła ochota, aby w pobliskim kiosku kupić papierosy. Kazał więc zatrzymać się tam kursantowi ignorując fakt, że łamie w ten sposób przepisy. Co z tego, że kilka metrów wcześniej jest przed stadionem miejsce, gdzie można się zatrzymać? Najważniejsze, żeby po papierosy było blisko – oburza się pan Mariusz, nasz czytelnik.

– I jak później taka osoba zachowuje się w ruchu drogowym? Od samego początku uczy się, że najważniejsza jest wygoda, a przepisy można dowolnie naginać. Strach pomyśleć, ilu takich pseudo kierowców będzie później poruszać się po naszych drogach stwarzając zagrożenie – dodaje.

– Aby poznać poziom szkolenia wystarczy popatrzeć jak „L-ki” pokonują rondo. Mało który instruktor wie jak włączać kierunkowskazy. Potem na Spółdzielczej suną czterdziestką, oczywiście lewym pasem, zmuszając do łamania przepisów przy wyprzedzaniu. Szkoda, że w Jeleniej Górze szkoli się takie egoistyczne drogowe łamagi – żalił się jeden z internautów.

Podobnie jest też w innych regionach Polski. Do policjantów poznańskiej drogówki docierały na przykład sygnały, że samochody z tablicami nauki jazdy łamią przepisy w taki sposób, że trudno zrzucić winę na kursantów. Nie stosują się do strzałek prawoskrętów, jawnie wymuszają pierwszeństwo, a gdy za kierownicą siedzą instruktorzy, to albo jadą bez zapiętych pasów, albo nie składają z dachu tablicy „L”.

Nadkom. Edyta Bagrowska zapewnia, że policja zwraca szczególną uwagę na jeżdżących popularnymi „L-kami”. – Oni też są uczestnikami ruchu, jak każdy inny kierowca – stwierdza. Dodaje, że w jedną z sobót funkcjonariusze przeprowadzili jednodniową akcję, podczas której szczególnie kontrolowali te pojazdy. Szczęścia nie miał jeden z instruktorów. Rutynowa kontrola zatrzymanego auta wykazała, że prowadzący je kursant (47-letni obywatel Niemiec) miał prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Instruktor był trzeźwy, ale obaj zostali zatrzymani. – Obywatel Niemiec odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to grzywna i kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Podobnie jak i instruktorowi, który za dopuszczenie do ruchu osoby w stanie nietrzeźwym może również stracić swoje uprawnienia – wyjaśnia Edyta Bagrowska.

Na rynku przybywa coraz więcej nowych szkół jazdy. Choć różnią się poziomem świadczonych usług, na brak chętnych nie narzekają. Zarząd województwa dolnośląskiego ogłosił nawet konkurs „Lider skutecznego szkolenia kierowców”. Na wzorowe szkoły jazdy czeka prestiż najlepszego ośrodka w regionie. Liderem chciałby być każdy. Nie każdy jednak może zasłużyć sobie na to miano, bo skuteczny nie zawsze oznacza również bezpieczny

Czytaj również

Komentarze (34) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group