Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 15 maja
Imieniny: Zofii, Jana
Czytających: 15909
Zalogowanych: 81
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Święto koszykówki przy Sudeckiej

Sobota, 9 października 2010, 21:43
Aktualizacja: Poniedziałek, 11 października 2010, 12:40
Autor: arec
Jelenia Góra: Święto koszykówki przy Sudeckiej
Fot. Robert Ignaciak
Mecz Sudetów Jelenia Góra z WKK Wrocław był prawdziwym świętem koszykówki. Zadecydowały o tym względy nie tylko sportowe. Od dziś hala przy ul. Sudeckiej nosi imię legendarnego Mariana Koczwary, a podopieczni Ireneusza Taraszkiewicza po zaciętej dogrywce pokonali wrocławian 85:83.

Dodatkowym smaczkiem był występ Adama Wójcika i dwóch wicemistrzów świata U-17 w składzie drużyny gości. Dobrą informację przed meczem ogłosił także prezydent Marek Obrębalski. Sponsorem generalnym klubu została firma Parkridge, budująca w stolicy Karkonoszy galerię Focus Mall.

Zaczęło się bardzo uroczyście. Ks. Szymon Bajak, kapelan dolnośląskich sportowców poświęcił tablicę upamiętniającą Mariana Koczwarę. W uroczystości uczestniczyła niezwykle wzruszona córka zasłużonego animatora jeleniogórskiego sportu. Następnie odsłonięto portret nowego patrona hali.

W podniosłej atmosferze do sportowej rywalizacji przystąpili zawodnicy obydwu zespołów, którym przyszło grać przy pełnych trybunach. Każdy kontakt z piłką Adama Wójcika był wielką lekcją koszykówki. Tym bardziej entuzjazm wywoływały udane interwencje jeleniogórskich zawodników, dzięki którym udało się powstrzymać znakomitego koszykarza.

Pierwsza kwarta miała wyrównany przebieg. Dopiero od połowy drugiej części gry Sudety zaczęły zyskiwać przewagę i po 20 minutach na tablicy widniał rezultat 40:33. W tej części spotkania na parkiecie pojawił się nowy nabytek zespołu jeleniogórskiego Tomasz Maryniewski, który po raz pierwszy miał okazję zaprezentować się przed jeleniogórską publicznością. Debiut trzeba przyznać wypadł naprawdę dobrze.

Trzecia kwarta to odrabianie strat przez gości, którzy zniwelowali wynik na 61:60. W czwartej kwarcie od 4 minuty sytuacja na parkiecie miała coraz mniej korzystny przebieg. WKK wyszło na 7-punktowe prowadzenie. Jednak dobra gra jeleniogórzan i celne rzuty za 3 punkty Rafała Niesobskiego i Tomasza Maryniewskiego uratowały sytuację. Po końcowej syrenie na tablicy było 76:76.

Spotkanie rozstrzygnęła dogrywka, która miała emocjonujący przebieg. Na 25 sekund przed końcem wrocławianie wyszli na prowadzenie 83:82, co zawdzięczali dwóm rzutom Adama Wójcika. 24 sekundy na rozegranie akcji miały Sudety. Tomasz Maryniewski długo przetrzymywał piłkę, aż na 12 sekund przed końcową syreną ruszył do akcji oddając celny rzut. Na dodatek sędziowie odgwizdali faul i po celnym "osobistym" byłego zawodnika Asseco Prokom 2 Gdynia było 85:83.

W ostatnich sekundach WKK ratowało się jeszcze rzutem za 3 punkty, ale wynik nie uległ już zmianie. Kolejne spotkanie przy Sudeckiej miało końcówkę godną Hitchcocka.

Po meczu Tomasz Maryniewski mówił o bardzo dobrym przyjęciu przez kolegów z zespołu. Nowego rozgrywającego Sudetów pozytywnie zaskoczyła też wysoka frekwencja kibiców zgromadzonych w hali im. Mariana Koczwary. – Jestem zadowolony, że tu przeszedłem – powiedział Maryniewski.

Focus Mall Sudety Jelenia Góra - WKK Wrocław 85:83 (14:17) (26:16) (21:27) (15:16) (9:7)

Sudety: R. Niesobski 20, Urbaniak 15, Ł. Niesobski 13, Minciel 11, Maryniewski 10, Czech 8, Samiec 5, Czekański 2, Klimek 1, Cierzniewski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
635
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlatego Japończycy nie tyją, mało chorują i żyją dłużej niż Polacy
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
 
Kultura
Muzeum Karkonoskie zaprasza na Noc Muzeów
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group