Są miejsca, które od pierwszego kroku sprawiają, że czujesz się jak w innym świecie. Szczeliniec Wielki, najwyższy szczyt Gór Stołowych, to właśnie taka przygoda – trochę spacer, trochę wyprawa, a chwilami prawdziwa podróż przez skalną krainę tajemnic. I to zaledwie nieco więcej niż 2 godziny drogi od Jeleniej Góry.
Wycieczkę warto zacząć od dojazdu do Kudowy-Zdroju. Z Jeleniej Góry podróż zajmuje około dwóch godzin. Z Kudowy do Karłowa jedzie się już tylko 20 minut, ale to jedne z najbardziej widowiskowych kilometrów w regionie. Trasa prowadzi słynną Drogą Stu Zakrętów. Każdy łuk i wiraż odsłania nowe widoki, a sama jazda staje się częścią przygody.
Na miejscu samochód można zostawić na jednym z kilku parkingów. W sezonie letnim warto przyjechać wcześniej, bo miejsca szybko się zapełniają.
A zimą widoki są przepiękne:
Filmy: Zbigniew Jaworski
Z Karłowa ruszamy żółtym szlakiem w stronę przełęczy między Małym a Wielkim Szczelińcem. Trasa nie jest trudna ani szczególnie długa, ale potrafi zachwycić. Szczególnie wtedy, gdy prowadzi przez owiany tajemnicą Skalny Labirynt. Ścieżka przeciska się przez głębokie szczeliny, by za chwilę opaść w dół, niemal w „piekielne czeluście”, jak żartobliwie mówią turyści.
Z przełęczy do schroniska zostaje około 10 minut. Już tutaj widać, jak mocno spękany jest tutejszy piaskowiec. Te regularne pęknięcia nazywane są ciosem, dlatego skały tego poziomu określa się jako piaskowce ciosowe. To właśnie one tworzą niezwykły, kamienny świat, który sprawia, że wizyta na Szczelińcu zostaje w pamięci na długo.