To oni uratowali ujęcia wody dla większej części Jeleniej Góry! Najpierw ujęcia górskie - Leśniczówkę i Kamienną Wieżę, a później “Grabarów”.
Dwa dni po kilkanaście godzin stali w ulewie, w lesie, ręcznie wyciągając z Polskiego Potoku i Sopotu wszystko, co niósł żywioł: kamienie, gałęzie, liście, śmieci.
Nie poddali się nawet wtedy, gdy wydawało się, że Leśniczówka jest nie do uratowania.
Na zdjęciu są mega zmęczeni, ale uśmiechnięci. To pracownicy Wodnika.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.